ZALEGŁY 33/52 i 34/52



Jejku.. jak ten czas szybo płynie... Myślałam, że mam zaległy jeden tydzień a tu już 3 tygodnie i tydzień bieżący do nadrobienia. Aron rośnie jak widać ;-) Zastanawiam się nad dodaniem filmiku...ale jeszcze nie wiem czy dodam ;-) 

Paczka od Apis - krem, szampon i płyn dwufazowy do demakijażu oczu i ust.

Jakiś czas temu wygrałam kosmetyki APIS Natural Cosmetics. Nigdy nie miałam okazji używać kosmetyków tej firmy. Przyznam, że dawno temu widziałam je w drogerii ale nie skusiłam się na żaden z nich.  

Płyn dwufazowy APIS Natural Cosmetics Professional nie przypadł mi do gustu jeśli chodzi o demakijaż oczu. Odzwyczaiłam się od tego typu produktów choć przyznam, że całkiem dobrze radzi sobie z tuszem wodoodpornym który posiadam w swoim zbiorze kosmetycznym (Pierre Rene). Nie podrażnia wrażliwej skóry wokół oczu, nie ma zapachu i nie pozostawia efektu zamglenia. Jeśli chodzi o demakijaż ust spisuje się rewelacyjnie. Skutecznie usuwa kolor z ust bez zbędnego pocierania i rozmazywania produktu. 



Krem liftingujący Professional Home TerApis stał się ostatnio moim ulubieńcem chociaż nie napina skóry tak jak obiecuje producent jest "bogaty" i świetnie odżywia skórę. Nie pozostawia uczucia tłustości. Jest lekki i szybko się wchłania. Idealny na noc i nadzień dla cery suchej- niekoniecznie dojrzałej. 

Szampon Błotny z minerałami z Morza Martwego jest dla mnie największym zaskoczeniem. Zaleca się go do włosów normalnych z tendencją do wypadania. Ma odżywiać, wzmacniać i nadawać połysk włosom ale nic z tych rzeczy. Szampon nadaje się do INTENSYWNEGO OCZYSZCZANIA WŁOSÓW przed nałożeniem maski, odżywki itd. Wypłukuje wszystkie substancje które oblepiają nasz włosy. Włosy są po nim tak czyste, że aż skrzypią- dosłownie. Nie polecam stosowania go solo zwłaszcza na długich włosach. Grozi to mega kołtunem (sprawdziłam na sobie). 

9 miesiąc - dobry miesiąc !


Wraz z dziewiątym miesiącem przyszło samodzielne zasypianie w łóżeczku. Kołysce mówimy papa !

Dodatkowo załatwiamy już niektóre potrzeby w nocniku.

Jemy już większość stałych posiłków. Do ulubionych należą sucharki z mlekiem, bułka, owoce, gołąbki, pierogi ruskie, mięso, ryba i wszystkie warzywa a nawet ogórki kiszone i jajecznica. 


Raczkowanie odbywa się już nie tylko na wstecznym biegu. Aron ruszył do przodu i wędruje po całym pokoju. Podejmuje tez usilne próby samodzielnego wstawania w łóżeczku lub podparty o jakikolwiek mebel. Strasznie złości się gdy coś mu nie wychodzi. 


Blogerskie pożegnanie wakacji w Dębicy - FOTOrelacja !

Z małym poślizgiem ale jednak udało mi się skrobnąć dla was małe co nieco  ! Fotorelacja z blogerskiego pożegnania wakacji w Dębicy. Czas start ! 





















Jak już pewnie zauważyliście humor nam dopisywał a jedzonko było pyszne. Atmosfera w restauracji bardzo intymna sprzyjała zawieraniu nowych znajomości. Wszystkie dziewczyny z mega pozytywnym nastawieniem i pasją umiliły mi pierwszy dzień urlopu który niestety dobiegł już końca... 

Uśmiechnięta, wypoczęta, najedzona, napojona i obdarowana wróciłam do domu. A co przywiozłam zobaczcie sami ! 


Tyle dobroci a wszystkie dla mnie! Będę testować, używać, smarować, wąchać i wcierać ! O niektórych na pewno coś napiszę... bądźcie czujni!

Na koniec podziękowania dla Moniki i Patrycji za pracę którą włożyły w organizację tego spotkania. Nie da się ukryć, że dziewczyny bardzo się postarały ! 


Podziękowania z tego miejsca kieruję również w stronę firm  które podarowały mi tyle cudownych rzeczy. 
Wciąż nie mogę uwierzyć, że to wszystko należy do mnie;-) 

MÓJ MUST HAVE : KOŁYSKA update




Jak już pewnie wiecie kiedy urodził się Aron nie mieliśmy kołyski. Po jakimś czasie kiedy okazało się, że jedyny sposób aby zasnął sprowadza się do noszenia skusiliśmy się na zakup jednej z najtańszych, najzwyklejszych kołysek jakie udało się nam wyszukać na allegro. 

Dlaczego wybraliśmy prostą tanią wersję kołyski? 
Uważam, że kołyska za 1000zł sprawdza się tak samo jak ta za 100zł. Nie zależało nam na super kolorach i "dizajnie". Meble dziecięce które zakupiliśmy do tej pory są równie proste w swojej formie dlatego nie chcieliśmy wprowadzać zbędnego zamieszania. Dodatkowo nie wiedzieliśmy czy Aron polubi kołysanie. Nie mieliśmy okazji tego nigdzie wcześniej wypróbować. Początki były trudne ale udało się i przez 8 miesięcy swojego życia zasypiał w kołysce. 

Historia naszego kołysania
Czasem wystarczyło pokiwać 2-3razy a czasem 3tysiące. Bywało różnie ale nasze kręgosłupy odpoczęły. 


Kiedy Aron tolerował smoczek w buzi było prosto. Smoczek w usta, ulubiony kocyk... kilka chwil i dziecko śpi.


Po odrzuceniu smoczka przez chwilę było nieco trudnej. Opanowaliśmy więc technikę kąpanie->kaszka->lulanie-> zasypianie. Kręgosłup nadal odpoczywał. Nie trzeba było godzinami nosić go na rękach a kiedy się przebudził wystarczyło go po lulać i zasypiał znowu.


I tak sobie rósł nasz chłopak ! 


I wtedy zaczęły się problemy. Kołyska zaczęła być za mała. Aron chcąc przewrócić się na boczek, uderzał o szczeble albo blokowała mu się rączka. Budził się i złościł. Zasypianie nie należało więc do przyjemnych. Obecnie sam sobie wybiera pozycję w której śpi. Zanim jednak się ułoży mija sporo czasu i kiedy kołysaliśmy go delikatnie przewracał się i uderzał więc o spaniu nie było mowy... Czas więc było pożegnać się z kołyską.

Dla kogo kołyska? 
Zakup kołyski może nie jest koniecznością we wszystkich przypadkach ale na pewno sprawdzi się u rodziców których maluchy nie zasypiają samodzielnie i wymagają noszenia. Oczywiście jeśli ktoś ma ochotę może nosić i lulać dziecko ręcznie ale należy pamiętać, że dziecko po urodzeniu ma średnio 3-4kg i z każdym miesiącem robi się coraz cięższe. Dlatego warto przemyśleć zakup kołyski.

Należy jednak pamiętać, że kołyska nie zastąpi nam miłości, poczucia bezpieczeństwa które maluch powinien otrzymywać od swoich rodziców i nie może być lekarstwem na wszystkie smutki i bolączki. 

8 miesięcy minęło jak jeden dzień...


Tadadadada! Dziś skończyłem 8 miesiąc mojego życia ! Od ostatniego miesiąca przybyło mi ząbków, mam ich aż 4! Zjadam wszystko co tylko uda się złapać. Uwielbiam ogórki kiszone, banany, nektarynki, jeżynki i wszystkie zupki z rybką i mięskiem. Sok malinowy to mój ulubiony napój chociaż niedawno przekonałem się do herbatki ze świeżej melisy Zabawy na podłodze z rodzicami to sama frajda ale nie pogardzę też chwilą w mojej pięknej czerwonożółtej huśtawce. Słucham muzyki  w samochodzie zasypiam przy dźwiękach rapu Pezeta. Podróżuję gdzie tylko się da. Nie ważne czy to 5 czy 50km. Lubię być blisko mamy i taty. Interesują mnie już niektóre bajki i gryi muzyczne na tablecie mamy. Kilka razy zrobiłem rodzicom niespodziankę i stanąłem sobie na nóżkach zupełnie sam.Cieszyli się jak wariaty a przecież to nie było wcale takie trudne. Niedługo jadę z mamusią kupić moje pierwsze skórzane buciki do nauki chodzenia. !


Pozdrawiam wszystkich wujków i ciocie  
Aron

MAKIJAŻ: ślubny klasyczny brąz ze złotem.

Jak to zwykle w niedziele bywa jest czas na mejkapy bo wszyscy są w domu i nikt nie ma wymówki, że musi pracować, gotować itd. Aron zabawia dziadków a mama się maluje. 


Makijaż który wykonałam to chyba jeden z najbardziej klasycznych makijaży. Pasuje do każdego typu urody i jest odpowiedni na każdą okazję.


Mam nadzieję, że podoba wam się taki look ;-)

W SZAFIE : nowości, wyprzedaże, zdobycze !

Bardzo lubię oglądać dziecięce ciuszki i chętnie zawsze spoglądam na posty innych mam które prezentują to i owo. Sama kiedyś też robiłam takie wpisy ale niestety przez kompletny brak czasu przestałam je publikować. Czas to naprawić postaram się w kilku postach zaprezentować wam co dostał Aronek w ostatnim czasie od swoich ukochanych rodziców, babć itd.










Ciuszki pochodzą ze sklepów takich jak : Zara, H&M, 5-10-15, Pepco, Little Rebel i mamy też jedną rzecz z SH. 

----------------------------------------------------


Mamy do sprzedania kożuszek z Zary. Nowy nie śmigany z metkami. Leży w oryginalnym pudełku więc możemy ladnie zapakować w oryginalne bibułki gdyby komuś na tym zależało. 

Rozmiar 78.
9-12 miesięcy. 
Sprzedamy za 60zł / wysyłka w cenie.

Mogę wysłać więcej zdjęć lepszej jakości. 
Info : korneliamys@wp.pl  

Mięta z brązem.


Muszę wam przyznać, że od niedawna oswajam się z firmą Inglot. Mam wiele uprzedzeń ponieważ trochę rozczarowują mnie cienie.. obecnie udało mi się prawie zapełnić paletę(20) i żaden z obecnych w mojej kolekcji nie powalił mnie na kolana. Muszę jednak przyznać, że lakiery do paznokci, sztuczne rzęsy, puder i klej należą do moich ulubieńców. Obecnie przymierzam się do zakupu palety(5) pomadek. Kolory prezentują się całkiem przyzwoicie dlatego możliwe, że się skuszę. 



Jakie cienie z Inglota polecacie sprawdzić i wypróbować? Macie wśród nich swoich ulubieńców? 

ZAKUPY: Ziaja multi modeling

Będąc wczoraj w aptece po witaminki dla synka dojrzałam w gablocie serię multimodeling z firmy Ziaja. Zawsze słyszałam, że produkty tego typu nie działają bo nic nie dzieje się samo. Trzeba ćwiczyć ! 


Skoro więc ćwiczę sprawdzę jak spisują się tego typu produkty w porównaniu do zwykłych kremów/balsamów nawilżających i poinformuję was o ich działaniu pozytywnym bądź negatywnym. 

Czy według was wydawanie pieniędzy na tego typu produkty ma sens  ?

RECENZJA : INGLOT AMC Pressed Powder 56

W mojej kosmetyczce od dawna brakowało pudru który nadałby skórze zdrowego blasku a jednocześnie utrzymał ją w delikatnym macie. Dlatego mniej więcej w okresie wiosny zaczęłam rozglądać się za produktem który spełniłby moje oczekiwania.


Przypadkiem w moje ręce wpadł prasowany puder z Inglota. Nie byłam do niego przekonana gdyż wydawał mi się nieco zbyt błyszczący ze względu na drobinki które w opakowaniu przypominały drobno zmielony brokat. 


Skusiłam się i nie żałuję. Obecnie jest to mój ulubiony puder. Przepięknie podkreśla opaleniznę i pięknie odbija światło słoneczne przy czym daje też delikatne matowe wykończenie. Niestety nie wychodzi on dobrze na zdjęciach zwłaszcza tych w zbliżeniu i z fleszem ale na żywo jest przepiękny. Drobinki są niemalże niewidoczne...  


Jeśli należycie do zwolenników Rimmel Wake Me Up to uważam, że powinien wam się spodobać. W połączeniu z tym podkładem wygląda tak :


Cera jest rozświetlona i wygląda zdrowo a oto właśnie chodzi w moim codziennym makijażu. Nie polecam jednak pudru osobom o cerze tłustej lub tym którzy borykają się z problemami skórnymi. 

ZAKUPY: Balea + MINI ROZDANIE DLA WAS !

W niedzielę w prezencie od przyszłej teściowej dostałam kilka nowych kosmetyków Balea. Strasznie cieszą mnie takie kosmetyczne prezenty. Do drogerii dm mi nie po drodze a takie gifty zawsze chętnie przyjmę.  


Ponieważ wiem, że wiele osób nie testowało jeszcze kosmetyków Balea postanowiłam, że podzielę się z wami moim prezentem!  

Więcej informacji znajdziecie na moim profilu 


Jeśli macie ochotę zgarnąć balsam do ciała Balea zapraszam serdecznie. 


SZABLON BY: PANNA VEJJS.