Napoje i soczki.

Ponad tydzień temu rozpoczęliśmy naszą przygodę z soczkami. Próba wyciskania marchewki i jabłka domowym sposobem wystarczyła jedynie na przeprowadzenie pierwszej próby smakowej. Wyciśnięcie 30ml soku było niemożliwe dlatego postanowiłam, że zakupię gotowce. Padło na BoboVita. 



Zaczęliśmy od nektaru przecierowego- jabłko z marchewką. Według Arona smakował lepiej niż domowy. Nie pluł i do dziś bardzo chętnie go pije. Następnie sięgnęłam po nektar przecierowy- jabłko, marchewka, banan. Smakował mu jeszcze bardziej niż poprzednik jednak z moich obserwacji wynika, że Aron może mieć uczulenie na jabłuszko. Wysypuje go za każdym razem gdy tylko napije się soku z dodatkiem jabłka. 

Dziś przyszedł czas na pierwszy raz z napojami. Wybraliśmy bezpieczną opcję winogrona z koprem włoskim i rumiankiem. Smakowało tak bardzo, że gdy odsunęłam butelkę synek szybkim ruchem przysunął ją sam do buzi. Pycha!
W lodówce czeka także nowy smak winogrona, dzika róża i słodka malina. Spróbujemy za 3-4 dni i zobaczymy czy będzie równie dobry jak poprzednicy.  


Jutro wielki dzień. Nowa próba smaku. Zastanawiamy się nad podaniem kaszki/kleiku lub słoiczka z serii "pierwsza łyżeczka- marchew"...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.