Natłok wydarzeń.

Lipiec to bardzo intensywny miesiąc dla całej naszej rodziny. Skończyliśmy remont mieszkania, podjęliśmy decyzję o szybkiej przeprowadzce, zaliczyliśmy jedno wesele znajomych, krótki urlop, rezerwacje autobusu, znalezienie niani, ustalenie dekoracji, wybranie ciast i ciasteczek i całą masę innych rzeczy związanych ze ślubem... już prawie wkroczyliśmy uśmiechnięci w nowy nadchodzący miesiąc aż tu nagle Bang! Bang! 


Oczywiście pech chciał, że zmierzając na jedno ze spotkań mieliśmy mini kolizję nie z naszej winy ale jak to w życiu bywa firma ubezpieczeniowa miga się od wypłacenia odszkodowania. Jesteśmy ponownie zmuszeni rozpocząć walkę o odszkodowanie. Wiosną pisałam wam o podobnym zdarzeniu na blogu i serdecznie polecałam usługi firmy http://www.polisolokaty.com/polisy-na-zycie/ubezpieczenia-inwestycyjne/z-funduszem-inwestycyjnym/. Mam nadzieję, że i tym razem sprawa skończy się dla nas pomyślnie. Więcej dowiecie się we wpisie który pojawi się na początku sierpnia...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.