ZAKUPY: Balea i uzupełnienie ulubionej kolorówki.


Pomimo iż obecnie szafka ugina się od nadmiaru produktów do włosów pojawiła się okazja na wypróbowanie kolejnych kosmetyków Balea. Skusiłam się jedynie na trzy produkty.


Uzupełniłam również brakujące kosmetyki do użytku codziennego. Postawiłam głównie na kosmetyki wodoodporne ponieważ ostatnio okropnie łzawią mi oczu od kataru... Postanowiłam wypróbować również nowość od KOBO- niedługo dam wam znać co myślę na temat tego bronzera !

39/52


Jestem uzależniona od zdjęć. Chciałabym uwiecznić każdą chwilę... dlatego pewnie nikogo z moich bliskich nie dziwi fakt, że mój syn idealnie nadaje się na fotomodela. Pozowanie ma we krwi ! Czy wasze dzieci równie chętnie dają się fotografować ?

38/52


Taki duży ten mój chłopak! 

Stoję w kolejce, chcę zapłacić za bodziaki rozmiar 86 i 90. Podchodzi do mnie inna mama która też robi zakupy w tym sklepie i pyta którą kurtkę wybrałabym dla syna (ma żekomo 16 miesięcy...) - patrze rozmiar 82 ! Zdziwiona pytam czy nie będzie za mała a ona do mnie, że to na zimę i wzięła z zapasem xD 

Eyeliner Virtual nr 158 Silver Glamour


Wszyscy znajomi kojarzą mnie z kreską na górnej powiece- mocno wyciągniętą i wyrysowaną. Maluję ją od gimnazjum prawie codziennie. Jest niemalże nieodłącznym elementem makijażu który wykonuję. Podoba mi się zarówno w intensywnym neonowym kolorze jak i w prostej, klasycznej czerni... 


Na eyeliner Virtual trafiłam na spotkaniu blogerek. Był podarunkiem od firmy. Początkowo nie zwrócił mojej uwagi. Przyglądając mu się na spokojnie w domu postanowiłam spróbować i tak od prawie miesiąca jest na moich powiekach codziennie choć zdarzają się wyjątkowe chwile kiedy mam ochotę na odrobinę szaleństwa. Pięknie podkreśla zielony kolor tęczówki ale myślę, że sprawdzi się również na oku w kolorze brązowym.Grafitowy kolor okazał się więc strzałem w dziesiątkę! W swojej kolekcji mam również  typowy srebrny kolor który kupiłam rok temu(noszę go najczęściej zimą). 


Pędzelek jest bardzo precyzyjny, łatwo maluje się nim kreski od bardzo cieniutkiej po ekstremalnie grubą. Trwałość produktu jest bardzo dobra, właściwie bez zarzutu.
Za 5 ml tego eyelinera trzeba zapłacić około dziesięć złotych więc jest to wydatek na który może pozwolić sobie zdecydowana większość z nas.


Według mnie prezentuje się całkiem fajnie. Mam ochotę na nowe kolory eyelinera tej firmy ! 

LIFESTYLE : WESELE organizacja/ wybór miejsca- na co zwrócić uwagę.

Wybór miejsca na przyjęcie jest najważniejszym elementem rozpoczynającym przygotowania do ślubu i wesela. Wpływa on bowiem na wiele czynników które tworzą odpowiednią atmosferę i nadają całemu wydarzeniu odpowiedni charakter.

http://dworkolesin.pl/category/aktualnosci/

http://weselewarszawa.eu/

http://gufik.pl/oferty/podlaskie/Lipowy-Most-Golf-Park,520

http://mojewielkiewiejskiewesele.blogspot.com/2013/10/osada-mynska-o-stodole-z-weselnych.html

http://pobieramysie.pl/galeria,wyjatkowe-miejsca,47,8118

http://www.klubsosnowy.pl/pl/sale-i-ogrod/ogrod-zimowy


http://www.alenamioty.pl/pl/aktualnosci/63-paac-zegrzyski.html

Do wyboru mamy między innymi stylowe restauracje, domy weselne, karczmy, pałace, zamki, dwory - najważniejsze by miejsce spełniało nasze oczekiwania.  Należy zatem zastanowić się jaki charakter ma mieć ten szczególny dla nas dzień. Następnie warto zorganizować burzę mózgów (polecam ukochanego;) oraz poszperać w internecie aby zorientować się gdzie w okolicy znajdują się odpowiednie lokale, które chcielibyśmy umieścić na swojej liście potencjalnych miejsc na przyjęcie/imprezę weselną.
Następnie należy oszacować ile gości weselnych mamy zamiar zaprosić i ile z nich będzie potrzebowało noclegu. Baza noclegowa powinna znajdować się blisko miejsca w którym będzie odbywać się impreza. 

http://weseletrojmiasto.blogspot.com/2011/12/jak-stworzyc-liste-gosci-na-slub-i.html

Kiedy lista gości i miejsc zostanie wytypowana warto zadzwonić i sprawdzić dostępność terminów oraz umówić się na spotkanie z menadżerem lub właścicielem danego miejsca. Jeśli ślub ma odbyć się latem czyli w najbardziej obfitym sezonie roku termin powinno rezerwować się przynajmniej rok wcześniej.

Po wstępnej weryfikacji dostępnych miejsc weselnych warto pofatygować się osobiście na wizytację i zwrócić uwagę na kilka ważnych szczegółów.

-Kolorystyka sali która będzie miała późniejszy wpływ na dekoracje oraz czy dane miejsce zezwala na wynajęcie florysty i dekoratora. Jest to bardzo ważne zwłaszcza w przypadku zabytkowych miejsc weselnych, w których obowiązują dekoratorów pewne restrykcje.
-Sala taneczna i jadalna osobno a może dwa w jednym? W zależności od rodzaju przyjęcia weselnego układ miejsc ma znaczenie.
-Czy wybrane miejsce posiada ogród, park który można wykorzystać podczas sesji, plac zabaw, przewijaki, miejsce dla matek karmiących, palarnie dla gości itp. 

http://slub-wesele.pl/artykuly/wokol-stolu


Pamiętajcie, że miejsce ma  się Wam podobać i gwarantować, że zarówno Wy jaki Wasi goście będzieie dobrze się w nim czuć.

-Warto również zwrócić uwagę czy sala taneczna jest klimatyzowana - zwłaszcza jeśli ślub ma odbyć się latem - i czy pobierana jest za to dodatkowa opłata oraz jakim rodzajem oświetlenia dysponuje dane miejsce. Najkorzystniejsze dla fotografa jest oświetlenie punktowe, ledowe, boczne a najmniej centralne.

http://www.rozowabeza.pl/posts/tag/51/napisala_marta/page:5


-Zapoznajcie się z propozycjami menu weselnego oraz ich ceną. Fajnie jeśli dane miejsce oferuje kilka różnych wariantów. 
Sprawdźcie ile obejmuje gorących posiłków, ile zimnych przystawek, zimnych i gorących napoi. Warto też sprawdzić jak smakuje jedzenie w danym miejscu ;) 

http://www.nadzwyczajki.pl/cms/menu-weselne

 Czy w cenę wliczone są "dodatkowe atrakcje" takie jak powitanie chlebem i solą, toast szampanem, owoce, ciasta, tort weselny, obsługa, wynajem sali? Jaka jest cena alkoholi kupowanych w lokalu i czy można wnieść swój alkohol i jakie opłaty są pobierane z tego tytułu, np. korkowe, czy jest lodówka na wnoszony przez nas alkohol? 

Jak już wspomniałam wyżej - najważniejsze jest zadowolenie Pary Młodej! To jest Wasz dzień - każda z nas marzyła i wyobrażała go sobie już jako mała dziewczynka. Planując wesele nie można oczywiście zapominać o budżecie jakim dysponujemy ale wszelkie komentarze typu: "po co Wam to?", "ale wymyślacie!", "baloniki by nie były?" musicie brać na klatę ;) 

37/52


Codziennie przypomina mi jaką jestem szczęściarą ! Nie musi robić nic nadzwyczajnego... wystarczy, że jest. Moja największa radość w życiu !

Glazel - zabawa w kolory.


Zabawa w kolory z paletką sześciu cieni Glazel stała się moją ulubioną odkąd jestem w jej posiadaniu. W tym makijażu użyłam trzech cieni (fioletowy, niebieski, turkusowy). Dołożyłam jedynie delikatny matowy krem od Inglota pod łuk brwiowy i czerń na połowę dolnej powieki. Dodatkowo pokusiłam się o moje ulubione kępki Donegal.  



Niby nic a jednak robi wrażenie! 

APIS Natural Cosmietics - krem liftingujący na dzień i noc.


Krem wpadł w moje ręce całkiem niedawno dzięki rozdaniu u jednej z koleżanek "po fachu". Nie spodziewałam się po nim zbyt wiele. Rano kiedy odkręciłam tajemniczy słoiczek byłam bardzo zaskoczona. Krem ma delikatną i przyjemną konsystencję. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej powłoki na skórze dzięki czemu możemy używać go pod makijaż. 


Zapach jest bardzo delikatny i kremowy. Szybko się ulatnia więc nie koliduje z innymi kosmetykami. 


Pokładałam w nim nadzieje gdyż bardzo spodobała mi się jego formuła i to w jaki sposób odświeżał skórę. Niestety to tylko pozory. Moja skóra bardzo nie lubi obecnej w kosmetykach parafiny, gliceryny i alkoholu i zareagowała w prosty do przewidzenia sposób. Nazajutrz po zastosowaniu kremu pojawiło się na mojej skórze pełno podskórnych krostek, zatkały się pory wokół nosa a także na czole i brodzie. Eksperyment z kremem od APIS Natural uważam, za zakończony... 

MAKIJAŻ : brązowo-złoty z nutką fioletu.


Niedziela. Dzień w którym wykonanie makijażu dla mnie jest niczym obowiązek. Przyznam, że od urodzenia Arona to jeden z niewielu dni w których mam okazje sięgnąć po pędzle, cienie i troszkę się podrasować. 


Makijaż wykonałam czterema świetnymi cieniami z My Secret których używam najczęściej odkąd znalazły się w mojej kosmetyczce. Są naprawdę rewelacyjne i nie sądzę, żeby odbiegały jakością od Inglota. Jedyne co mam im do zarzucenia to uboga gama kolorów. Dla lekkiego błysku dołożyłam pyłek z Glazel. Jest świetny i w porównaniu do większości pyłków które mam w swojej kolekcji nie osypuje się w ciągu dnia. Fiolet to nic innego jak kredka z Avonu. Niestety nie będę jej zachwalać. Przyjaciółmi nie zostaniemy. Bardzo szybko znika z powieki nawet gdy umieszczę ją na bazie. Makijaż w całości prezentuje się tak: 





Mam nadzieje, że nie zawiodłam. Co lubię w tym makijażu najbardziej ? Trwałość. Zdjęcia do tego posta zostały wykonane pięć  godzin po wykonaniu mejkapu.
------------------------------------------------
MÓJ ask klik

3 X NIE ! Noni Care, Schauma, BeBeauty.


Podczas generalnych porządków w łazience znalazłam kilka bubli kosmetycznych o których już dawno chciałam napisać ale niestety nie było okazji. Dziś postanowiłam naprawić swój błąd i uświadomić was które produkty są niewarte uwagi i przysłowiowego grosika. 


*Krem pod oczy Noni Care zapowiadał się całkiem zachęcająco. Skład potwierdza obietnice producenta. Już na pierwszym miejscu w składzie znajduje się woda a na drugim olej z miąższu orzechów palmy kokosowej a na dalszych pozycjach mamy jeszcze : olej z nasion słonecznika, olej migdałowy oraz ekstrakt z aloesu, morwy indyjskiej, mango, naturalny tłuszcz z orzecha afrykańskiego. Niby wszystko gra ale krem podrażnia wrażliwą skórę pod oczami, robi się zaczerwieniona i bardzo piecze... Jego zapach nie należy do najdelikatniejszych, sam w sobie wywołuje reakcję alergiczną i strasznie łzawią mi oczy. Niestety nie jestem w stanie go dłużej stosować. 


Sprej do włosów Schauma "Lekkość i pielęgnacja" kupiłam z braku laku w niewielkim sklepiku na wsi kiedy skończyła się moja ulubiona odżywka dwufazowa Gliss Kur. Niestety nie spełnił moich oczekiwań. Nie zauważyłam, żeby stosowanie go miało korzystny wpływ na włosy. Zauważyłam jedynie przesuszone końcówki i napuszone włosy których nie da się okiełznać nawet sporą ilością jedwabiu.


400ml mojego ulubionego płynu micelarnego BeBeauty dorwałam w nowej różowej wersji do skóry wrażliwej i suchej na promocji w Biedronce. Myślałam, że będzie o niebo lepszy od niebieskiej wersji gdyż jest przeznaczony do mojego typu skóry. Niestety... demakijaż oczu tym płynem w moim przypadku jest niemożliwy. Oczy pieką, szczypią i łzawią niemalże od razu po przyłożeniu wacika nasączonego płynem. Skóra reaguje zaczerwienieniem. Nie wiem czym różni się skład tego płynu od wersji niebieskiej ale jest nieporównanie gorszy i nigdy do niego nie powrócę. 

36/52





Pokazywanie swoich humorów to nowa ulepszona specjalność mojego synka ! Kiedy jest zły robi naburmuszoną minę, krzyczy "Ne Ne Ne". W dodatku jest małym mistrzem manipulacji i ogromnym rozrabiaką. Jak okiełznać takiego człowieczka ? Czy to w ogóle możliwe?

Pierwsza wizyta u fryzjera.


Na pierwszą wizytę wybraliśmy salon fryzjerski "Strefa Fryzur" w Jaśle. Chodziło nam o konkretną fryzjerkę panią Anetę gdyż doszły nas słuchy, że ma super podejście. Nie rozczarowaliśmy się. Aron wygląda super, problem z kołtunami zniknął. Strzyżenie odbyło się w dwóch etapach. Pierwszy rozpoczął się dość spokojnie niestety Aron stracił humor i musieliśmy przerwać akcję. Drugie podejście mieliśmy zaraz po zakończeniu mojego strzyżenia. Przyznam wam szczerze i nie będę ściemniać było ciężko ale udało się ! Nasz chłopak wygląda teraz jak z okładki ! 

W jakim miesiącu/wieku po raz pierwszy przycinaliście włosy swoim pociechom ? Robiliście to sami czy skorzystaliście z fachowej ręki fryzjera? 

W SZAFIE : nowości, wyprzedaże, zdobycze !

Poprzedni post z tej serii bardzo wam się spodobał dlatego dziś kolejna dawka malutkich ciuszków mojego syna. Mam nadzieje, że znajdziecie tu jakąś inspirację dla swoich małych mężczyzn...



















Ciuszki pochodzą z : Next, H&M, GAP, F&F, sh- George, Pepco, lokalny sklep dziecięcy, Little Rebel, Lidl. 


SZABLON BY: PANNA VEJJS.