Szczepienie.


3 lutego Aron poddał się szczepieniu. Zdecydowaliśmy się na zwykłe refundowane szczepionki . Była to II dawka WZW typu B i pierwsza dawka szczepionki przeciwko Hib i błonicy, tężcowi i krztuścowi. W sumie 3 ukłucia. Dlaczego nie wybraliśmy szczepionki skojarzonej(wieloskładnikowej)?
Otóż po przemyśleniu wszystkich plusów i minusów jednej i drugiej opcji wybrałam tą z którą mam już pewne doświadczenie i można powiedzieć, że zostały sprawdzone na własnej skórze. Jeśli chodzi o sprawy finansowe zdrowie dziecka jest najważniejsze i gdybym była w stu procentach przekonana, że szczepionka wieloskładnikowa jest lepsza stanęłabym na rzęsach, żeby to właśnie ona trafiła do mojego dziecka. Niestety trudno stwierdzić która jest lepsza. Stres i ból związany z ukuciem nie jest dla mnie żadnym argumentem świadczącym na korzyść którejś ze stron. Ból mija a stres w takiej ilości nie wywołuje żadnej traumy. Przeżyłam to ja, jak i pewnie każda z was...więc po co kombinować?

Dzień należał do bardzo stresujących. Po zważeniu (Aron ważył wtedy już 5300) i przebadaniu dziecka nadszedł sądny moment. Synek uciął sobie drzemkę. Starałam się jak najdelikatniej potrafię odsłonić mu rączki i nóżki. Wzięłam na ręce, mocno utuliłam. Pani pielęgniarka wyciągnęła strzykawkę i zaczęło się ! Matka wariatka ! Płacze jak nienormalna i łzy leją się jej strumieniami. Jedno wkłucie, drugie i trzecie. Aron śpi... a ja płaczę... 

Strasznie bałam się nocy. Gorączki która mogła nadejść itd. Zaopatrzyłam się w maść, lek na zbicie temperatury i czekałam... a mój dzielny maluszek smacznie sobie spał, i tak przez kolejne dwa, prawie trzy dni... oczywiście z przerwami na jedzenie i zmianę pampersa.

Czy szczepiłyście dzieci? Jeżeli nie, to dlaczego? Jeżeli tak, to dlaczego? Czy zdecydowałyście się na pakiet darmowy, czy 5w1 lub 6w1? Czy według was dziecku robi różnicę 1 wkłucie a 3? Macie jakieś przemyślenia dot. szczepień?

Nowe włosy =)


We wtorek odbył się drugi etap metamorfozy moich włosów. Tym razem pod okiem profesjonalisty z salonu Image w Jaśle. Pracy było dużo bo sama spartaczyłam sprawę. Spędziłam w salonie kilka godzin ale było warto. 


Obecnie moje włosy są jeszcze lekko rudawe ale efekt krwistej czerwieni który chciałam uzyskać jest już bardzo blisko.  Czy waszym zdaniem jest to zmiana na plus?

9/52


Mama choruje a synek rośnie! Po dodaniu do diety koziego mleka synek rośnie jak na drożdżach. Zmieniła się też konsystencja i ilość wydalanych kupek oczywiście na znacznie mniejszą - za to bardziej śmierdzącą ! 
Prawda, że super?

Alergia pokarmowa.

Jak już wspominałam we wcześniejszym wpisie skaza białkowa pojawiła się u nas już ponad miesiąc temu. Na początku trudno było nam ją zauważyć gdyż na buźce i szyi Arona pojawił się w tym czasie dość obfity trądzik niemowlęcy i wysypka spowodowana reakcją alergiczną na płyn Nivea. Pani doktor szybko jednak rozpoznała problem i  zakazała mi spożywania produktów na bazie białka krowiego. Był to dla mnie szok gdyż ponad połowa spożywanych prze zemnie produktów opierała się na bazie tego składnika. Musiałam wykluczyć ze swojej diety wszelkiego rodzaju nabiał , jogurty, sery, masło, jajka, śmietanę i całą masę innych rzeczy. Jest to warunek konieczny jeśli chcę pomóc swojemu dziecku i nadal karmić go swoim mlekiem. Przyznam, że już dawno zrezygnowałam z karmienia piersią jednak nadal odciągam pokarm. Aron rośnie a mleka w moich piersiach nie przybywa. Zazwyczaj udaje mi się odciągnąć od 100 do 150ml mleka co trzy godziny. Średnia porcja wynosi około 120-130ml mleka co dwie godziny więc troszkę za mało. Dostaliśmy receptę na Bebilon Pepti jednak do tej pory jej nie wykupiliśmy. 

Czym dokarmiam więc mojego syna?


Przedstawiam wam KOZĘ która dzieli się ze mną swoim mlekiem. Jest bardzo tłuste i pożywne i choć początkowo nie smakowało Aronowi teraz zajada się nim ze smakiem. Oczywiście z takim mlekiem jest dużo zachodu. Trzeba je przegotować, przecedzić przez sitko, dobrze wygotowywać butelki i garnek. Dbanie o higienę pojemników, naczyń jak i samego mleka jest tutaj niezwykle ważne, jeszcze ważniejsze niż przy mleku modyfikowanym. 

1 l mleka koziego kupionego na wsi od gospodarza kosztuje około 4 zł. W marcu jednak kiedy pojawią się młode kózki nastąpi przerwa i co wtedy zrobię ? Kupię kozie mleko w kartonie. Koszt 5-6 zł za 0,5 l. 

Ważne jest, że podawane mleko kozie należy odpowiednio rozcieńczyć w proporcji 1:1 (jedna szklanka mleka na jedna szklankę wody w przypadku mojego 2 miesięcznego synka). Proporcje należy dostosować do wieku dziecka. Podanie zbyt tłustego mleka powoduje u dzieci biegunkę a za duże rozcieńczenie go wodą nie zaspokaja głodu. Należy dokładnie przyglądać się reakcją na podawane mleko. My uniknęliśmy wpadek do tej pory i mam nadzieje, że tak zostanie.

Jakie macie doświadczenie w tej kwestii ? Czy wasze dzieci też miały alergię pokarmową?



Lubię poszaleć !


Można powiedzieć, że w ciągu dwóch miesięcy moje życie wywróciło się do góry nogami. Na pewno wszystko co się wydarzyło miało wpływ na to jaka teraz jestem. 

A jaka jestem ? 
Na ogól spokojna, opanowana, cierpliwa... kiedyś bardzo mi tego brakowało. Byłam głośna, nerwowa ponad miarę i wszędzie mnie było pełno...


W całym tym spokoju który mnie otacza nie zatraciłam jednak szaleństwa ! Uwielbiam poszaleć - zwłaszcza z kolorami. Wydaje mi się, że to się nigdy nie zmieni... Są takie dni które aż się proszą o to by je pokolorować więc koloruję!


To mój codzienny kolorowy makijaż. Pięknie podkreśla zieloną i brązową tęczówkę. 
Mój facet twierdzi, że to typowe kolory dla takich "wiejskich tlenionych blondynek z jajkiem na włosach" ;-)  Co myślicie? 

Alergia na płyn do kąpieli...


Jakiś czas temu na szyi i karku naszego maluszka pojawiła się czerwona wysypka. Aron był bardzo rozdrażniony i mało sypiał. Postanowiliśmy wybrać się do lekarza. Mamy to szczęście, że nasza pani doktor jest alergologiem i zdiagnozowała u naszego dziecka trądzik, niemowlęcy, alergię na kosmetyk lub proszek do prania i tzw. skazę białkową ale o tym innym razem...

Kiedy powiedziała, że przyczyną uczulenia i swędzącej wysypki jest prawdopodobnie proszek lub jakiś kosmetyk moje podejrzenia padły od razu w kierunku płynu do kąpieli z oliwką firmy Nivea (proszek wydał mi się mało prawdopodobny). Przeczucie mnie nie zawiodło. Natychmiast po odstawieniu kosmetyku nastąpiła poprawa. Zamiast tego produktu używamy obecnie emolium - emulsję do kąpieli która sprawdza się super i nadaje ładny mleczny kolor wodzie i świetnie nawilża skórę.  

2 miesiące !


Aron jest z nami od dwóch miesięcy. Muszę przyznać, że to najbardziej wyjątkowe dwa miesiące z mojego życia. Nigdy nie czułam się taka szczęśliwa. Jest dla mnie dumą i inspiracją każdego dnia. Nauczył mnie cierpliwości i spokoju w działaniu a zawsze bardzo mi tego brakowało. To prawda, że urodzenie dziecka zmienia wiele w życiu kobiety. W moim przypadku myślę, są to zmiany na lepsze. Kocham go nad życie i nie wyobrażam sobie, że świat mógłby istnieć bez niego. 


Uwielbiam patrzeć jak śpi . Poranne fikanie na przewijaczu i ponad godzinne w łóżeczku to nasz codzienny rytuał. Mamy przy tym masę radości. Aron wydaje pierwsze bojowe okrzyki. Zwykle brzmi to tak : "Ej", "Hej" , "Ee" "Ghyh". Od dziś do zabawy mamy również matę edukacyjną. Mam nadzieje, że spodoba się równie jak przewijak i leżakowanie na brzuszku będzie tam tak samo przyjemne. Karuzela i inne zabawki przyciągają coraz to więcej uwagi. Leżenie płasko w rękach u mamy przestało się już całkiem podobać. Opcja na siedząco jest znacznie lepsza. Można się porozglądać i pozłościć gdy mama idzie w tą stronę co nie powinna. Kupka stała się gęsta i bardzo ale to bardzo śmierdząca... Pampers należy szybko zabezpieczyć i usunąć z mieszkania ponieważ grozi to "zaczadzeniem"... 
Sen nadal należy do ulubionych czynności. Oczywiście zaraz po jedzeniu...  

Instagram.

Ostatnio zauważyłam, że dosłownie uzależniłam się od przeglądania instagrama i wrzucania zdjęć. Uwielbiam oglądać fotki te z sensem i te bez niego. Jara mnie to i mega odpręża. Przed snem rytualnie przeglądam najnowsze wpisy... chyba nie byłabym wstanie zasnąć bez tej czynności. Śniadania też jem przeglądając wasze profile... Wpadłam jak śliwka w kompot. Poniżej przedstawiam wam mix zdjęć z ostatnich tygodni... 


1.Karmi. Moja odrobina bezalkoholowej przyjemności... 
2.Słodkie stópki mojego synka <3 Kocham ponad wszystko !
3.Rowerek treningowy to mój najnowszy zakup. 
Pedałuję każdego dnia po 30-40min. Ciekawe czy da to jakieś efekty...
4.Uspokajacze nasz must have !


Każdy kto przegląda mojego instagrama wie, że staram się celebrować śniadania ( to jedyny posiłek który jem regularnie bez pośpiechu i o tej samej godzinie każdego dnia). Zwykle jest to jakaś sałatka z tuńczykiem i warzywami lub zdrowe kanapeczki z pieczywa wasa na którym ląduje szyneczka, serek, pomidorek, pestki dyni i inne cudowności. Do tego zestawu wybieram owoce - najczęściej banany, suszone morele, jabłka. Do pica herbata owocowa Lipton piramidki do której staram się dołączyć szklankę soku 100% Tymbark z jabłka lub jabłko-marchewka. Mówię wam pyszności! 


Staram się hamować i nie wrzucać nadmiernej ilości zdjęć mojego synka ale jestem taka dumna z bycia mamą i tak lubię się tym chwalić, że najchętniej pokazywałabym każdą minkę i każdy grymas ! 


Zastanawiam się czy istnieje profil bez tzw. samojebek ? Ktokolwiek widział ktokolwiek wie ? 


Na koniec znowu śniadania. Prawda, ze kolorowe ? 
Musze jednak popracować nad estetyką... uwielbiam jak jedzenie jest ładnie podane. Niestety nie mam za dużo czasu żeby się w to pobawić ale może z czasem się uda.

Jeśli korzystacie z tej aplikacji publicznie koniecznie dajcie znać w komentarzu. Chętnie was poobserwuję. 

Zainteresowanych zapraszam na mojego instagrama klik.

Pielęgnacja twarzy - dzień.


W codziennej pielęgnacji twarzy cenię sobie minimalizm. Nie lubię rano nakładać na siebie kilku warstw przeróżnych kremów i innych mazideł. Ma być szybko i skutecznie. Dlatego dziś przedstawię wam zaledwie trzy produkty które są ze mną już od dłuższego czasu.


Dzień rozpoczynam od przemycia twarzy wodą różaną która posiada świetne właściwości tonizujące. Odkąd jej używam na mojej skórze pojawia się mniej przebarwień, skóra jest odprężona i odpowiednio nawilżona. 


Szybkim i dobrym rozwiązaniem dla zabieganej mamy okazał się być produkt Eveline. 
Cell Skin Care to serum rozświetlające którego zadaniem jest intensywnie nawilżenie, wygładzenie, uelastycznienie i rozświetlenie. Przyznam, że bardzo polubiłam się z tym kosmetykiem choć z całej trójki pielęgnacyjnej jest ze mną najkrócej. Dużym jego plusem jest ekspresowe wchłanianie co umożliwia mi niemal natychmiastowe wykonanie makijażu. Nakładam również pod oczy. 

Gdy czasu jest więcej dodatkowo stosuję mój ulubiony krem rozświetlający z firmy Perfecta.


Recenzja tego produktu pojawiła się u mnie na blogu w jednym z ostatnich postów [klik].

8/52


Nie będę się rozpisywać co u nas słychać bo na to przyjdzie jeszcze czas ;-)

Aron skończył już prawie dwa miesiące co bardzo mnie cieszy! Jest zdrowy, radosny, kochany i wydaje się być szczęśliwy a to dla mnie najważniejsze ! 
A jak mają się wasze pociechy ? Tak samo radosne i szczęśliwe ?

Wykończeni...

Puste opakowania zaczęły wysypywać się z papierowych toreb co oznaczać może tylko jedno- czas na projekt denko!
Czasem zastanawiam się po co to robię? Po co zbieram śmieci żeby wam je pokazać i napisać o nich kilka słów ale sama przecież chętnie przeglądam wasze wpisy o zdenkowanych. 



Oriflame błyszczyk z jakieś serii limitowanej więc nie będę wiele o nim pisać. Był beznadziejny to tak w dużym skrócie ! Strasznie długo go męczyłam. 

Max Factor Vibrant Curve Effect niestety nie mam pojęcia w jakim jest kolorze bo już dawno pozbyłam się nieestetycznej naklejki z nazwą. Polecam był super ! Na pewno kupię kolejny.

Catrice brzoskwiniowy błyszczyk w bardzo fajnym odcieniu. Nadawał lekki kolor. Niestety nie posiadam numerka ale podejrzewam, że wszystkie błyszczyki z tej serii będą tak samo super. Miał piękny zapach...

Lip Smacker melonowy nawilżający błyszczyk w sztyfcie z migoczącymi drobinkami należał do moich ulubieńców. Szkoda tylko, że była to edycja limitowana i obecnie nie mogę go nigdzie kupić.

Lip Smacker o smaku i zapachu czerwonego M&M's w przeciwieństwie do poprzednika niczym mnie nie zachwycił. Był bardzo mdlący i nie mam zamiaru więcej w niego inwestować. 

Max Factor Max Effect w odcieniu 01 Ivory to mój drugi błyszczyk z tej serii. Uwielbiam je za kolor, zapach i efekt który dają na ustach. 

Maybelline Affinitone nr 09 Opal Rose - recenzja [klik]

Senisique puder matujący nr 04 odkupuję raz za razem. Używam go na co dzień i bardzo go lubię. Polecam go raczej do skóry normalnej w celu delikatnego zmatowienia...

BioVax jedwab do włosów z witaminą A i E . Szału nie ma. Podobnie sprawdzają się inne produkty tego typu. Duży minus za wydajność.

Avon serum na zniszczone końcówki chyba zna już każdy. Świetnie wygładza i w przeciwieństwie do jedwabiu z biovax jest bardzo wydajny. 

Perfcta - maseczki, peelingi czyli coś co znacie z dosłownie każdego mojego projektu denko. Uwielbiam ! Postaram się napisać o nich osoby post!

Sensodyne Pro Szkliwo - całkiem fajna pasta. Pomaga leczyć nadwrażliwe na temperaturę zęby już po pierwszych kilku użyciach.

Rival de Loop- nieco gorsze od Perfecty ale nadal dobre i tanie maseczki które można kupić w każdym Rossmannie. Stosuję je od czasu do czasu. Nadają super miękkości skórze i świetnie nawilżają. 

Eyeliner Vibo jest już nie pierwszy raz w moim projekcie denko. Świadczy to tylko o jednym - jest dobry! Świetnie nadaje się do malowania kresek kiedy nie mamy zbyt wiele czasu aby pobawić się takim w żelu. Polecam go wszystkim początkującym.

Astor Big & Beautiful False Lash Look recenzja [klik]

Astor BIG & Beautiful LOVELY DOLL recenzja [klik]

Donegal lakier do paznokci w malinowym kolorze. Pięknie wygląda na opalonych dłoniach latem. Niestety szybko się kończy i gęstnieje. 

O.P.I. nie polecam tych lakierów. Według mnie są zbyt drogie. Jakość pozostawia wiele do życzenia. 

Rimmel Lycra Pro - moja ulubiona seria lakierów tej firmy. Na moich paznokciach utrzymywały się nawet tydzień. Tym razem wykończyłam klasyczną czerwień i muszę wam powiedzieć, że już mam nową w swojej kolekcji. 

Golden Rose Rich Color nr 05 . Świetny neutralny kolor. Nadaje ładny zdrowy wygląd paznokciom. Świetnie wydłuża optycznie płytkę dzięki czemu świetnie wygląda na krótkich pazurkach. 




Kremowe mydło pod prysznic Ziaja - masło kakaowe. Produkt bardzo wydajny aż do znudzenia. Posiada ładny słodki, kremowy zapach - według mnie nadaje się na zimniejsze dni. Latem może być zbyt duszący. 

Isana gruszkowo-melonowy żel pod prysznic z małą ilością peelingujących drobinek. Świetnie oczyszcza i delikatnie nawilża ciało. Ma ładny zapach. Zdecydowanym plusem jest tutaj cena. 

Nivea o tych produktach pisałam całkiem niedawno [klik] nadal uważam, że na moich włosach ten duet działa cuda. 

Skarb Matki - olivka pielęgnacyjna ze słodkich migdałów to mój ulubiony nawilżacz do podrażnionej skóry po goleniu a także piersi. Szybko się wchłania, przyjemnie i delikatnie pachnie. Póki co nie dopatrzyłam się minusów. 

Jonson&Jonson płyn, szampon i żel do mycia w jednym. Używałam głównie podczas ciąży. Byłam zadowolona ale obecnie nie powrócę do tego produktu gdyż wolę nieco bardziej intensywne i rześkie produkty do mycia ciała. 

Pat&Rub rozgrzewający balsam do rąk . Moje drugie opakowanie. Recenzja [klik]

Bebeauty - płyn micelarny do demakijażu oczu i twarzy. Pisałam o nim jakiś czas temu. Zdania nie zmieniłam [klik].

Rexona Clear Pure Crytsal . Jeden z moich ulubionych antyperspirantów. Ładnie pachnie, nie hamuje wydzielania potu ale na pewno neutralizuje jego wydzielanie i nieprzyjemny zapach. U mnie się sprawdza. 

Mam nadzieje, że ktoś dotrwał do końca. To było moje najdłuższe denko w historii bloga... 
Pozdrawiam ! 

Seksowny makijaż na walentynki.

Tym razem mam dla was propozycję makijażu wieczorowego który świetnie sprawdzi się na randkach, zwłaszcza w święto zakochanych ;-)  


Makijaż oka wykonać możecie przy pomocy jednej taniej paletki Sensique którą znajdziecie w szafie tej firmy np. w drogerii Natura. 


Sensique Glamour Palette nr 109. 
Cena: 9,99 zł 


Mam nadzieje, że moja propozycja makijażu przypadła wam do gustu i zainspirowała was do stworzenia czegoś wyjątkowo seksownego i uwodzicielskiego- niekoniecznie w szarych kolorach. 

Taki jeden zwykły dzień...


Korzystając z okazji, że Aron słodko śpi postanowiłam zaskoczyć was wpisem makijażowym który obecnie stał się moim blogowym rarytasem gdyż prawie się nie maluję a co za tym idzie nie mam czego wstawiać. Całe szczęście jeszcze w trakcie ciąży zrobiłam kilka makijaży na zapas. Dziś jeden z nich :-)


Cienie z których korzystałam pochodzą z palety M.U.A "Heaven" . Uwielbiam tą paletę - świetnie sprawdza się w dziennych jak i wieczorowych makijażach. 


Niestety nie pamiętam jakich kosmetyków poza cieniami używałam a nie chcę wprowadzać nikogo w błąd. Mam nadzieje, że ta propozycja makijażu przypadła wam do gustu i nikt nie obrazi się za odgrzanego kotleta ...

Wyprzedaże Zara.com



Przed chwilą pojawił się post na blogu Świat Gabi o łupach z wyprzedaży w Zarze [klik]. Dało mi to do myślenia ponieważ sama miałam zrobić wpis w tym temacie i całkowicie zapomniałam. Ciuszki prezentują się świetnie, są bardzo dobrze wykonane a jakość o dziwo pierwsza klasa. Przyznam, że bardzo mnie to zaskoczyło bo wiadomo jak to bywa z sieciówkami... raz lepiej raz gorzej więc miałam miłą niespodziankę.  

Drogie mamy często korzystacie z wyprzedaży w działach "baby"? Jakie są wasze ulubione sklepy z ubrankami dla waszych pociech ?

Kiedy czasu brak...


Jako młoda mama cierpię na chroniczny brak czasu. Moje włosy całkowicie zapomniały już o maskach, balsamach i olejach. Nakładanie ich zajmuje zbyt wiele czasu i ciągle odkładam je na potem. Całe szczęście całkiem niedawno odkryłam mój ulubiony obecnie duet szampon + odżywka firmy Nivea. 

Szampon Nivea diamond volume to świetnie pieniący się produkt który dobrze oczyszcza włosy, nadaje im świeżego blasku i objętości. 
Pojemność 250ml dostępna jest w bardzo przystępnej cenie w każdej drogerii kosmetycznej i supermarkecie dzięki temu produkt jest zawsze pod ręką i z łatwością można go nabyć.

Odżywka zawładnęła moim sercem. Dawno nie miałam tak dobrze działającego kosmetyku do pielęgnacji włosów. Nakłada się ją i zmywa w ekspresowym tempie. Mimo to daje widoczne efekty. Ułatwia rozczesywanie i nie obciąża włosów które są miękkie w dotyku i lśniące. Dostępna jest w pojemności 200ml za niecałe 10 zł. Kupić ją można wszędzie podobnie jak szampon. Jedyny jej minus to mała wydajność w przypadku długich włosów. 

Jakie są wasze ulubione odżywki "ekspresowe" do włosów ?

Projekt 52.

 Na blogu alinadobrawa podpatrzyłam super post o chlubnej nazwie "Projekt 52" i postanowiłam, że również taka seria się u mnie pojawi i będzie nawiązywała do rocznej metamorfozy jaką z pewnością przejdzie mój synek. Postanowiłam, że nadrobię zaległe tygodnie w jednym rozpoczynającym poście a kolejne będę dodawać już na bieżąco. Z boku pojawi się również zakładka "Projekt 52" która będzie galerią i składowiskiem wszystkich zdjęć. Mam nadzieje, że podoba wam się ten pomysł i jeśli macie blogi zachęcam was do tworzenia takich postów! Są super! 





Odnoszę wrażenie, że w ciągu miesiąca Aron zmienił się, jego twarz stała się okrąglejsza, mimika twarzy zaczęła pracować i miny które robi są coraz śmieszniejsze! Czasem wygląda tak groźnie, że ho ho a czasem zupełnie na odwrót wygląda jak aniołek! 



I na koniec najnowsze ! 


Pamiętajcie!
PORTRET MOJEGO DZIECKA, RAZ W TYGODNIU, CO TYDZIEŃ - zapraszam! 


SZABLON BY: PANNA VEJJS.