Wypadki domowe.

Wiedziałam, że ten dzień nadejdzie. Aron pośliznął się i wpadł swoim pucułowatym policzkiem w ławę. Ślad po tej przygodzie widoczny jest do dziś. 


Jak wszyscy wiedzą nieszczęścia chodzą parami. Popołudniu następnego dnia strącił sobie stołek na głowę czego skutkiem był ogromny guz. Matka niezdara też miała dzień "wielkiej katastrofy" bo kto normalny potrafi pośliznąć się w ciągu dnia trzy razy i to we własnym domu!?  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.