Zakupy: Biedronka, Rossmann, Wispol


Zawsze mam problem z przypomnieniem sobie co i gdzie kupiłam. Nie będę więc czekać aż ubiera mi się tego cała sterta i przejdę do rzeczy. Na pierwszy ogień  drogeria Wispol. 


Hitem zakupów z pewnością będzie coś na co czaiłam się od dawna. Mowa oczywiście o pigmencie Pierre Rene i żelowej bazie która ułatwia przyczepność. Do tego fioletowo-buraczkowa pomadka w moim ulubionym ostatnio kolorze od Hean. Kupiłam ją właściwie tylko dlatego, że nie mam zbyt wiele kosmetyków tej marki a chciałabym coś przetestować.


O dziwo Rossmann jakoś specjalnie mnie nie zaskoczył. W tym miesiącu skusiłam się jedynie na żel pod prysznic który traktuję od jakiegoś czasu jak płyn do kąpieli ze względu na bardzo ciekawy i świeży zapach. 


Zdecydowanie najwięcej drobiazgów wpadło w moje ręce podczas spożywczych zakupów które robiłam w Biedronce. Skusiłam się na kolejne opakowanie soli do kąpieli tym razem w niebieskiej Morskiej  wersji. Do tego pianotwory których byłam bardzo ciekawa ale powiem wam, że szału nie ma więc pewnie już do nich nie wrócę.


Serum witaminowe z firmy Delia to coś o czym chciałabym napisać troszkę więcej w przyszłości ale zdradzę wam tylko, ze jeśli macie suchą skórę to warto je kupić już teraz. Jest naprawdę niesamowite i działa już od pierwszego użycia!


Na koniec rzeczy do domu. Foremka silikonowa z wyprzedaży i pędzel do smarowania. Uwielbiam akcesoria z tego tworzywa. Świetnie sprawdzają się w mojej kuchni a w cenie 5 złotych za sztukę żal było się nie skusić. 


Na koniec koc trójkolorowy, dość cienki bo takiego właśnie mi brakowało. Mam gruby przeszyty od spodu polarem ale czasem było mi pod nim za gorąco. Skusiłam się więc na lżejszą wersję. Bez problemu można wykorzystać go jako narzutę na łózko. Po bokach ma świetne dekoracyjne frędzelki które nadają mu nieco więcej uroku. Świetna jakość za niecałe 40zł- polecam. 

12 komentarzy:



SZABLON BY: PANNA VEJJS.