Już za niedługo, za chwil pare...

Pisałam kiedyś o wielkich zmianach jakie czekają mnie i moją rodzinkę. Wszystko idzie w dobrym kierunku więc już  niedługo będę wysyłać do Was posty z mieszkania znajdującego się w centrum dużego miasta - takiego w jakim zawsze chciałam mieszkać. 


Niedużo brakuje do spełnienia jednego z moich marzeń, jednak zdaję sobie sprawę, że czeka mnie dużo pracy żeby moje plany spełniły się w sposób trwały i nie pękły jak bańka mydlana. Wspomniane mieszkanie będę oczywiście wynajmować. Jest ono małe, ciasne i do tego... nie moje własne ;-) No ale od czegoś trzeba zacząć! Chciałabym żeby kiedyś było mnie stać na kupno własnych czterech kątów. Tymczasem wyobrażam sobie (bo marzenia nic nie kosztują) jakby ty było gdybym była właścicielem kilku mieszkań i żyła z ich wynajmu. Rentierem być... toż to praca marzenie! Wystarczy spisać porządną umowę z klientem, a wcześniej oczywiście starannie go wyselekcjonować przy pomocy ekstra kastingu i... tyle! Później już tylko liczymy pieniądze. Czyż to nie wspaniała perspektywa? Nie dość, że jest się właścicielem nieruchomości, której wartość raczej będzie wzrastać, to dodatkowo ma się comiesięczne, solidne źródło utrzymania. O wybór najlepszej lokalizacji na tego typu inwestycję też bym się nie martwiła. Jeden z moich znajomych jest agentem nieruchomości więc na pewno by mi pomógł, a poza tym na rynku jest wiele firm które doradzają w tego typu przedsięwzięciach np. http://www.jestem-rentierem.pl/ Jakie to wszystko wydaje się proste... Muszę dopisać kolejną rzecz do listy: "Na co przeznaczę wygraną w totolotka".
Okej, dość tego bujania w obłokach! Czas wziąć się za konkrety! Jutro idę do kolektury skreślić kupon! Trzymajcie kciuki! ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.