Pielęgnacja twarzy.

Po szczegółowym omówieniu kwasów które obecnie stanowią obszerną część mojej pielęgnacji przyszła pora na nieco przyjemniejsze i łatwiejsze w obsłudze kosmetyki. Zarówno teraz podczas kuracji jak i w wcześniej moim priorytetem było maksymalne nawilżenie skóry. Zamiast próbowania kilku niedrogich kremów postawiłam na jeden konkretny, droższy krem nawilżający który ratuje mnie w każdej kryzysowej sytuacji.


DOBRY KREM NAWILŻAJĄCY TO PODSTAWA


Rexaline Hydra-Dose Nutri+ to jeden z mniej popularnych mazideł w blogosferze. Podczas swoje przygody z perfumerią SEPHORA zauważyłam jednak, że jest to krem który ma swoich zwolenników i sprzedaje się jak ciepłe bułeczki pomimo, że nie należy do najtańszych.
Posiada bardzo bogatą formułę dzięki czemu zapewnia intensywne nawilżenie, odżywienie oraz spełnia wszystkie funkcje kremu przeciwstarzeniowego. Idealny dla młodych kobiet pragnących rozpocząć swoją przygodę z walką przeciw oznakom starzenia. Posiada bardzo wyjątkową konsystencję treściwego kremu która jest jednocześnie bardzo lekka i wchłania się w kilka minut dzięki czemu może być używany również w ciągu dnia. Szybko przywraca komfort przesuszonej, odwodnionej i szorstkiej skórze. Pierwsze "uderzenie" zawartego w nim kwasu hialunorowego od razu uzupełnia niedostatek wody na powierzchni skóry. W dłuższym okresie, połączenie 2 kompleksów stymuluje ochronne funkcje skóry, wypełnia zmarszczki i przywraca równowagę na powierzchni skóry. Koszt 289zł za 30ml. Wydajność bardzo dobra, używam go od drugiej połowy sierpnia i myślę że wystarczy mi jeszcze na ten miesiąc. Planuję kupić go ponownie gdyż po przetestowaniu kilku próbek nic nie wzbudziło mojego zainteresowania. 


MASECZKI

Bardzo polubiłam nakładanie maseczek. Poza jednorazowymi maskami węglowymi i żelowymi marki Bielenda które obecnie mi się skończyły posiadam w swojej łazience kilku ulubieńców w większej wersji. Są to maseczki które nakładamy na noc lub na kilka minut i zmywamy letnią wodą. Bardzo ważne jest dla mnie to, ze nie brudzą łazienki, są łatwe w użytkowaniu i nie zastygają na skorupkę z którą później musimy się jednak pomęczyć.


Efekty widoczne są od razu po zastosowaniu. Skóra jest nawilżona, zregenerowana i mięciutka w dotyku. Przetestowałam już wiele różnych specyfików i śmiało stwierdzam, że te zaprezentowane spisują się u mnie najlepiej.

Delikatna kremowa maska do twarzy na bazie rabczańskiej solanki. Koszt 20zł za 75ml. Jest zdecydowanie trudnej dostępna. Kupić można ją na terenie uzdrowiska, sklepie online i niewielu sklepach stacjonarnych. Mi udało się ją dostać w sieci lokalnych supermarketów MPM. Przeznaczona jest głównie do skóry suchej, szorstkiej a także narażonej na niekorzystne działanie czynników atmosferycznych. Zawiera w sobie glicerynę, prowitaminy B5, mocznik,  kompleks NMF (kompleks nawilżający), olejek ze słodkich migdałów, inne witaminy z grupy B oraz witaminy Ai E. Dzięki tym właśnie składnikom odczuwamy, że skóra staje się miękka, nawilżona, powraca jej sprężystość. Regularne stosowanie położy również swoją cegiełkę w naszej pielęgnacji przeciwstarzeniowej. Ma silne działanie redukujące zaczerwienienia, podrażnienia dzięki zawartości rabczańskiej solanki. Można nakładać ją również na szyję i dekolt. Regularne stosowanie wzmocni barierę ochronną naskórka co przyda się o każdej porze roku zwłaszcza tym którzy często przebywają na zewnątrz.

Tołpa specialist odnowiona skóra. To maseczka-krem na noc która od niedawna jest na naszych sklepowych pułkach. 40ml to koszt 25zł. Przeznaczona jest dla osób które borykają się z przesuszenie i odwodnieniem. Nakładam ją na całą noc zaraz po powrocie z imprezy lub zawsze wtedy kiedy mam okazję wypić choć odrobinę alkoholu który niekorzystanie wpływa na stan mojej skóry. Dzięki tej maseczce mam gwarancję, że po przebudzeniu moja skóra zachowa świeży wygląd. Łagodzi wszelkie zaczerwienienia i rozjaśnia drobne przebarwienia powstałe na wskutek przesuszenia skóry. Jestem z niej bardzo zadowolona i polecam sprawdzić ją na sobie.


Perfecta Sleep Mask to maska nawilżająca na noc i delikatny peeling enzymatyczny w jednym. Jest bardzo wydajna i tania. Koszt to zaledwie 10zł za 50ml! Świetnie sprawdza się w dni kiedy nie możecie się zdecydować czy skóra potrzebuje więcej nawilżenia czy zniwelowania suchych skórek które odstają nieestetycznie na nosie czy brodzie.

Na koniec mój HIT !  Bania Agafii- Ekspresowa maska do twarzy odświeżająca Ma mocno miętowy zapach i daje delikatne, przyjemne uczucie schłodzonej skóry. Sprawdza się świetnie również latem. Nie zauważyłam by była ona mocno regenerująca ale jako kosmetyk pobudzający do życia jest niezastąpiona. Jeśli rano ciężko jest się wam rozbudzić, czujecie zmęczenie wypróbujcie! Ja jestem z niej bardzo, bardzo, BARDZO zadowolona. Koszt za 100ml to zaledwie 5-10zł.


Kremu pod oczy wam nie pokażę bo oprócz StriVectinu do którego obecnie będę powracać nie używam nic godnego uwagi. Wciąż poszukuję ideału. Mam ochotę sprawdzić coś z wyższej pułki ale boję się zaryzykować.W kolejce do testów czekają też kremy marki Sylveco. Pochwalcie się czego używacie i co stało się waszym kosmetycznym hitem w tym roku a jeśli nie widzieliście mojego obszernego wpisu na temat mojej domowej kuracji kwasem glikolowym serdecznie zapraszam tutaj--> klik.

xoxo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.