TORBA WIZAŻYSTY – KARAJA


W swoim życiu pomalowałam już sporą grupę osób. Makijaże wykonywałam w różnych miejscach począwszy od mojego domu, domu klientki, studio a skończywszy w szczerym polu w środku zimy. Kosmetyki transportowałam w kufrze. Mój pierwszy kupiłam na allegro. Nie pamiętam jakiej był firmy ale kosztował około 150zł. Nie był zbyt pakowny i szybko się rozwalił. Później przyszedł czas na torbę z Inglota która też zawiodła mnie swoim wykonaniem. Zniechęciłam się. Postanowiłam, że nie kupię nic i przez prawie rok nosiłam kosmetyki w zwykłej torbie podróżnej do której pakowałam wszystko co było mi potrzebne.Wydawałam coraz więcej kasy na rzeczy które trudniej było transportować co często dezorganizowało mi pracę.  Po jakimś czasie miałam serdecznie dość wżynającej się w rękę walizki. Zaczęłam szukać. W oko wpadły mi dwie rzeczy: torba Zoeva i torba Karaja. Dylemat był dość poważny ale koniec końcem wygrała ta większa zarekomendowana przez Zmalowaną. Przyznam, że to już drugi raz kiedy napisałam do Marty wiadomość z prośbą o radę i polecenie. Nie zawiodłam się. Torba jest awesome!











Jest dokładnie taka jak chciałam. Posiada kilka przezroczystych kosmetyczek różnej wielkości, specjalną przegrodę na pędzle, dwie kieszenie wewnątrz i jedną na rzeczy prywatne z zewnątrz. Do tego mega solidny pasek który ułatwi transport całego "sprzętu".


Początkowo myślałam, że się nie dopnę ale udało się. Zmieściłam wszystko oprócz pędzli które ze względu na obecnie panującą ciasnotę postanowiłam spakować w osobne etui. 



Jestem bardzo zadowolona z zakupu.Dziś pierwszy raz wybrałam się z moją nową torbą na malowanie! 



Na spróbowanie zamówiłam również jeden pędzel kuleczkowy z tej samej firmy ale jeszcze go nie używałam. Na pewno dam wam znać jak  się sprawuje w makijażach po dłuższym stosowaniu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.