Dekoloryzacja, rozjaśnianie i farbowanie włosów. Początek zmian...


Kto śledzi mnie poza blogiem ten pewnie już wie, że rozpoczęłam małe zmiany dotyczące wyglądu. Okres po ciąży i początek roku są bardzo dobrym punktem na rozpoczęcie działania w tym kierunku.


Na pierwszy ogień włosy !


Powyższe zdjęcie przedstawia moje włosy w lipcu 2013r. Niestety zapomniałam pstryknąć im foty w ostatnim czasie ale wiele się nie zmieniło do ostatniego tygodnia. Były tak samo czarne i może minimalnie dłuższe. W tym kolorze wytrzymałam jakieś trzy lata ale od dawna nosiłam się ze zmianą...


W czwartek zapadła decyzja - rozjaśniamy ! Produkt Joanna Naturia dał mało widoczny efekt na pojedynczych pasmach. Wyszła taka niewielkich rozmiarów kupa. Dlatego następnego dnia... 


Postanowiłam powtórzyć zabieg...tym razem Joanna Intensiv blond.


W trakcie okazało się, że nałożyłam rozjaśniacz zbyt blisko odrostu... 


Efektem tego miałam całą paletę kolorów od blondów aż po czerń... Postanowiłam poczekać, zastanowić się co z tym fantem zrobić... 

W poniedziałek zapadła decyzja.


Wybrałam dla siebie dwa kolory Sayoss Oleo Intense:
4.23 Burgund i 5.92 Intensywna czerwień. 

Efekt na wilogotnych włosach wyglądał tak :


Czyli nie najgorzej... Mamy tu intensywną czerwień , bordowe wino i czarne pasemka jako oporna pozostałość.


Jak mawiał Platon "Najważniejszy w każdym działaniu jest początek." Jak widać wyszło nie najgorzej a będzie jeszcze lepiej...   

Następny krok : zabieg keratynowy i strzyżenie... jeszcze nie mam konkretnej daty ale na pewno się pochwalę efektem. 

Przyznam, że bardzo pomocne okazały się wpisy blogerek:

kosmetyczna hedonistka [klik]
urodowapasjonatka [klik]
anjasury [klik]
alinarose [klik]

Jakie są wasze doświadczenia z rozjaśnianiem włosów i dekoloryzacją ??  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.