Sensique CC cream. Pierwsze wrażenie.



Dziś wpis do którego zdjęcia zrobiłam jeszcze przed porodem kiedy moja cera prezentowała się znacznie gorzej niż obecnie. Mam nadzieje, że nie obrazicie się za takiego "odgrzewanego kotleta" ale staram się jak mogę być tu z wami na bieżąco...


CC cream wpadł w moje ręce na mikołajkowym spotkaniu blogerek w Przemyślu. Przyznam, że sama nie sięgnęłabym po tego typu produkt. Nadal mam uraz po pseudo BB cream z Garniera który spowodował olbrzymie świecenie się mojej skóry i niemały wysyp pryszczy. 


Szalejące hormony przed zbliżającym się porodem nie pozostawały w cieniu. Uwidoczniły się w znacznym stopniu na mojej twarzy i ramionach. Wyglądałam co najmniej jak po ospie... mówię wam masakra ! Nie miałam jednak ochoty na mega tapetę dlatego ucieszyłam się, że wśród prezentów znalazł się CC cream Sensique. 


Po odwrocie opakowania trochę się zdziwiłam jego składem długim i mało ekscytującym ale postanowiłam spróbować.


Efekt który udało mi się uzyskać jak dla mnie jest zadowalający. Wygląda jak zwykły, lekki, matowy podkład. Pokrywa zaczerwienienia i drobne wypryski. Czego chcieć więcej ?



Pierwsze wrażenie wypadło pozytywnie. Zobaczymy jak będzie dalej. Kto z was używa tego lub innego CC cream? Co polecacie ? Jakie są wasze doświadczenia z tego typu produktami ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.