KARTKA Z PAMIĘTNIKA [dieta, treningi, siłownia]


Zdjęcie które widzicie powyżej zostało zrobione 31 lipca w szatni na siłowni. Wtedy byłam tam ostatni raz. Od tego czasu zapuściłam się . Nie ćwiczyłam wcale! Raz, że mam dość bo wolno to wszystko idzie a dwa, że upały nie sprzyjają jakiejkolwiek aktywności fizycznej. Bonusem do tego wszystkiego są problemy ze snem mojego synka a co za tym idzie również moje... Dieta? zapomniałam co to słowo oznacza. Jem zdrowo, nie wróciłam do dawnych nawyków ale kilka grzeszków od czasu do czasu się pojawiło. Niestety regularność posiłków też podupadła nie mówiąc już o piciu wody. Wkurzam się sama na siebie. Ciągle myślę tym, że może się nie udać a wszystko przez moje lenistwo.... 


Ćwiczenia w domu idą mi zdecydowanie ciężej niż na siłowni. Nie lubię jak ktoś się lampi, woła mnie po pięć tysięcy raz i przeszkadza. Sama obecność osoby niećwiczącej jest irytująca. Siłownia mnie mobilizowała do działania... a w domu tak strasznie nic się nie chce.... 


Kończę pisanie... Aron śpi a ja na rozgrzewkę umyłam okna. Ciężka noc za mną... a dzień taki długi...


Co mnie motywuje w tej chwili ? 
Myśl o ślubie i to, że jak nie zrobię tego teraz to wieczorem będę jeszcze bardziej zmęczona... muszę działać ! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.