Wygląd ma znaczenie.

Buszując po internecie przeczytałam, że dzieci nie należy stroić. Lepiej zainwestować w bluzkę czy spodnie dla siebie bo posłużą nam na lata a taki brzdąc zaraz z nich wyrośnie. "Wystarczy, że będzie czyste i będzie miało jeden uniwersalny strój na wszystkie wyjścia"- bzdura! Jak to przeczytałam zawrzało we mnie... 


Nigdy nie zrozumiem takiego podejścia. Oczywiście, że nie każdego stać na kupowanie ciuchów z najnowszej kolekcji Zary i innych sieciówek ale wiecie co? Mnie też nie stać! Staram się żeby moje dziecko wyglądało dobrze mimo że nie każdy jego ciuch kosztował fortunę. Mało tego - od czasu do czasu zaglądam do SH w których potrafię dobrze ubrać syna już za kilka złotych. Na dowód tego chciałam wam pokazać zdjęcia z tegorocznych świąt na których Aron prezentował się w zestawie sweterek+spodnie. Ubranie go w ten sposób kosztowało mnie zaledwie 2 zł! Wcale nie żartuję. Do tego ma skarpetki i body na szelkach z H&M które kosztowało również niewiele ponad 10zł. Oczywiście w garderobie synka znajdują się również nowe rzeczy które kosztowały znacznie więcej ale powiem wam z ręką na sercu, że tych ubranek jest naprawdę niewiele gdyż inwestujemy tylko w te, które najbardziej się przydadzą i będzie w nich śmigał na co dzień. Lubię kupować mu nowe rzeczy, drogie i czasem nie warte swojej ceny jak tylko wpadną mi w oko (są przecież takie cudowne!) ale nie w tym rzecz. Jeśli nie chcesz przepłacać poszukaj tanich rozwiązań. Kupuj na wyprzedażach, w sklepach chińskich, sh, allegro itd. Tam też można znaleźć wiele fajnych szmatek za parę groszy. Czy na pewno jest Ci potrzebna kolejna bluzka za 150zł? Może warto kupić dziecku nowe spodnie i bluzkę bo te "czyste" "wyjściowe" lekko się już rozciągły. Co jak co ale nie wyobrażam sobie żałować dziecku takiej podstawowej rzeczy jaką jest ubranie. Co będzie następne - jedzenie? - może wystarczy mu tylko mleko! Super pomysł a jaka oszczędność!


Zaczęłam obserwować bacznie rodziców i ich dzieci. To jak wyglądają i jak się ubierają. Jest kilka typów. Całe szczęście najwięcej z nich dba o wizerunek swój i swoich pociech. Niestety jest też grupa odpimpowanych matek i wypacykowanych tatuśków którzy nawet nosa dziecku zapominają wytrzeć nie mówiąc już o ubraniu ich w jakieś przyzwoite ciuchy. Dlaczego tak jest? Nie wiem. Zjawisko dla mnie nie zrozumiałe. Jest też grupa której nie stać nawet na kupowanie tony szmat w sh zarówno ciuszków dla dziecka jak i dla siebie. Przecież są rodziny które walczą o każdą złotówkę tutaj wszystko jest odpuszczone. Jeśli kogoś nie stać by kupić sobie i dziecku wszystko da się zrozumieć ale jeśli Ty osoba wydająca majątek w sklepie dziecięcym przechodzisz obok tego obojętnie - wstydź się! Przeglądnij szafę- może macie czegoś za dużo, coś jest za małe, czegoś nie lubicie? Takie rzeczy warto przekazać dalej a nie trzymać i kisić po dziesięć lat w szafie bo połowy z tych rzeczy nawet nie wykorzystacie jeśli pojawi się kolejny dzidziuś w rodzinie. 


Na czym warto oszczędzać?
Osobiście uważam, że warto skupić się na zabawkach. Nie wybierać tych drogich reklamowanych. Poszukać alternatywy, jakiegoś odpowiednika. Samemu postarać się o wykonanie jakieś drobnostki do zabawy. Dzieci często lepiej bawią się drewnianą łyżką i garnkiem niż grającym misiem za 200zł. 

spodnie : sh || sweter : sh || body : h&m || skarpetki : Lidl 

Idąc na zakupy zawsze wybieram ciuchy dobrej jakości nie ważne czy są one z H&M, Smyk, 5-10-15, Zary czy zwykłego sklepu, Pepco czy sh. Jakość ma znaczenie. Kolejnym aspektem którym kieruję się przy wyborze stroju zarówno dla siebie jak i dla dziecka jest wygoda. Ubrania krępujące ruchy nie są najlepszą inwestycją(nawet jeśli będą kosztować 1zł). Takich ubrań nie nosimy. Moją uwagę skupiają również kolory. Fajnie mieć kilka ubrań bazowych takich jak dżinsy, koszula, sweter w neutralnych kolorach, białe bodziaki itd. które będziemy mogli zestawić z kolorowymi rzeczami które w przypadku dzieci najbardziej cieszą oko. Nie oszukujmy się - wygląd ma znaczenie! Zawsze tak było, jest i będzie. Nie musisz wyglądać jak z okładki czasopisma modowego, Twoje dziecko też nie. Ale uniwersalny ciuch na każde wyjście, jedna para wyciągniętych szarych dresów po domu? Serio?!

Na koniec dodam tylko, że nawet w najładniejszych, najdroższych ciuchach można wyglądać źle! Poczochrane włosy, brudna buzia, usmarkany nos burzą cały efekt bez względu na to ile wydacie kasy i jak bardzo się będziecie starać. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.