AVA żel-kompres na powieki i pod oczy ze świetlikiem lekarskim i lukrecją.


Dzisiaj słów kilka o produkcie który na pewno nie przypadnie do gustu każdemu. Mi jednak spodobał się na tyle, że postanowiłam o nim wspomnieć w osobnym wpisie. Jego specyficzna konsystencja przypomina, klejący się żel który dość długo się wchłania i pozostawia delikatnie lepką warstwę. Zdecydowanie nie spodoba się osobom które lubią "szybkie numerki" rach-ciach i po kłopocie. Potrzebuje dobrych dwudziestu- trzydziestu minut aby kompletnie przestać się lepić. 

Nawilżenie określiłabym jako dobre jednak dla osób które borykają się z dużymi problemami suchości wokół oczu polecałabym coś bardziej tłustego i bogatego.

Skład nie jest przesadnie długi (Aqua, Glycerin, Phenoxyethanol, Sodium Carbomer, Butylene Glycol, Euphrasia Rostkoviana Extract, Glycyrrhiza Glabra Root Extract, Ethylhexylglycerin, Laminaria Hyperborea Extract) ma w sobie kilka fajnych składników ale czy powala na kolana? Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie sami. 


Jeśli chodzi o moje upodobania jest okej. Sprawdza się i na pewno zużyję go do końca. Według  mnie może stanowić całkiem niezły dodatek do codziennej pielęgnacji skóry wokół oczu. Jest bardzo wydajny ja jestem dokładnie w połowie słoiczka a stosuje go prawie dwa miesiące. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.