21/52


Duży chłopak ! Rośnie jak na drożdżach albo jak grzyby po deszczu - wedle uznania, jak kto woli.
Spacerówka już od dawna zastąpiła nam pierwszą klasyczną wersję wózka. Jest super ! Gdyby tylko jeszcze lubił spacerować...

MAKIJAŻ : Trwały kolorowy makijaż na upały z My Secret Hot Colors i Maybelline Color Tattoo.

Na moim blogu pojawiło się już wiele kolorowych makijaży tego typu ale żaden z nich nie był tak trwały jak ten który prezentuję wam dzisiaj. 


Do wykonania tego makijażu użyłam czterech cieni Maybelline Color Tattoo w kolorach: TURQUOISE FOREVER, NAVY, ENDLESS PURPLE, INFINITE WHITE. Ten ostatni posłużył mi również jako baza do koloru żółtego i pomarańczowego z paletki My Secret Hot Colors. 
Muszę przyznać, że świetnie sprawdził się też odcień różowu i niebieski który wykorzystałam do wykonania przejść pomiędzy pozostałymi ciemnymi odcieniami Maybelline Color Tattoo. Makijaż nie jest skomplikowany więc nie będę tłumaczyć jak go wykonać. Wystarczy, że użyjecie syntetycznego pędzelka który w przypadku kremowych cieni sprawdza się o niebo lepiej niż palec i jakikolwiek inny pędzel z włosia naturalnego.
Mam nadzieje, że moja propozycja makijażu wam się podoba. Zapraszam również na mój instagram gdzie codziennie pojawiają się nowe fotki nie tylko makijaży ale również zakupów itd. [klik]

Pięć miesięcy, tydzień i jeden dzień!


Tyle dni już jesteśmy razem... aż trudno uwierzyć! 


Każdego dnia nowe odkycia ! 


Wspólne spacery!


Poranne czułości ! 


I jeszcze raz spacery !


Spojrzenia ! 


Zabawa !


Wspólne posiłki ! 


i radości ! Tyle chwil... a każda jedyna, niepowtarzalna.
WYJĄTKOWA ! 

PAZNOKCIE: Era Pastela.


Nie wiem co się poprzestawiało w mojej głowie ale oszalałam na punkcie pastelowych paznokci.


Moje nowe ulubione połączenie to odżywka Eveline 8w1 którą zawsze nakładam jako bazę pod lakier. 


Do tego My Secret nr 147 w kolorze lawendowym i Miss Selene nr 257 w kolorze słodkiego różu.


Uwielbiam to połączenie! Świetnie prezentuje się na opalonych dłoniach które od niedawna posiadam dzięki wizytom w solarium. 

Jak wam się podoba połączenie różu z lawendą?









20/52

Ostatni dzwonek by dodać zdjęcie z 20 tygodnia projektu ! 


Przyznam, że ociupinkę zaniedbałam bloga! 
Aron wymaga teraz szczególnie dużo uwagi. Nie chce być sam. Lubi przebywać z mamą i tatą - najlepiej w komplecie.
Jest taki radosny i energiczny. Gdyby mógł biegałby z prędkością światła... 

WYKOŃCZENI: eveline, floslek, loreal, bebeauty, rimmel, astor, joanna, marion, adidas, aa, nivea, palmers, isana, balea

Przez ostatni miesiąc udało mi się zużyć kilka kosmetyków które przyznam wam szczerze bardzo polubiłam za jakość, działanie i niewielką cenę. Jedyny bubel pośród nich to opisywany prze zemnie balsam Palmer's. Nie ukrywam zawiódł mnie strasznie ale całą resztę mogę polecić każdemu z was. Produkty są niedrogie, łatwo dostępne i świetnie sprawdzą się na suchej, normalnej lub mieszanej skórze.









Nie będę wyjątkowo opisywać każdego kosmetyku z osobna ponieważ ostatnio mam bardzo mało czasu a puste opakowania piętrzą się niemiłosiernie. Jeśli śledzicie mojego bloga na bieżąco na pewno czytaliście już recenzję i testy pokazanych produktów.  

Masz pytanie ? Napisz w komentarzu - na pewno odpowiem :)

ZAKUPY: Green Pharmacy, Bielenda, L'Oreal, Pierre Rene, Lirene, My Secret, Hean, Perfecta

Tak wiem... kolejny post o zakupach... ale tak to już jest, że jak nie robi się zakupów przez cały rok to potem wszystko się nawarstwia i kończy w jednym czasie. 


W następstwie czerwonego L'Oreal Elseve do którego z pewnością powrócę jeszcze nie raz wybrałam kosmetyki Green Pharmacy. 


Masło z Bielendy o fenomenalnym zapachu arbuza kupiłam  bo to poprzednie bardzo mi się spodobało. Chusteczki z Marion o zapachu owoców służą mi do zmywania BB kremu przed wejściem na solarium więc niewątpliwie był to zakup konieczny!


Żel L'Oreal Ideal Soft kupiłam ponownie. Poprzedni starczył mi na prawie sześć miesięcy. Co daje dość dobry wynik dlatego postanowiłam dokupić do zestawu tonik łagodzący który zajmie miejsce tego nagietkowego z firmy Ziaja. 


Lirene Stopa w wersji biało złotej 5 w 1 zajęło miejsce kremu gojącego przeciw pęknięciom Green Pharmacy. Byłam z niego zadowolona ale miałam chęć przetestować coś innego. Przyznam, że skusiła mnie szata graficzna tego kosmetyku.

Lakiery kupiłam z zwykłego chciejstwa. W naturze trwała promocja 1+1gratis. Żal było nie skorzystać...


Do tego Fixer Spray z Hean. Pewnie nie będzie tak samo dobry jak ten z Kryoaln'u ale jednak wypróbuję na własnej skórze...

Lakier z Pierre Rene - o tak.. długo chodził za mną ten kolor aż wreszcie natrafiłam na niego w Wispolu i od razu zakupiłam. Miłość od pierwszego zobaczenia!


Na koniec moje ulubione maseczki z firmy Perfecta.
Mam nadzieje, że jakoś wytłumaczyłam się z tych zakupów. 

PAZNOKCIE: Piaskowy lakier Top Flex nr 05 od Pierre Rene!


Mam absolutną obsesję na punkcie lawendowych paznokci. Kupując ten lakier nie spodziewałam się "sand effect" ale muszę wam przyznać, że bardzo mi się to podoba! 


Kolor jest idealny. Matowy ale pod dobrym kontem w świetle delikatnie się błyszczy. Dłonie wyglądają schludnie i ciekawie a to dla mnie bardzo ważne zwłaszcza, że nie znam się na zdobieniach i średnio wychodzi mi urozmaicanie mojego codziennego manicure.


Z całego serca polecam wam ten lakier. Na bazie (odżywka eveline 8 w 1) utrzymuje mi się bity tydzień- nawet dłużej. 

Podoba wam się efekt piaskowych paznokci ?

ZAKUPY : *NATURA*ROSSMANN* kolorówka z wyprzedaży i promocji...

To już ostatnie rzeczy które udało mi się zakupić w ostatnim czasie na promocji w rossmannie i naturze. Nie jest tego dużo w porównaniu do waszych zdobyczy ale mam nadzieje, że ktoś będzie ciekawy i obejrzy co udało mi się zakupić. Większość produktów mam po raz pierwszy ale pojawiło się też kilku ulubieńców. 







Jeśli macie jakieś doświadczenia z tymi produktami dajcie koniecznie znać w komentarzach co o nich myślicie i jak wam się sprawują ! =)

Maybelline COLOR SENSATIONAL 410 MANDARINE FIZZ


Długo szukałam pomadki o lekkim brzoskwiniowym kolorze która wyglądałaby zarówno elegancko jak i nadawałaby się do codziennego użytku. Z góry skreślałam te zbyt pomarańczowe, brokatowe i blade. Nie wyglądałam w nich korzystnie. Podczas promocji w Rossmannie natchnęłam się na kolor Mandarine Fizz w szafie Maybelline. To był strzał w dziesiątkę! 


Kolor jest idealny. Świetnie współgra z moimi ustami jak i karnacją. Nie oziębia jej, wręcz przeciwnie nadaje całemu makijażowi ciepłego wyrazu.


Pasuje do smoky eyes jak i delikatniejszych makijaży. Idealnie pokrywa usta, jest prosta w aplikacji i nie podkreśla suchych skórek. Usta wyglądają na pełniejsze dzięki lekko błyszczącemu wykończeniu.


Maybelline Color Sensational nie należy do pomadek trwałych ale dość długo się utrzymuje. Schodzi równomiernie i nie zostawia brzydkiej obwódki wokół linii ust.
Daje również przyjemne uczucie nawilżenia które ja bardzo sobie cenię. 


Jestem w pełni zaskoczona jakością tego produktu. Nie wykluczam, że podczas następnej dużej promocji w rossmannie zaopatrzę się w kilka różnych kolorów tej pomadki... Lubicie? 

MAKIJAŻ : Elegancki makijaż na co dzień

Podstawą każdego dobrze wyglądającego makijażu są brwi. Delikatnie podkreślone nadają charakteru i wyrazu najdelikatniejszemu makijażowi. Wystarczy jedynie delikatnie pomalować rzęsy i gotowe! Śmiało możemy wyskoczyć na zakupy lub kawę z przyjaciółką.


Jeśli jednak chcemy wyglądać bardziej elegancko warto zadbać o podkreślenie powieki. Do tego celu przydadzą się matowe cienie w odcieniach beżu i brązu np. z essence, miyo czy my secret są tanie i muszę przyznać, że spisują się bardzo dobrze jak na kosmetyk w tak niskiej cenie. 


Tusz i kreska to "must have" bez którego klasyka w moim odczuciu nie miałaby sensu. Dla zmęczonych i zapracowanych polecam również białą lub cielistą kredką na linię wodną która otworzy oko i delikatnie rozświetlający cień który w niewielkiej ilości zaaplikowany w wewnętrznym kąciku nada świeżości i blasku każdemu nawet najbardziej minimalistycznemu makijażowi.


Jeśli lubicie dbać o swoje usta polecam również błyszczyk lub pomadkę o delikatnym kolorze która nie będzie zbyt problematyczna jeśli chodzi o poprawki. Na wielkie wyjścia obowiązkowo czerwień- klasa sama w sobie.


xoxo

19/52


Codziennie patrzę na niego i nie mogę uwierzyć, że kiedyś był częścią mnie... Mieszkał sobie tam pod serduszkiem w środku mojego ciała. Mój umysł tego nie ogarnia! Teraz trzymam go na rękach - czuję ten ciężar i jestem taka dumna, że nawet nie umiem tego opisać. Stworzyłam go, urodziłam a teraz jest całym moim światem, drugim sercem które stało się niezbędne do życia... 

ZAKUPY : pomadki Maybelline, Celia, Bourjois


Do mojej pokaźnej kolekcji produktów do ust dołączyło ostatnio kilkoro "przyjaciół". Przyznam, że każda z tych pomadek jest wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju i od pierwszego użycia podbiła moje serce.


Celię o numerze 1 mogliście podziwiać w  poprzednim wpisie klik. Wkrótce poznacie brzoskwiniowy odcień od 
Maybelline Color Sensational a w kolejnych dniach przyjaciół od Bourjois. Mam nadzieje, że odpowiada wam taka kolejność...

Co znalazło się w waszej kosmetyczce po wielkiej wyprzedaży w rossmannie/naturze/hebe? 


SZABLON BY: PANNA VEJJS.