Pokonaj puszenie dzięki zabiegowi STRUCTURE + SHINE!

Tak to już jest na tym świecie, że kobiecie trudno dogodzić. Ja- posiadaczka włosów wysoko porowatych, trudnych do okiełznania walczyłam z nimi każdego dnia i robiłam wszystko co tylko w mojej mocy by nieco je wygładzić. Marzyłam o włosach rodem z reklamy... gładkich, lśniących które można przeczesywać palcami... które w skutek wilgoci nie zaczną się jeszcze bardziej puszyć, kręcić i tworzyć bałaganu na głowie. Udało się ! Moje marzenie się spełniło...

Prostowanie chemiczne włosów, STRUCTURE + SHINE, GoldWell, długotrwałe prostowanie, proste włosy

Zabieg chemicznego prostowania włosów kryje się pod nazwą STRUCTURE+SHINE i jest usługą niezwykle wyjątkową. Oprócz TRWAŁEGO prostowania zyskujemy blask i niesamowitą gładkość od nasady aż po same końce.

Prostowanie chemiczne włosów, STRUCTURE + SHINE, GoldWell, długotrwałe prostowanie, proste włosy

Dla uwiecznienia tej chwili postanowiłam wstawić kilka zdjęć które zostały wykonane podczas zabiegu. Co prawda tego dnia nie czułam się najlepiej, co widać na załączonych fotografiach ale co mi tam... każdy ma gorszy dzień.

Prostowanie chemiczne włosów, STRUCTURE + SHINE, GoldWell, długotrwałe prostowanie, proste włosy

Prostowanie chemiczne włosów, STRUCTURE + SHINE, GoldWell, długotrwałe prostowanie, proste włosy

Prostowanie chemiczne włosów, STRUCTURE + SHINE, GoldWell, długotrwałe prostowanie, proste włosy

Prostowanie chemiczne włosów, STRUCTURE + SHINE, GoldWell, długotrwałe prostowanie, proste włosy

Zabieg odbył się w miniona niedzielę w salonie Strefa Fryzur. Kosmetyki których użyto do wykonania prostowania pochodzą z mojej ulubionej od kilku lat już marki GOLDWELL.
Mam za sobą również 3dniową "kwarantannę" która zakłada 72 godziny nie mycia, dotykania, związywania włosów które w tym czasie( jak na złość) bardzo mocno się przetłuszczają i przeszkadzają w codziennym funkcjonowaniu. To jedyny minus takiego zabiegu. Warto więc zaplanować go na początek weekendu lub inny czas kiedy spokojnie możemy posiedzieć w domu a mąż wyjeżdża na delegację i nie musi oglądać naszego ulizu i smażalni frytek na głowie.

Prostowanie chemiczne włosów, STRUCTURE + SHINE, GoldWell, długotrwałe prostowanie, proste włosy
Oczekiwania był olbrzymie ale jednocześnie niedowierzałam, że prosty włos utrzyma się po myciu. Zdjęcia wykonałam przed użyciem środków do stylizacji (odżywka,olejek zabezpieczający końcówki) i postanowiłam pozwolić im naturalnie wyschnąć. Oczywiście zrezygnowałam z prostownicy która od teraz odchodzi na emeryturę! Hurrrra!
Prostowanie chemiczne włosów, STRUCTURE + SHINE, GoldWell, długotrwałe prostowanie, proste włosy

Od lewej : przed, po (zdjęcie robione z lampą), po (zdjęcie robione bez lampy).

Kto mi zazdrości?!

xoxo

Głęboko nawilżające serum z kwasem hialuronowym GlinSkinCare

Moja skóra reaguje bardzo dobrze na produkty marki GlinSkinCare. Postanowiłam więc wypróbować kolejny kosmetyk. Padło na serum. Jestem świeżo po kuracji kwasami więc dodatkowa warstwa nawilżenia która zadziała nieco głębiej idealnie wpasowuje się w moją pielęgnację.


Ciemna buteleczka z pipetka przypadła mi do gustu. Uwielbiam tego typu kosmetyki i zawsze chętnie po nie sięgam. Dozowanie jest bardzo łatwe możemy idealnie wyliczyć ilość kropel które zamierzamy nałożyć. U mnie jest to 2-3 krople. Produkt jest bardzo wydajny i świetnie się rozsmarowuje. Bezpośrednio po aplikacji jest lepkawy ale szybko się wchłania i nie pozostawia po sobie najmniejszego śladu.


Odkąd zaczęłam go używać moja skóra się nie przesusza, jest bardziej sprężysta i nawodniona. Kondycja skóry poprawiła się znacznie zwłaszcza na policzkach i wokół ust. stosuje je od 2 msc. Jestem zadowolona i serdecznie polecam. Znajdziecie to serum na stronie http://diagnosis.pl/ oraz wielu innych miejscach stacjonarnie lub online.

xoxo

Under The Palms

Mieszkano posprzątane. Pora na ostatnią "wisienkę na torcie". Nowy zapach  to coś czego zdecydowanie potrzebuje mój nos aby w pełni wypocząć i się zrelaksować. Za oknem szaruga i chlapa dlatego dla kontrastu postanowiłam użyć czegoś co przywoła trochę wakacyjnego słońca.
W słoju w którym trzymam woski mało jest letnich zapachów... Dokopałam się jednak do Under The Palms z Yankee Candle i postanowiłam go sprawdzić.


Nigdy nie leżałam pod palmami więc nie wiem jak to z nimi jest naprawdę... Mogę sobie jedynie to wyobrazić. Jestem zwolennikiem aktywnego wypoczynku. Dlatego z przyjemnością przeglądam oferty wycieczek krajowych i zagranicznych. Póki co najlepsze oferty znalazłam na stronie  http://www.jaworzyna.com.pl/ . Nigdy nie miałam do czynienia z Jaworzyna Tour ale z opinii znajomych wiem, że to solidna firma która słynnie głównie z organizacji wakacji dla dzieci.



Wracając do zapachu... jest rześki, świeży trochę jak wiosna i początek lata ale również pachnie trochę kremowo przez co ma się wrażenie, że zapach należy do tych otulających.  Roznosi się równomiernie po pomieszczeniu ale po czasie zaczyna przeszkadzać. Nie jest wyjątkowy, więc prawdopodobnie już do niego nie wrócę...

Kuracja, pielęgnacja - podsumowanie.


Od sześciu lat zapuszczam włosy. Powiedziałabym, że z marnym efektem. Mam wrażenie, że ich długość od tego czasu się nie zmienia. Głównie za sprawą wzmożonego wypadania i łamiących się końcówek które stały się moją zmorą. Próbowałam już licznych środków i preparatów które dawały mało widoczne efekty. Metodą prób i błędów udało mi się opracować odpowiedni plan działania. Wypadanie zostało zminimalizowane, końcówki się nie kruszą a włosy są gładkie i lśniące. Jestem bardzo zadowolona z obecnie stosowanej pielęgnacji i suplementacji dlatego jeśli jesteście ciekawi jak osiągnęłam swój cel zapraszam do dalszej części wpisu.


Aby włosy mogły rosnąć zdrowie i lśniące musiałam zahamować proces wypadania. Sięgnęłam więc po plastry do włosów Dermastic™ (do kupienia tutaj-> klik). Jest to produkt który stosowany systematycznie w okolicy owłosienia głowy powstrzymuje wypadanie.  Przyznam szczerze, że byłam sceptycznie nastawiona ale szybko przekonałam się o pozytywnym działaniu tego produktu.


Wykonane są z oddychającego tworzywa które do złudzenia przypomina matową taśmę klejącą. Idealnie przywierają do skóry i rozpraszają składniki aktywne/substancje odżywcze mające na celu wzmocnienie cebulek włosów, powstrzymanie wypadania włosów, a także wspomaganie ich odrastania. Niedawno zakończyła swoją ośmiotygodniową kurację i jestem bardzo zadowolona z efektu końcowego. Oczywiście zdaje sobie sprawę, że kurację trzeba będzie powtórzyć. Nic nie trwa wiecznie- niestety...


Dla podtrzymania efektu stosuję BIOXSINE Derma Gen (klik) serum przeciw wypadaniu włosów. Póki co sprawdza się. Jedyny minus włosy mogą wydawać się lekko tłustawe w miejscach w których użyjemy olejku.


Mniej więcej w tym samym czasie co na plasterki postawiłam na picie wody.  Już po dwóch tygodniach widziałam efekty. Włosy stały się bardziej błyszczące nawet bez użycia odpowiednich preparatów do stylizacji. Efekt z każdym tygodniem był bardziej widoczny również na skórze. Jestem więc podwójnie zadowolona. Wypicie 2 litrów wody + 0,7- 1 l innych płynów nie stanowi dla mnie obecnie żadnego problemu. Wprowadziłam również drobną suplementację o której postaram się napisać oddzielny wpis w najbliższym czasie.

Największa zmiana dokonała się jednak w codziennej pielęgnacji. Staram się nie męczyć włosów urządzeniami i akcesoriami które mogą wpływać niekorzystanie na ich stan. Całkowicie zrezygnowałam ze zwykłych standardowych gumek w które zaplątywały się i łamały końce. Obecnie używam wyłącznie invisibobble a włosy rozczesuję tangle teezerem który nie targa i nie wyrywa moich włosów wraz z cebulkami.


Szampon z którym zaprzyjaźniłam się na dobre to BIOXSINE DermaGen (klik). Stosuję go praktycznie za każdym razem. Przeznaczony jest dla kobiet które farbują swoje włosy i borykają się z ich wypadaniem. Z pewnością dołożył również swoją cegiełkę podczas kuracji. Zawiera w sobie keratynę (naturalny budulec włosa ) dzięki czemu po jego użyciu włosy są bardziej elastyczne oraz błyszczące. Oprócz tego znajdziemy w składzie olejek cytrynowy oraz ekstrakt z limonki który wzmacnia, nadaje gładkość, grubość i zapewnia optymalne nawilżenie. Zapach jest mocno średni dlatego kiedy jestem nim totalnie zmęczona robię sobie pojedynczą przerwę na coś bardziej pachnącego (np. Alttera z Granatem). Co drugie mycie przed użyciem BIOXSINE stosuję dodatkowo Garnier z cytryną i białą glinką aby dokładnie oczyścić skalp głowy i włosy z wszelkich zanieczyszczeń.


Jeśli chodzi o maskę do włosów moim faworytem jest Alttera Bio owoc Granatu oraz PiloMax Henna Wax (klik). Obie świetnie wzmacniają strukturę włosa. Sprawiają, że lepiej się rozczesują, są bardzo miękkie w dotyku i gładkie. Ta pierwsza dodatkowo może pochwalić się niesamowitym zapachem. UWIELBIAM ! 


To już cała tajemnica mojej codziennej pielęgnacji i walki z wypadającymi włosami.

xoxo




SZABLON BY: PANNA VEJJS.