Organique, Yves Rocher, Smashbox, Lirene, Green Pharmacy, Maybelline, Golden Rose Nacomi, Perfecta... niewielki haul zakupowy.

Ostatnio pojawiło się u mnie sporo nowości do których zakupy zbierałam się od dłuższego czasu. Mam nadzieję, że posłużą mi godnie i nie będę żałować wydanych złotówek. 


Zacznę może zestawu do włosów ORGANIQUE który mam już nieco ponad 2 tygodnie. Wyrobiłam już sobie o nim pierwszą opinię i dlatego jeśli nie szczędzicie kasy na ten rodzaj pielęgnacji mogę polecić zestaw bo jest naprawdę fenomenalny:-)  Za jakiś czas na pewno poświecę mu osobny wpis. 


Przeprowadzka do nowego miejsca ma wiele plusów. Pierwszym z nich jest możliwość wstąpienia do sklepów które kiedyś były dla mnie poza zasięgiem. Spacerując z Aronkiem i zwiedzając Rzeszowskie ulice natchnęliśmy się na sklep Yves Rocher. Jako, że za bardzo nie wiedziałam co mam sobie kupić sięgnęłam po coś co na pewno zużyję czyli żel pod prysznic o pomarańczowym zapachu. Jest moc! 


Kule do kąpieli Nacomi poznałam za sprawą prezentu weselnego. Jak tylko spotkałam je w sklepie musiałam uzupełnić zapas. Świetnie zmiękczają wodę i dają ładny zapach.


Jeśli chodzi o o powyższe pomarańczowe serum wzięłam z ciekawości i za nic w świecie nie jestem sobie w stanie przypomnieć gdzie je kupiłam....


Green Pharmacy to jedna z moich ulubionych firm. Sól o zapachu lawendy i rozmarynu marzyła mi się od dłuższego czasu. Niestety cena tego mało wydajnego produktu nie jest jak dla mnie zbyt korzystna dlatego wolałam poczekać na promocję i oto jest. Jeśli się nie mylę znajdziecie ją za niecałe 8zł w Naturze podobnie jak peeling który też kosztował coś w okolicach 8-10zł a muszę przyznać, że do codziennego mycia jest idealny. 


Na koniec małe uzupełnienie kolorówkowe. Po dwuletniej nieobecności na moje rzęsy powróci Maybelline the colossal volume espress 100% black. Dawno nie miałam żadnego tuszu tej firmy i muszę przyznać, że chyba się stęskniłam. Korektor Smashbox w jaśniejszym odcieniu stał się wręcz niezbędny gdy moja sztuczna opalenizna powoli zaczęła blaknąć. Znów robię się porcelanowa i zaczynam mieć problem z podkładami i korektorami pod oczy ale dzięki temu znów mogę sobie pozwolić na jagodowe róże które podczas moich wizyt na solarium nie współgrały z kolorem skóry. 

----------------------------------------------------

Odbiegając od tematu pozwolę sobie wtrącić kilka słów...Nie wiem czym spowodowany jest wzmożony ruch w moim wpisie o rentierach (http://www.jestem-rentierem.pl/material/wynajem-lokali-uzytkowych/246)ale chyba komuś bardzo przypadł do gustu i gdzieś go podlinkowano bo patrząc na statystki przebija wszystko inne pięć razy na łeb. Dzięki ;))

------------------------------------------------------------------


Na koniec mała prośba do użytkowniczek lakierów hybrydowych Semilac. 

Jakie kolory są warte mojej uwagi a jakich koniecznie mam się wystrzegać? Gdzie najbardziej opłaca się zamawiać? Jestem zielona w tym temacie... Pomocy ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.