ZAKUPY: Green Pharmacy, Bielenda, L'Oreal, Pierre Rene, Lirene, My Secret, Hean, Perfecta

Tak wiem... kolejny post o zakupach... ale tak to już jest, że jak nie robi się zakupów przez cały rok to potem wszystko się nawarstwia i kończy w jednym czasie. 


W następstwie czerwonego L'Oreal Elseve do którego z pewnością powrócę jeszcze nie raz wybrałam kosmetyki Green Pharmacy. 


Masło z Bielendy o fenomenalnym zapachu arbuza kupiłam  bo to poprzednie bardzo mi się spodobało. Chusteczki z Marion o zapachu owoców służą mi do zmywania BB kremu przed wejściem na solarium więc niewątpliwie był to zakup konieczny!


Żel L'Oreal Ideal Soft kupiłam ponownie. Poprzedni starczył mi na prawie sześć miesięcy. Co daje dość dobry wynik dlatego postanowiłam dokupić do zestawu tonik łagodzący który zajmie miejsce tego nagietkowego z firmy Ziaja. 


Lirene Stopa w wersji biało złotej 5 w 1 zajęło miejsce kremu gojącego przeciw pęknięciom Green Pharmacy. Byłam z niego zadowolona ale miałam chęć przetestować coś innego. Przyznam, że skusiła mnie szata graficzna tego kosmetyku.

Lakiery kupiłam z zwykłego chciejstwa. W naturze trwała promocja 1+1gratis. Żal było nie skorzystać...


Do tego Fixer Spray z Hean. Pewnie nie będzie tak samo dobry jak ten z Kryoaln'u ale jednak wypróbuję na własnej skórze...

Lakier z Pierre Rene - o tak.. długo chodził za mną ten kolor aż wreszcie natrafiłam na niego w Wispolu i od razu zakupiłam. Miłość od pierwszego zobaczenia!


Na koniec moje ulubione maseczki z firmy Perfecta.
Mam nadzieje, że jakoś wytłumaczyłam się z tych zakupów. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.