Zakupy: puder, tusz, podkład, eyeliner, korektor.

Dawno nie robiłam zakupów. Postanowiłam więc, że skuszę się na kilka rzeczy które od dawna chciałam przetestować i których mi brakuje. Skupiłam się głównie na kolorówce którą podzielę na dwie kategorie. Jeśli jesteście ciekawi co znalazło się w moim posiadaniu zapraszam do dalszej części wpisu.


OCZY:

Jestem prawdziwym maniakiem jeśli chodzi o kupowanie tuszy do rzęs. Wydawało mi się do tej pory, że łatwo mnie zadowolić bo moje rzęsy są dość gęste, długie i nie są szczególnie wymagające. Nic bardziej mylnego! Pierwszy z nich jest moim wielkim rozczarowaniem. Sexy Pulp Yves Rocher noł, noł, noł! Nigdy więcej...Trzeba się napracować aby efekt okazał się w miarę przyzwoity- no chyba, że ktoś lubi godzinami dłubać przy oku to proszę bardzo! Śmiało możecie go wypróbować.

Miss Sporty Studio Lash to pewniaki na które postawiłam nie pierwszy raz i które miały uratować mnie po wielkim rozczarowaniu. Na blogu pojawiła się też recenzja (bardzo dawno temu). Arcydzieło- w dodatku tanie! (klik). Biegnijcie na zakupy! Naprawdę warto. Poleciłam go wielu osobom i każda z nich była bardzo zadowolona.


Eyeliner w kałamarzu kupuję odkąd moje nogi pierwszy raz zatrzymały się przed szafą Wibo. Nie jest może to najbardziej trwały produkt ale nadaje się na szybkie akcje w stylu "makijaż po bułki" lub szybki "wypad na kawe" z przyjaciółką. Spokojnie trzyma się na moich oczach około 6h. Więc na codzienne malunki w zupełności wystarcza. Nowością będzie jednak L'Oreal Super Liner (Perfect Slim). Skusiłam się bo dawno nie testowałam żadnego kosmetyku w pisaku. Póki co jestem zadowolona i z pewnością pojawi się oddzielny wpis na jego temat.


TWARZ:


Catrice HD Liquid Coverage był na samym szczycie mojej listy pożądanych kosmetyków. Niestety ciągle był wyprzedany ale udało mi się go wychwycić ostatniego dnia promocji -40% w Naturze. Niebawem przetestuję i dam znać co o nim myślę. Zapowiada się obiecująco.

Zakupy początkowo miały zakończyć się na tym etapie jednak skuszona zniżka dałam się ponieść chwili i wybrałam dla siebie również dwa korektory których jeszcze nigdy nie testowałam.


Catrice Liquid Camouflage jest chyba największym hitem tego roku. Ma go dosłownie każda blogerka i vlogerka ugodowa a drugi wcale nie gorszy Astor Perfect Stay również ma swoich zwolenników w strefie beauty.


Na koniec do koszyka wrzuciłam jeszcze My Secret Face Matt Powder bo wyczytałam na blogach, że jest to idealny mat dla posiadaczek suchej skóry.


xoxo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.