Niestabilna i przerażona.

Matki to jednak potrafią być niestabilne emocjonalnie. Myślałam, że mnie to ominie ale oddanie w obce ręce dziecka mnie przerosło. Tak czy siak trzeba było podjąć decyzję. Klamka zapadła. Aron to przeżyje chociaż zadowolony nie był ale czy ja dam radę przejść okres adaptacji w żłobku ?! No Way! :((( 


Wszystko wydaje się być takie przerażające zwłaszcza, że żyjemy na kompletnie inne planecie niż działa żłobek. Serio! Wierzcie lub nie.  U nas dzień kończy się około północy a zaczyna około 9-10. Bywa nawet, że odrobinę później. Nie jemy przecieranych zupek, pulpecików i płatków z mlekiem. Aron nie lubi obecnie nic jeść a ja za radą lekarza nie zmuszam go do tego. Główny składnik diety mojego dziecka to mleko. Czasem rosołek i kotlet- koniecznie panierowany bułką tartą ale bywają dni, że i to nie bardzo smakuje. Drzemka w dzień ?! Serio myślicie, że dla mojego syna to słowo istnieje ? Nie ma opcji.. no chyba, że jedziemy autem kilometr czy dwa do pobliskiego supermarketu i chcemy w spokoju zrobić zakupy to jak na zawołanie zasypia a potem odprawia "cyrk" bo go obudziliśmy :-P



Zawsze zastanawiam się skąd Panie przedszkolanki wiedzą czego chcą maluchy. Ja jako matka musiałam się wszystkiego nauczyć. Babcie, ciotki mają problem z tym aby domyśleć się co oznacza -ynka a co -inka. Co oznacz słynne E-e-e-e wiemy tylko my rodzice.
Jeśli nie zawaruję przez najbliższe tygodnie to chyba przetrwam już wszystko! Amen. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.