Wykończeni...

Witam was kolejnym postem o wykończonych kosmetykach. Tym razem mam dla was lutowo-marcowe zużycia. 


*Gliss Kur Ultimate Oil Elixir to moja ulubiona ekspresowa odżywka do włosów która świetnie ułatwia rozczesywanie i nadaje włosom nieco miękkości i blasku. Obecnie zamieniłam ją omyłkowo na podobny sprej tej firmy i niestety nie jestem z niego równie zadowolona. TAK! 

*Dabur Woda Różana to świetny zamiennik płynu micelarnego czy też toniku. Przywraca skórze odpowiedni odczyn Ph. Nadaje skórze niesamowitej świeżości. Podczas systematycznego stosowania rano i wieczorem zauważyłam, że na mojej buzi przestały wyskakiwać krostki i inne tego typu niespodzianki. Dodatkowym plusem jest mocny różany zapach który uwielbiam. TAK ! 

*Oryginal Source Lemon & Tea Tree - żel pod prysznic o niezwykle orzeźwiającym kwaśnym zapachu (o ile można tak powiedzieć) który po chwili pachnie dokładnie tak samo jak żółte cukierki Nimm2 :) Żel nie pieni się... TAK !

*Soraya Malinowa obsesja - Produkt podobnie jak wyżej wymieniony nie pieni się na skórze za to posiada słodki malinowy zapach który na pewno spodoba się każdemu. TAK!

Kolejne produkty pojawiają się w moim projekcie denko praktycznie za każdym razem. Chętnie do nich powracam co myślę jest najlepszą rekomendacją z mojej strony. TRZY RAZY TAK ! 



O tych dwóch cudach pisałam ostatnio recenzje więc nie będę się powtarzać. Krem jest fenomenalny ! Pięknie rozświetla - idealny na wiosnę.
RevitaLash - super ale niestety zbyt drogi bym mogła go ponownie kupić. 

Polecam oba te produkty. TAK !

recenzje: RevitaLash® Advanced klik
Perfecta - rozświetlający krem na dzień klik

 Po co najchętniej sięgacie w drogeriach?
Wybieracie nowości a może sprawdzone produkty? Zachęcam was do komentowania i do dyskusji pod tym postem ;-) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.