RECENZJA : Szczotka BeautyLine z Biedronki


Jakiś czas temu w Biedronce pojawiła się szczoteczka do twarzy. Uboga krewna słynnej od lat Clarsonic. Postanowiłam sprawdzić czy mycie twarzy takim urządzeniem jest efektywne i przyjemne. 


W zestawie pojawiły się cztery końcówki. Dość ostra szczotka, kulki masujące i dwa gombczaste cudaki.
Jak ich używam ?


*Szczotka - służy mi do głębokiego oczyszczenia po demakijażu. Nie częściej niż raz w tygodniu. Jest bardzo ostra. Nie używam jej na policzkach gdyż tam moja skóra jest bardzo wrażliwa i mam kilka popękanych naczynek. W strefie T sprawdza się idealnie. Świetnie pozbywa się martwego naskórka i nieczystości. Oczyszcza bardzo dokładnie.

*Kulki masujące - uwielbiam się nimi masować podczas oglądania filmu wieczorem lub przed nałożeniem maseczki. Super sprawa, chociaż na czole nie sprawdzają się zbyt dobrze bo są dość twarde.


*Gąbki - ta pierwsza lateksowa świetnie sprawdza się do wmasowania maseczek w skórę np. z firmy Perfecta. Drugiej używam do mycia twarzy ale nie robię tego codziennie. Wolę tradycyjnie umyć twarz rękoma i żelem. Zdecydowanie szybciej mi to idzie.... 


Czy jestem zadowolona ? Tak, nawet bardzo ale przyznam wam szczerze, że z tym urządzeniem czy bez niego moja skóra jest tak samo czysta. Szału nie ma... a o higienę dbać trzeba... zarówno buzi jak i szczoteczki więc to dwa razy więcej roboty! 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.