Hybrydy.

Pierwszy raz zrobiłam sobie w czerwcu i od tego czasu czuję miętę. Dawnej wydawało mi się, że noszenie jednego lakieru przez tydzień czy dwa to prawdziwy szczyt lenistwa za który trzeba słono zapłacić.


 Dziś cofam wszystko co złe wypowiedziałam na temat hybryd bo uważam, że ta metoda jest boska i choć wymaga więcej wprawy to naprawdę warto się postarać i wykonać samemu taki mani lub po prostu za niego zapłacić! Paznokcie rosną jak na drożdżach i są mega twarde więc dla osób chcących zapuścić pazur to jakaś deska ratunku gdy inne rzeczy zawodzą. 



Na moim instagramie możecie na bieżąco podziwiać co obecnie noszę i jakich lakierów używam. Sprawcą dzisiejszych biało-różanych jest moja kumpela (którą bardzo serdecznie pozdrawiam)!  28 SIERPNIA wybieram się na  ślubny mani ale jeszcze nie zdecydowałam jak będzie wyglądał. 


 Jestem w trakcie poszukiwań inspiracji. Z jednej strony chciałabym coś szalonego a z drugiej eleganckiego i klasycznego. Czy da się to jakoś połączyć?


 Założyłam też snapa więc jeśli chcecie to serdecznie zapraszam do moich ziomków - zostawcie tylko swoje nazwy bym mogła się do was odezwać.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.