17/52


Zdjęcie tygodnia a nawet miesiąca! 


MAKIJAŻ : Brązowo-fioletowy makijaż z Pierre Rene i Miyo.

Strasznie polubiłam się z kosmetykami MIYO i Pierre Rene. Dlaczego? Bo są łatwo dostępne w sieci i stacjonarnie, mają przystępną cenę i dobrą jakość. 


TWARZ: matujący podkład MIYO Fresh Face Fluid Foundation nr 01 Pearl, puder MIYO sypki transparentny, bronzer MIYO, puder brązujący MIYO- SUN.
OCZY: cień do powiek MIYO- OMG eyeshadow nr 15 Diva, 01 White, 07 chocolatte, Pierre Rene Chic Shadow (Pure), biała kredka Angel eyes MIYO, tusz do rzęs Pierre Rene HI-Tech Mascara, Pierre Rene Gel 
eyeliner Long Lasting (Carbon Black), baza pod cienie Pierre Rene.
BRWI:paletka sleek ppq czarny i brązowy cień.
USTA: błyszczyk lip tint Pierre Rene 01 sweet nothings.
(Dodam tylko, że makijaż ten nie jest sponsorowany.)


Z jakimi kolorami lubicie łączyć brązy lub fiolety ?

RECENZJA: L'oreal Elseve Total Repair 5.


L'Oreal Elseve Total Repair 5 to jedna z najlepszych drogeryjnych masek do włosów jaka kiedykolwiek wpadła w moje dłonie.

Skład nie jest najlepszy i dla wielu pewnie nie okaże się produktem godnym sprawdzenia. Warto jednak zwrócić uwagę na zawartość skoncentrowanego serum z Pro-Keratyną i ceramidami które świetnie wpływa na kondycję naszych włosów. 

 Aqua, Cetearyl Alkohol, Behentrimonium Chloride, Glicerin, Cetyl Esters, Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Wheat Proteins, Dodecene, Phenoxyethanol, Arganine, Chlorhexidine Digluconate, Poloxamer 407, Limonene, Linalool, Benzyl Salicylate, Isopropyl Mystrate, 2-oleamido-1,3-Octadecanediol, Serine, BHT, Citric Acid, Butylphentyl Methylpropional, Lauryl PEG/PPG - 18/18 Methicone, Glutamic Acid, Hexyl Cinnamal, Glyceryl Linoleate, Glyceryl Oleate, Glyceryl Linolate, Parfum.


Konsystencja budyniowa łatwo nakłada się na włosy. Zapach typowy dla kosmetyków L"oreal. Bardzo przyjemny i delikatny. Utrzymuje się na włosach dając uczucie świeżo umytych włosów.  


Działanie można zauważyć już po pierwszej aplikacji. Włosy łatwo się rozczesują i nie plączą. Są delikatne, wygładzone, miękkie w dotyku i błyszczące. Nie przetłuszczają się. Polecam stosowanie na połowę długości włosów - zwłaszcza na końcówki na około godzinę-dwie. Po dłuższym stosowaniu włosy stają się odporniejsze na złamania, są sprężyste i bardzo gładkie.

Cena produktu jest bardzo przystępna. Za 300ml maski zapłacimy około 20zł w zależności od drogerii. Wydajność średnia (dla długich włosów), wystarczyła mi na około 6 użyć. Polecam tą odżywkę każdemu kto tak jak ja ma zniszczone suche włosy które potrzebują zarówno odpowiedniego nawilżenia jak i "oblepienia" końcówek które rozdwajają się i kruszą. 

Pierwsza łyżeczka BoboVita .


W ciągu dwóch tygodni eksperymentów z "pierwszą łyżeczką" odkryliśmy kilka nowych smaków. Z jednymi poszło lepiej z drugimi nieco gorzej. W chwili obecnej mamy absolutny zakaz spożywania jabłka które powoduje alergiczną wysypkę na twarzy Aronka.

Na początku spróbowaliśmy smaku marchewki która w przeciwieństwie do soku przecierowego wypadła dość kiepsko ale z każdym kolejnym razem smakowała coraz lepiej.

Brokuł wypadł podobnie, chociaż według mnie był o niebo lepszy. Aron chyba jednak tego nie zauważył. W każdym razie podobnie jak w wypadku marchewki słoiczek wystarczył nam na dwa razy...

Dziś pora na kalafiora. We wtorek zajmiemy się groszkiem który zakończy naszą przygodę ze słoiczkami "pierwsza łyżeczka".

Kiedy wypróbujemy już wszystkie smaki a w dziadka ogródku pojawią się pierwsze warzywa będziemy gotować na parze w domu...


A wy drogie mamy gotujecie czy kupujecie gotowce dla swoich pociech ?

STYLÓWKOWO: Casualowy strój dnia !


Zauważyłam, że bardzo spodobała wam się seria wpisów ze "stylówką" Arona. Postanowiłam więc dodawać przynajmniej raz w tygodniu post o takiej tematyce. 


| Kardigan: George | Body: Pepco | Spodnie: Zara | 
Buty: Omnia Baby (eco zamsz model M005) |

MAKIJAŻ : Powrót do przeszłości.


Jeszcze rok temu o tej porze to był jeden z moich najulubieńszych makijaży a dziś czuję się w nim jak pisanka. Dziwne uczucie móc się tak pomalować ;-) !

Kosmetyki których użyłam to w dużej części dobrocie od :
bourjois, miyo, kobo, sleek, rimmel, maybelline. 


Nosicie kolorowe makijaże na co dzień czy raczej stawiacie na klasykę ?

RECENZJA : AA - B.B. Multifunkcyjny balsam do ciała 10w1 aksamitne nawilżenie z kwasem hialuronowym i mocznikiem.

Balsam który widzicie wygrałam w rozdaniu na jednym z blogów. Długo czekał na swoją kolei ponieważ staram się zużywać wszystkie produkty sumiennie do końca. Nadszedł jego czas, używałam testowałam a teraz mogę podzielić się z wami moją opinią.


Zacznę od minusów bo jest ich naprawdę niewiele:
OPAKOWANIE ! Zbyt twarde, ciężko wydobyć produkt kiedy zużycie jest już konkretnie duże. Resztek nie da się z niego wydobyć... no chyba, że pokusimy się o rozcięcie opakowania. Przydałaby się  pompka. 


I na tym koniec negatywnej strony kosmetyku. Pojemność i cena jest bardzo zadowalająca. Za 400ml zapłacimy bowiem nieco ponad 15 zł. Balsam jest bardzo wydajny, szybko się wchłania i jest łatwy w aplikacji. Nie brudzi ubrań, nie pozostawia tłustej i lepkiej warstwy. Nadaje się do skóry suchej, normalnej ale także tłustej. Nie zapycha. Ma ładny kremowy zapach. Stosowanie go to czysta przyjemność która szybko wchodzi w nawyk. Świetnie nawilża uelastycznia skórę. Używany jako dodatek do ćwiczeń dwa razy dziennie świetnie poprawia wygląd skóry. Zdecydowanie wpisuje się w moich ulubieńców! 

16/52


Mój chłopczyk rośnie w oczach, pluje ponad miarę i fika niczym mały koziołek. Uwielbiam go !

WYKOŃCZENI: Balea, AA, BeBeauty, Pat&Rub, The Body Shop


Gromadzenie śmieci średnio mnie kręci dlatego postanowiłam częściej wrzucać post o zdenkowanych kosmetykach i szybciej pozbywać się pustych opakowań.


W tym miesiącu udało mi się  skończyć dwa balsamy do ust.  Pierwszy z nich to Pat&Rub o smaku a raczej zapachu grejpfruta. Recenzja tego kosmetyku pojawiła się na moim blogu już jakiś czas temu więc odsyłam was do tego wpisu [klik].

Masełko do ust z The Body Shop dostałam w prezencie od przyjaciółki. Powiem wam szczerze, że gdyby nie zapach i rewelacyjny posmak który daje nie byłabym z niego zadowolona. Dla mnie jest to średniaczek jeśli chodzi o pielęgnacje.


AA B.B. Multifunkcyjny balsam z serii intensywne nawilżanie wygrałam w blogowym rozdaniu u jednej z was. Długo czekał na swoją kolej aż zacznę go stosować. Kiedy tylko wpadł w moje ręce nie mogłam się już bez niego obyć. Jest świetny! Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej powłoki na skórze. Dobrze nawilża a zapach jest niemalże niewyczuwalny dzięki czemu świetnie nadaje się na dzień.


Płyn micelarny BeBeauty to stały bywalec. Pojawia się w niemalże każdym wpisie z serii denko. Zastanawiam się czy powinnam go nadal pokazywać[?]


Kremowy żel pod prysznic Balea o zapachu mleka i miodu przypomina mi jeden z tańszych płynów do kąpieli który można dostać w rossmannie. Konsystencja i zapach jest identyczna. Moim zdaniem, żel ten sprawdzi się lepiej w chłodniejszą porą. Wiosną i latem lepiej wybrać coś owocowego.

Palmer's Cocoa Butter

Dziś pora na hejt ! Niedawno udało mi się skończyć rozsławiony na wielu blogach i vlogach balsam do ciała firmy Palmer's. Niestety nie rozumiem fenomenu tego kosmetyku... dla mnie to zwykły bubel ! 


 Podobno jego największym atutem jest zapach. Kompletnie się z tym nie zgadzam. Śmierdzi okropnie i niestety wcale nie zapobiega pojawianiu się rozstępów a już na pewno nie redukuje istniejących. 


 Żałuję, że go kupiłam i na pewno do niego nie wrócę. Fakt nawilżał skórę ale nie był to spektakularny efekt za którym mogłabym tęsknić. Jest wiele innych lepszych kosmetyków na rynku w przystępniejszej cenie, ładniejszym zapachu i skuteczniejszym działaniu. Przyznam, że jestem dość leniwa jeśli chodzi o balsamowanie ciała ale jeśli sobie coś postanowię to sumienie stosuję się do zużywania danego produktu. Niestety z tym męczyłam się najdłużej...bleee! 

4 miesiące !


Halo Ludzie ! 
Przedwczoraj skończyłem 4 miesiące potrafię już tyle rzeczy... oh mówię wam! Pełzam jak mała dżdżownica wokół własnej osi, turlam się po macie i po dywanie, podnoszę się z niewielką pomocą mamy. Potrafię też sam siedzieć- tylko czasem trochę mnie chwieje. Próbowałem już smaku soczków i napojów owocowych- były takie pyszne omomom  kleik ryżowy i marchewka niezbyt mi smakuje... ale mamusia z tatusiem mówią, że to bardzo zdrowe i próbują mnie przekonać do zjedzenia chociażby małej łyżeczki. Naiwniacy....
Pozdrawiam 

Aron

My Secret.

Długo szukałam dobrze znanego i rozsławionego na blogach połyskującego lakieru z Pierre Rene. Niestety jest on niedostępny na stronie jak i sklepach/drogeriach kosmetycznych w których zwykle występuje. 



Przeglądając w naturze szafę My Secret natrafiłam na identyczny lakier (My Secret nr 104). Kupiłam od razu w duecie z czarnym (My Secret nr 121) i jestem zachwycona ! 


Produkt prezentuje się niesamowicie. W zależności od światła w danym pomieszczeniu mieni się na złoto, czerwono, pomarańczowo, żółto, zielono i niebiesko. Obłęd!


Starałam się uchwycić jego piękno, jednak mój aparat jak zawsze w takiej sytuacji odmawiał posłuszeństwa... sama nie wiem ile jeszcze razy będę reanimować ten sprzęt... 


Na koniec wspomnę tylko, że jestem mile zaskoczona jakością tego lakieru. Utrzymuje się 3-4 dni co jak na kosmetyk w szalonej cenie 4,99 jest bardzo pożądaną ceną. Nie jest chropowaty i nie trzeba pokrywać go dodatkową warstwą! Dla mnie bomba...

Napoje i soczki.

Ponad tydzień temu rozpoczęliśmy naszą przygodę z soczkami. Próba wyciskania marchewki i jabłka domowym sposobem wystarczyła jedynie na przeprowadzenie pierwszej próby smakowej. Wyciśnięcie 30ml soku było niemożliwe dlatego postanowiłam, że zakupię gotowce. Padło na BoboVita. 



Zaczęliśmy od nektaru przecierowego- jabłko z marchewką. Według Arona smakował lepiej niż domowy. Nie pluł i do dziś bardzo chętnie go pije. Następnie sięgnęłam po nektar przecierowy- jabłko, marchewka, banan. Smakował mu jeszcze bardziej niż poprzednik jednak z moich obserwacji wynika, że Aron może mieć uczulenie na jabłuszko. Wysypuje go za każdym razem gdy tylko napije się soku z dodatkiem jabłka. 

Dziś przyszedł czas na pierwszy raz z napojami. Wybraliśmy bezpieczną opcję winogrona z koprem włoskim i rumiankiem. Smakowało tak bardzo, że gdy odsunęłam butelkę synek szybkim ruchem przysunął ją sam do buzi. Pycha!
W lodówce czeka także nowy smak winogrona, dzika róża i słodka malina. Spróbujemy za 3-4 dni i zobaczymy czy będzie równie dobry jak poprzednicy.  


Jutro wielki dzień. Nowa próba smaku. Zastanawiamy się nad podaniem kaszki/kleiku lub słoiczka z serii "pierwsza łyżeczka- marchew"...

15/52


To już piętnaście tygodni wspólnego życia. 

Nowe umiejętności, odkrywanie smaków, miejsc i rozpoznawanie najbliższych. Przewracanie się z boku na bok i coraz częstsze turlanie po łóżku. Wyprostowanie nóżek, kopanie i słodkie machanie rączkami. Gryzienie wszystkiego co znajdzie się w zasięgu małej buźki, piszczenie, pierwsze sylaby, grymasy, głośny płacz i uśmiech od ucha do ucha... to wszystko sprawia, że z dnia na dzień jestem coraz szczęśliwsza patrząc jak się rozwijasz i rośniesz. 
Aron - dziękuję, że jesteś !

Uzupełnienie kosmetyczne.

Większość produktów które udało mi się zakupić mam po raz pierwszy. Wyjątkiem jest tutaj płyn micelarny bebeauty, maszynki wilkinson oraz peelingi perfecta. Ta trójka pojawia się w mojej łazience bardzo często. Cała reszta to kosmetyki które będę testować skuszona ich recenzją, ceną lub zapachem.






Jeśli używacie któregoś z tych produktów dajcie znać jak się sprawują. Jestem bardzo ciekawa waszych opinii.

STYLÓWKA : wygodny zestaw spacerowo-zabawowy na ciepłe dni ;-)

Wiosna zawitała pełną parą, dlatego czas zrzucić ciepłe kurtki i odziać nasze dzieci w nieco lżejsze ubranka. Wybierając ciuszki kieruję się głównie wygodą mojego synka. Obecnie jest bardzo ruchliwy. Powoli odkrywa swoje nóżki, uwielbia kopać. Wybieram więc dresy i rezygnuję ze sztywnych dżinsów. 


Za oknem coraz częściej termometr pokazuje 20 stopni i więcej. Pomimo iż Aron ma niecałe 4 miesiące nie ubieram go zbyt grubo. Kieruję się zasadą, że dziecko należy ubierać tak jak siebie adekwatnie do pogody. Nie należę do rajstopkowych mam. Nie ubierałam ich nawet zimą. Nie mam zamiaru narzucać też Aronowi ciepłych grubych swetrów gdy na zewnątrz tak pięknie świeci słońce i nie ma ani grama wiatru.

Wtorkowy zestaw spacerowy wyglądał więc tak :




Dres 5-10-15 | Body Pepco | Buty Preznt | Skarpety i Chustka Textil Market | Czapka Prezent

Awaryjnie zawsze do wózka wkładam kocyk. Jeśli zmieni się pogoda mogę go szybko przykryć i będzie mu bardzo cieplutko.

Jak wy ubieracie swoje pociechy? 

Pastelowe Love...


Znów mam fazę na jakiś tam makijaż. Po kilkunastu tygodniach malowania się głównie w klasyczne brązy nadeszła fala fioletu i turkusu. Uwielbiam ! 
Kosmetyki których używałam do wykonania tego makijażu to w dużej mierze te same co poprzednio. Króluje tutaj Miyo. W cieniach przybyło tylko szarego jasnego brązu od catrice o którym też był oddzielny post. 


Podobają wam się pastelowe makijaże??

14/52


Jak ten czas szybko płynie. Aron nie ma już ochoty na zabawę leżąc plackiem, nie satysfakcjonuje go również leżaczek. Mata nadal w użytku ale tylko kilka chwil z samego rana. Obecnie preferujemy zabawę siedząc opatuleni poduszkami na łóżku. Jest super ! Śmiechy, chichy i piski to nasz chleb powszedni... ;-) 

SENSIQUE-XXL Volume Color Care Mascara

Dziś przychodzę do was z recenzją i testem kolejnego tuszu do rzęs. Przyznam, że choć ogólnie preferuję gumowe szczoteczki to ta klasyczna bardzo przypadła mi do gustu. 


Producent obiecuje nam maksymalną objętość rzęs i intensywny kolor. Tusz jest również wodoodporny. Wydłuża. zagęszcza i pogrubia włoski od samej nasady. Nadaje czerni intensywną głębię. Rzęsy pozostają elastyczne. Nie kruszy się, nie rozmazuje i nie skleja a ja  zgadzam się z każdym słowem.


Cena to prawdziwy hit !  8,99zł za 11ml ;-) Testuję ją od grudnia i muszę przyznać, że długo zachowuje świeżość co w tuszach z niższej półki udawało mi się do tej pory dość sporadycznie. 



Świetnie rozdziela, pogrubia i wydłuża rzęsy. Bardzo podoba mi się efekt jaki uzyskuję po jednej maksymalnie dwóch warstwach. 


Polecam ją z czystym sumieniem. Na obecną chwilę nie dopatrzyłam się minusów. Jeśli chodzi o dostępność tej maskary znajdziecie ją online lub w drogeriach natura.
Kupię ją ponownie chociaż bardzo lubię testować nowe maskary bo uważam, że warto ją mieć w kosmetyczce na wszelki wypadek. Jest niezawodna.

 Pozdrawiam i życzę udanego weekendu =)

Złota piątka - kosmetyki które warto mieć pod ręką.

Na naszym przewijaku znajduje się cała masa różnych rzeczy. Znajdziemy tam : smoczek, grzechotki, czyste pampersy, worki na śmieci, kremy, płyny, szampony, chusteczki i wiele innych rupieci. Z całej tej sterty potrzebnych i niepotrzebnych rzeczy chciałam zaprezentować wam ZŁOTĄ PIĄTKĘ według mnie najlepszych kosmetyków do pielęgnacji niemowląt. Wszystkie te produkty można stosować już od pierwszego dnia życia dlatego warto zwrócić na nie uwagę jeśli kompletujecie właśnie wyprawkę lub wasze dziecko ma wrażliwą skórę skłonna do alergii.


BALSAM DO CIAŁA:
1.Oilatum Baby krem emolientowy do skóry całego ciała który nie zawiera barwników, substancji zapachowych oraz konserwantów. 18zł/50g

Skład: Aqua, Petrolatum, Cetearyl Alcohol, Paraffinum Liquidum, Glycerin, PEG-20 Stearate, PVP, Benzyl Alcohol, Potassium Sorbate, Citric Acid.

KREM DO TWARZY:
2. Emolium krem barierowy. Świetnie chroni skórę przed czynnikami zewnętrznymi takimi jak mróz, wiatr, suche powietrze. Doskonale nawilża popękaną i suchą skórę. Nadaje się dla alergików. 22zł/40ml

Substancje aktywne: Fomblin HC/R (4%), Olej silikonowy (2%), Tephroline (2%), Olej canola (1,5%), alantoina (1%), polimer błonotwórczy (1,5%) 

PŁYN DO KĄPIELI 
3.Emolium -Emulsja do kąpieli o super składzie i właściwościach. Jeśli wasze dziecko nie ma super suchej skóry jest duże prawdopodobieństwo, że zastąpi ona również balsam lub krem do ciała. 34zł/400ml

Stimu-Tex®, Alchem®, Polidokanol,Trójglicerydy oleju z kukurydzy, Trójglicerydy kwasu kaprylowego i kaprynowego, Olej macadamia, Masło shea, Olej avocado, Olej parafinowy

SZAMPON 
4.Linomag - szampon dla dzieci i niemowląt od pierwszego miesiąca życia z witaminą F.Nie powoduje łzawienia oczu. Wpływa na zmniejszenie plątania się włosów, dzięki czemu nawet długie włosy stają się łatwe do rozczesania.
Zawartość witaminy F pod postacią LINOMAGu powoduje, że szampon odżywia włosy i skórę głowy zapobiegając przesuszeniu. Posiada pH 5,5 najodpowiedniejsze dla skóry. 7zł/150ml

Skład: Sodium Laureth Sulfate, Cocoamide DEA, Sodium Cocoamphoacetate, Cocoamidopropyl Betaine (and) Glyceryl Laurate, Laureth-6, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Linum Usitatissimum (Vitaminum F), Parfum, Citric Acid, Glycol Distearate, Stearamide MEA, Ethylparaben, Propylparaben.


KREM NA I PRZECIW ODPARZENIOM
5. Sudocrem - numer jeden jeśli chodzi o kremy do pupy. Przetestowaliśmy również Oilanum i Ziajke. Niestety poległy. 29zł/400g

Wykończeni...

Witam was kolejnym postem o wykończonych kosmetykach. Tym razem mam dla was lutowo-marcowe zużycia. 


*Gliss Kur Ultimate Oil Elixir to moja ulubiona ekspresowa odżywka do włosów która świetnie ułatwia rozczesywanie i nadaje włosom nieco miękkości i blasku. Obecnie zamieniłam ją omyłkowo na podobny sprej tej firmy i niestety nie jestem z niego równie zadowolona. TAK! 

*Dabur Woda Różana to świetny zamiennik płynu micelarnego czy też toniku. Przywraca skórze odpowiedni odczyn Ph. Nadaje skórze niesamowitej świeżości. Podczas systematycznego stosowania rano i wieczorem zauważyłam, że na mojej buzi przestały wyskakiwać krostki i inne tego typu niespodzianki. Dodatkowym plusem jest mocny różany zapach który uwielbiam. TAK ! 

*Oryginal Source Lemon & Tea Tree - żel pod prysznic o niezwykle orzeźwiającym kwaśnym zapachu (o ile można tak powiedzieć) który po chwili pachnie dokładnie tak samo jak żółte cukierki Nimm2 :) Żel nie pieni się... TAK !

*Soraya Malinowa obsesja - Produkt podobnie jak wyżej wymieniony nie pieni się na skórze za to posiada słodki malinowy zapach który na pewno spodoba się każdemu. TAK!

Kolejne produkty pojawiają się w moim projekcie denko praktycznie za każdym razem. Chętnie do nich powracam co myślę jest najlepszą rekomendacją z mojej strony. TRZY RAZY TAK ! 



O tych dwóch cudach pisałam ostatnio recenzje więc nie będę się powtarzać. Krem jest fenomenalny ! Pięknie rozświetla - idealny na wiosnę.
RevitaLash - super ale niestety zbyt drogi bym mogła go ponownie kupić. 

Polecam oba te produkty. TAK !

recenzje: RevitaLash® Advanced klik
Perfecta - rozświetlający krem na dzień klik

 Po co najchętniej sięgacie w drogeriach?
Wybieracie nowości a może sprawdzone produkty? Zachęcam was do komentowania i do dyskusji pod tym postem ;-) 


SZABLON BY: PANNA VEJJS.