Ulubione kosmetyki do pielęgnacji twarzy.

Od dłuższego czasu obiecuję sobie, że wrócę na bloga z obszernym postem na temat pielęgnacji twarzy. Udało mi się odkryć aż cztery fajne kosmetyki które sprawdzą się u posiadaczek skóry suchej, normalnej a nawet lekko mieszanej.

Produkty pochodzą z różnych półek cenowych  ale niezależnie od tego czy kosztują dwadzieścia sto czy dwieście złotych są warte każdej złotówki którą na nie wydamy. Większość z nich sprawdzi się głównie w okresie letnim lub jako baza pod codzienny makijaż. Jeśli jesteście ciekawi co mam wam do powiedzenia zapraszam do dalszej części wpisu.


Bielenda Algi Morskie to krem o lekkiej nawilżającej konsystencji który sprawdzi się zarówno jako krem na dzień i na noc. Śliczne szklane pudełeczko kryje w sobie 50ml kosmetyku. Jest bardzo wydajny i przyjemny w nakładaniu. Nie tłuści twarzy, szybko się wchłania i daje przyjemne uczucie nawilżenia i "spulchnienia" skóry- jeśli wiecie co mam na myśli ;-) Na pierwszej pozycji w składzie mamy wodę nie parafinę więc jak na krem za dwie dyszki to już spory sukces.

Aqua (Water), Argania Spinosa Kernel Oil, Glycerin, Ethylhexyl Cocoate, Caprylic/Capric Triglyceride, Stearyl Alcohol, Algin, Laminaria Digitata Extract, Sodium Hyaluronate, Allantoin, Sodium Steaoryl Glutamate, Propylene Glycol, Sodium Polyacrylate, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Propylene Glycol, Triethanolamine, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance), Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.

Długo szukałam kremu drogeryjnego po który będę sięgać z przyjemnością a który nie obciąży mojego portfela. Sięgam po niego na tyle często, że obecnie używam już drugie opakowanie.


Droższą alternatywą dla Bielendy będzie żel krem od Clinique- Moisture Surge. Opakowanieo 50ml będzie bowiem 6 razy droższe od poprzednika z drogerii (119zł). Nie zawiera on alkoholu i ma bardzo podobną żelową formułę. Przeznaczony dla każdego typu skóry- nawet alergików i osób bardzo wrażliwych. Daje uczucie intensywnego nawilżenia, odświeżenia oraz niesamowity komfort i gładkość. Nie da się ukryć jest lepszy ale czy na tyle aby do niego powrócić? Oczywiście ;-) Obecnie trwa kampania marki i na wielu stronach można zamówić go za 79zł lub mniejszą 30ml pojemność za 49zł. Bardzo serdecznie polecam. Idealny jako krem na dzień i baza pod makijaż dzienny.

A skoro o ideałach mowa nie sposób wspomnieć o pep-start również marki Clinique. Krem pod oczy przeznaczony raczej do dziennego stosowania pod makijaż dla osób młodych które nie borykają się z dużym przesuszeniem i zmarszczkami. Wchłania się w mgnieniu oka. Idealnie nawilża, rozjaśnia tworząc super bazę pod korektor. Odkąd użyłam pierwszy raz nie mam zamiaru się z nim rozstawać. Warto jednak wspomnieć że jako krem na noc się nie nadaje.


Ostatni już produkt to prawdziwa petarda. Szczerze nie myślałam, że kiedykolwiek kupię tak drogi kosmetyk do pielęgnacji ale udało się. GlamGlow Youth Mud Mask to oczyszczająca maska do twarzy która sprawiła, że moja skóra zyskała równowagę. Jest fantastyczna. Lekko rozgrzewa i bardzo mocno oczyszcza. Dla mnie ideał. Od dłuższego czasu większość maseczek dostępnych w drogeriach powodowała u mnie powstawanie nieprzyjemnych podskórnych pryszczy. Ostatnią deską ratunku okazała się GlamGlow. Nie żałuje ani jednej złotówki. Produkt genialny i wart wypróbowania. 
Na koniec bardzo serdecznie zapraszam do poczytania wywiadu z moim udziałem -> kliknij tutaj


xoxo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.