Polskie kosmetyki mineralne do makijażu Neauty Minerals - pierwsze i ostatnie wrażenie.

Uwielbiam testować nowe kosmetyki. Na spotkaniu w Dębicy firma Neauty Minerals obdarowała nas próbkami. Przyznam, że opakowanie w postaci foliowych woreczków bardzo mnie rozczarowało bo trudno wydobyć kosmetyk sypki tak aby nie zmarnować większości produktu który się w nim znajduje. Ciekawość jednak wzięła górę i wczoraj postanowiłam sprawdzić jak to jest z tymi mineralnymi cudami o których robi się coraz głośniej w świecie blogów. Nawiasem mówiąc zasypałam sobie pół łazienki... 


W makijażu użyłam IV próbek :
-mineralna baza pod podkład klik
-mineralny podkład matujący GOLDEN PALE klik
-mineralny puder matujący klik
-mineralny puder rozświetlający klik


Efekt jest genialny. Twarz wygląda bardzo rześko. Nie widać żadnej matowej powłoki jak po zwykłym pudrze sypkim. Wszystko ładnie stapia się ze skórą a my wyglądamy jak po wizycie w najlepszym SPA. Testowałam te produkty przez bite 12 godzin i przy zmywaniu dokładnie obejrzałam całą twarz która wyglądała perfekcyjnie do samego końca. Nie schodzi plamami, jest niewidoczny i niewyczuwalny. Ogólnie jestem zachwycona.  


Na żywo, na zdjęciach z lampą i bez lampy wychodzi tak samo ładnie. To bardzo duży plus jak dla mnie bo nadaje się zarówno na co dzień jak i na jakieś większe okazje. 


Szkoda, że nie będę mogła dłużej ich używać i napisać czegoś więcej bo wydaje mi się, że mógłby być z tego romans stulecia (nie chcę znów ubrudzić sobie łazienki a niestety nie mam na tyle małych pojemniczków by to wszystko sobie ładnie zsypać i wydobywać w wygodny sposób). Przyznam jednak, że przeszło mi przez myśl by pomalować się tymi kosmetykami w dniu ślubu który zbliża się wielkimi krokami... no ale sama wiem... kupiłam już całą gamę produktów na ten dzień i wydałam fortunę. Muszę przemyśleć czy po jednym razie jestem aż tak zachęcona do zakupy pełnowymiarowych kosmetyków.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.