Yankee Candle Cassis.

Ostatnio zaniedbałam palenie wosków. Kompletnie nie miałam do tego głowy... Siedząc dziś po cichu gdy synek spał poczułam, że brakuje mi czegoś co bardzo lubię. Rozglądnęłam się po pokoju. Wszystko było posprzątane, czyste ale nadal coś mi nie grało... Nagle spojrzałam w stronę okna i zobaczyłam kominek!


W moim czystym domku brakowało tej kropki nad "i" która pozwoliłaby mi się w pełni zrelaksować i wypić ulubioną herbatę. 

Sięgnęłam więc po słój z nowościami Yankee Candle który sobie sama stworzyła i wybrałam zapach "Cassis". Z filmików Laury (RockGlamPrincess) pamiętałam bowiem, że zapach jest very, very good bo mamy podobne gusta- nie pomyliłam się. Usiadłam i nim wyciągnęłam nogi ku górze zapach rozniósł się po całym pomieszczeniu. Pachniało jak na działce dziadka gdzie przez całą długość działki rosły sobie czarne i czerwone porzeczki. 


Jeśli nie znacie tego zapachu polecam wam zajrzeć do sklepu goodies gdzie pojawiła się ostatnio sporo fantastycznych zapachów. Chyba nadszedł czas by złożyć nowe zamówienie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.