RECENZJA : INGLOT AMC Pressed Powder 56

W mojej kosmetyczce od dawna brakowało pudru który nadałby skórze zdrowego blasku a jednocześnie utrzymał ją w delikatnym macie. Dlatego mniej więcej w okresie wiosny zaczęłam rozglądać się za produktem który spełniłby moje oczekiwania.


Przypadkiem w moje ręce wpadł prasowany puder z Inglota. Nie byłam do niego przekonana gdyż wydawał mi się nieco zbyt błyszczący ze względu na drobinki które w opakowaniu przypominały drobno zmielony brokat. 


Skusiłam się i nie żałuję. Obecnie jest to mój ulubiony puder. Przepięknie podkreśla opaleniznę i pięknie odbija światło słoneczne przy czym daje też delikatne matowe wykończenie. Niestety nie wychodzi on dobrze na zdjęciach zwłaszcza tych w zbliżeniu i z fleszem ale na żywo jest przepiękny. Drobinki są niemalże niewidoczne...  


Jeśli należycie do zwolenników Rimmel Wake Me Up to uważam, że powinien wam się spodobać. W połączeniu z tym podkładem wygląda tak :


Cera jest rozświetlona i wygląda zdrowo a oto właśnie chodzi w moim codziennym makijażu. Nie polecam jednak pudru osobom o cerze tłustej lub tym którzy borykają się z problemami skórnymi. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.