Recenzja nowości Eveline

Na początku lipca doszła do mnie paczka z nowościami marki Eveline. Cały miesiąc sumiennie testowałam wszystkie przekazane mi kosmetyki. Dziś z wielką przyjemnością chciałabym przekazać Wam z którymi produktami się polubiłam a które niestety powędrują w świat.


Zacznę od peelingu do ust który jest moich hitem. Jako, że marka Pat&Rub zawiesiła swoją działalność (mam tam swój ulubiony peeling) i nie jestem w stanie zakupić sobie ulubionego kosmetyku który podratowałby moje spierzchnięte usta bardzo zaciekawił mnie sztyft.



To właśnie od niego rozpoczęłam testowanie. Szybko okazał się również moim ulubieńcem. Bardzo podoba mi się jego lekka i miękka formuła oraz ostrość drobinek które są w nim zatopione. Szybkimi posuwistymi ruchami jestem w stanie rano zetrzeć z ust wszystko co niepotrzebne. Jeśli chcę mocniejszego efektu aplikuję produkt i wspomagam się palcem który dokładniej poradzi sobie z problematycznymi miejscami. Fajnie, że mogę go wrzucić do torebki i używać dosłownie wszędzie gdzie zajdzie taka potrzeba. Absolutny must have każdej maniaczki matowych pomadek.



Dwa kolejne produkty które wpasowały się w mój gust to olejki pielęgnacyjne które dodatkowo mają powiększyć usta. Choć spektakularnego efektu push up nie zauważyłam to muszę przyznać, ze ich właściwości pielęgnujące są godne uwagi. Konsystencja jest lekka, przyjemna i nadaje nie nachalny błysk. Absolutnie nie ma tu mowy o żadnym uczuciu lepkości. Nie są to błyszczki ale tak jak zaznaczyłam olejki pielęgnujące. Świetnie wygładzają strukturę ust co da się zauważyć już po kilku dniach stosowania. Usta są pełniejsze i zdrowo napompowane od środa. Używam ich z przyjemnością.


Na koniec dwa buble- Long Lasting Velvet Matt. Kolorki 416 (fuksja) i 414(czerwień). Niestety powiedzenie o nich "long lasting" to chyba największa zbrodnia bo nie trzymają się wcale. Rozmazują się, wylewają za kontur a aplikatorem nie sposób jest malować. Po 30 sekundach od nałożenia strasznie się kawalą i ciastkują. Wyglądają strasznie i nie da się nic z tym zrobić. Nawet baza do ust pod pomadkę i bezbarwna konturówka nie poradziły sobie z utrzymaniem tego kosmetyku w ryzach. Wyrzucam i chcę o nich jak najszybciej zapomnieć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.