Bananowe Love czyli maska Kallos z ekstrkatem z banana.

Maska z ekstraktem z banana firmy Kallos jest ze mną od sierpnia. Dostałam ją od hurtowni fryzjerskiej http://uradka.pl/ . Zawsze wydawało mi się, że 1000ml maski to zdecydowanie ponad moje możliwości dlatego nigdy nie zdecydowałam się na zakup odżywki/maski z tej firmy. Teraz wiem, że straciłam sporo czasu i pieniędzy na mniejsze drogeryjne maski które nie dawały tak świetnych rezultatów jak ta. Do teraz nie mogę wyjść z podziwu, że za około dziesięć złotych można kupić litr tak dobrego produktu który nie dość, że pachnie przepięknie bananowym kremem to jeszcze super odżywia i nawilża włosy.

 
Maskę stosuję jeden lub dwa razy w tygodniu na świeżo umyte włosy. Nakładam ją w połowie długości i pozostawiam na włosach około 10-15min. Następnie spłukuję obficie wodą. Pierwszy efekt widoczny jest już po osuszeniu włosów. Rozczesywanie nie stanowi już dla mnie problemu.  Po wyschnięciu włosy są jedwabiście gładkie i pachnące a co najważniejsze nie są obciążone. Kallos jest moim hitem ! Planuję zakup innych masek tej firmy choć wydaje mi się, że Banana będzie ze mną jeszcze kilka miesięcy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.