Test podkładu: Maybelline Dream Wonder 40 Nude

Ponieważ udało mi się troszkę opalić ciało na solarium muszę nieźle się nagimnastykować aby szyja i twarz były w takim samym odcieniu. Zwykle osłaniam twarz papierowym ręcznikiem więc jest bardzo biała dlatego przyszedł czas na przetestowanie ciemniejszych podkładów które do tej pory leżakowały na dnie szafki. 


 Maybelline Dream Wonder to podkład który jak obiecuje producent ma być niewidoczny na twarzy i idealnie stopić się  odcieniem naszej skóry oraz ma dać krycie średnie do pełnego. Kolor który mam to 40 Nude - jest dość pomarańczowy jak na podkład ale postanowiłam, że i tak go wypróbuję w wersji "podomowej"... 


Konsystencja podkładu jest bardzo rzadka a aplikator choć nietypowy świetnie sprawdza się przy takiej lejącej spoistości. Poniżej przygotowałam dla was kilka zdjęć na których będziecie mogli sami zobaczyć i ocenić czy podkład jest wart zakupu oraz poznać moją opinię na temat tego kosmetyku. 


Jak widać na załączonym obrazku moja skóra posiada lekkie przebarwienia i niewielkie niedoskonałości które aż tak bardzo nie rzutują na ogólnym wyglądzie mojej cery. Na co dzień wymagam od podkładu aby wyglądał bardzo naturalnie, świeżo i zniwelował wszelkie różnice w pigmentacji. Lubię podkłady o wykończeniu satynowym, rozświetlającym i średnio przepadam za płaskim matem... 


Po nałożeniu podkładu okazało się, że jego wykończenie jest satynowo-matowowe i bardzo podkreśla suche partie. Przyznam, że do tej pory nie spotkałam się z podkładem który w taki sposób uwidoczniłby wszystkie suche miejsca. Patrząc w lustro czułam się okropnie ale po dokończonym makijażu okazało się, że na zdjęciach bez zbliżenia wygląda całkiem korzystnie. 


Prawdziwy dziwoląg wśród kosmetyków do makijażu. Uważam, że będzie dobrym kosmetykiem dla kobiet z cerą normalną bądź mieszaną skłonną do przetłuszczenia w strefie "T" a u posiadaczy cery suchej - tak jak ja kompletnie się nie sprawdzi. Znacie ten podkład?? Jak oceniacie jego wykończenie?? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.