ZAKUPY : uzupełnienie kosmetyczne


W ostatnim czasie skończyło mi się kilka produktów a to jak wiadomo najlepsza okazja do tego aby udać się na zakupy i uzupełnić swoje zapasy. 


Jak co miesiąc w moich zakupach pojawia się farba do włosów. Od prawie pół roku wybieram Marion Natural Styl w kolorze głębokiej czerni. Pomimo niewysokiej ceny zdaje egzamin, równomiernie pokrywa odrost i nie wypłukuje się z czasem. Nie zauważyłam żeby niszczyła włosy ale być może jest to zasługa bogatej pielęgnacji i regeneracji którą stosuję. Szampon Balea dostałam od wujka który wyczuł moment i wpadł w odwiedziny akurat dzień po zużyciu przeze mnie poprzedniego opakowania. Nadal uważam, że jest to jeden z najlepszych szamponów jakie miałam okazję stosować. [klik


Recenzując krem odżywczy Tołpa Botanic [klik] z serii czarna róża zarzekałam się, że kupię kolejne opakowanie. Niestety... Nie znalazłam go w Naturze ani żadnym innym sklepie. Skusiłam się  więc na serię rozświetlającą z amarantusem. Nie wiem czy romans się  przedłuży bo po pierwszych dniach stosowania mam mieszane odczucia. 

Krem do pięt z firmy Bielenda wybrałam ze względu na zawartość mocznika (świetnie radzi sobie z suchą skórą i pęknięciami). 


Na koniec tusz Studio Lash z Miss Sporty który bardzo poleca Hania - jedna z moich ulubionych vlogerek na youtube. Używałam go już dwa razy i muszę wam przyznać, że jestem pod olbrzymim wrażeniem! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.