Ulubione owocowe przekąski i baton dla osłody.

Lato to taki czas w którym możemy pozwolić sobie na włączenie do naszej diety więcej świeżych owoców. Najlepiej jeśli pochodzą one z własnej uprawy w ogrodzie lub zaprzyjaźnionego źródła. Na bok powinno się odstawiać wszelkie owoce pakowane w supermarketach pochodzenia niewiadomego. 


Do moich ulubionych przekąsek należą więc borówki. Cieszę się, że mamy ich aż trzy krzaki koło domu. Mocno obrodziły więc wystarczy dla każdego. Aron jest ich prawdziwym smakoszem. Potrafi zjeść na raz kilka garści. 


Jako drugie na podium będą zdecydowanie maliny. Pyszne zarumienione w promieniach słońca, słodziutkie - uwielbiam je zjadać ale część na pewno zamrożę by móc delektować się nimi również w zimie. Świetnie smakują jako dodatek do koktajli, pierogów, kompocików ale również w pojedynkę prosto z krzaka. Marzy mi się sernik na zimno z malinami... mmm pycha! 


Niedawno skończyły się również czerwone porzeczki. Uwielbiałam je zjadać z Aronem prosto z krzaka. Są takie pysze i naprawdę żałuję, że nie ma ich cały rok.


Kiedy dopada mnie ochota na inny rodzaj słodkości chętnie sięgam po batony proteinowe z którymi zapoznałam się już dawno podczas gdy uczęszczałam na treningi personalne. Zrobiłam wtedy spory zapas na stronie http://www.body4you.pl/ i do dziś wyjadam zapasy. 


Uwielbiam też suszone owoce i mieszanki orzechów które do kupienia są w Rossmannie. Zaspokajają ochotę na słodycze jak nic innego! Może nie są najbardziej dietetyczne ale wcale mi to nie przeszkadza! 

Jakie są wasze ulubione przekąski? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.