Pierwsza łyżeczka BoboVita .


W ciągu dwóch tygodni eksperymentów z "pierwszą łyżeczką" odkryliśmy kilka nowych smaków. Z jednymi poszło lepiej z drugimi nieco gorzej. W chwili obecnej mamy absolutny zakaz spożywania jabłka które powoduje alergiczną wysypkę na twarzy Aronka.

Na początku spróbowaliśmy smaku marchewki która w przeciwieństwie do soku przecierowego wypadła dość kiepsko ale z każdym kolejnym razem smakowała coraz lepiej.

Brokuł wypadł podobnie, chociaż według mnie był o niebo lepszy. Aron chyba jednak tego nie zauważył. W każdym razie podobnie jak w wypadku marchewki słoiczek wystarczył nam na dwa razy...

Dziś pora na kalafiora. We wtorek zajmiemy się groszkiem który zakończy naszą przygodę ze słoiczkami "pierwsza łyżeczka".

Kiedy wypróbujemy już wszystkie smaki a w dziadka ogródku pojawią się pierwsze warzywa będziemy gotować na parze w domu...


A wy drogie mamy gotujecie czy kupujecie gotowce dla swoich pociech ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.