KARTKA Z PAMIĘTNIKA: powrót na siłownie!


06.10.2014r.


Długo czekałam aż w moim mieście otworzy się nowa siłownia ! Czekałam, czekałam i doczekałam się ! Pierwszy raz mam już za sobą. Efekt wizualny super, sprzętowo też mi odpowiada, personel bardzo uprzejmy i pomocny. Gdzie jest więc haczyk ?


Haczykiem jest tutaj cena. Na starej siłowni mogłam kupić karnet za 70zł a ilość wejść była nieograniczona. Nowa siłownia kosztuje mnie 69zł za 9 wejść do godziny 14stej. Trochę mało... satysfakcjonowałoby mnie 12 wejść o dowolnej porze w tej cenie czyli średnio 3 razy na tydzień w ciągu całego miesiąca ale cóż... jestem w stanie póki co się poświęcić i zapłacić za tą świeżynkę ! 


Nie wiem jak długo moja fascynacja nowym miejscem weźmie górę nad ilością pieniędzy które będę w stanie zainwestować. Nie wykluczam, że jak ochłonę to wrócę do starego miejsca ale zawsze warto spróbować czegoś nowego! 


Pierwszy raz po 6 tygodniowej przerwie zaliczony sukcesem. 39 min bieżnia + orbitrek. Zmęczona ale szczęśliwa ! 

07.10.2014r. 

Mówisz i masz ! Na fb siłowni pojawiła się informacja, że wprowadzono karnety miesięczne :-) tylko 10zł drożej w przypadku karnetu z którego można korzystać do godziny 14stej... Miłe zaskoczenie- zwłaszcza, że jeśli ktoś kupił już karnet może sobie dopłacić kilka złotych i będzie miał wariant miesięczny! 

Zaraz wybieram się na nauki przedmałżeńskie... nie rozumiem po co to komu! Nie sądzę, żeby mnie tam czegoś nauczyli....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.