Klasycznie.

Jesień to taka pora roku która najbardziej kojarzy mi się z klasycznie wykonanymi makijażami w których znaczącą rolę odgrywają czerwone usta i czarne, wyraźne kreski. 


Aby dodać makijażowi jeszcze więcej szyku i ekstrawagancji warto pokusić się o podwójnie wykonaną kreskę i mocno wytuszowane rzęsy a pliczki musnąć bronzerem w kolorze ciepłego brązu. 


Mam nadzieje, że moja wersja klasycznego makijażu jesiennego przypadła wam do gustu. W najbliższym czasie postaram się przygotować jeszcze kilka propozycji niemniej jednak ta zdecydowanie należy do moich ulubionych. 


Kosmetyki których użyłam :

Sposób na brwi +produkty (klik)
podkład Astor Skin Match (klik)
puder Ingrid Idealist (klik)
bronzer Mariza Opalony beż 03
tusz do rzęs  Astor Big & Beautiful Lovely Doll (klik)
Cienie biały, złoty, czarny Sleek PPQ 
baza pod cienie Pierre Rene  (klik)
eyeliner gel black essence 
eyeliner złoto essence circus 
usta maybelline super stay tint gloss

Po jakie kolory najchętniej sięgacie jesienią ? 


Astor Skin Match

Pod koniec lipca do mojej kosmetyczki wprowadził się lekki podkład w odcieniu 100 Ivory firmy Astor. Z racji, że powoli sięga dna postanowiłam przybliżyć wam jego działanie.


Od producenta:

"Astor SkinMatch Podkład dopasowujący się do cery, naśladujący jej naturalny kolor i strukturę. Ukrywa niedoskonałości, a nie Twoją skórę. Elastyczna wodno-żelowa formuła jednoczy się z Twoją skórą stając się praktycznie niewidoczna. Bio-przenikające pigmenty dzięki którym podkład staje się niezauważalny dla oka i niewyczuwalny w dotyku. Kryje niedoskonałości jednocześnie podkreślając naturalną strukturę i blask skóry.
Naturalna Perfekcja!"

Cena: 45 zł
Pojemność: 30ml
Kolory: Ivory, Porcelain, Nude, Natural, Beige, Honey.
Dostępność: Rossmann, Natura, Hebe, sklepy online itd. 



Kosmetyk mieści się w szklanej buteleczce z pompką. Jest solidnie wykonana, pompka nie zacina się i działa bez zarzutu. Zapach bardzo lekki, mało wyczuwalny dość charakterystyczny dla podkładów tej firmy. 


Konsystencja zdecydowanie na plus, łatwo się rozprowadza i świetnie wtapia w skórę wyrównując jej koloryt i delikatnie zakrywa zaczerwienienia i małe niedoskonałości. Do rozprowadzenia produktu używam zazwyczaj pędzelka Hakuro H50s. Zwykle wystarcza mi jedna pełna pompka.
Utrzymuje się cały dzień, nie pozostawia plam,smug i pozostawia matowe wykończenie bez użycia pudru. Daje bardzo delikatny i naturalny efekt.

Według mnie nadaje się do skóry suchej, normalnej lub mieszanej bez większych problemów z wypryskami i przebarwieniami. 

Stosuję go na dokładnie oczyszczoną i nawilżoną skórę. 
(Krem którego używałam do tej pory Vichy Idealia -świetny pod makijaż. Obecnie Lirene Aqua Cristal.)

Efekt przed i po nałożeniu podkładu.

KILKA UWAG:
Zdjęcie przed: na sińce pod oczami nałożyłam kremowy kamuflaż Beauties Factory
Zdjęcie po : nie aplikowałam pudru

Podsumowując... 
Uważam, że podkład bardzo dobrze współgra z moją skórą. Sprawdził się zarówno w upały jak i chłodniejsze dni. Nie mam mu nic do zarzucenia. 


 Jestem z niego bardzo zadowolona. Warto zaznaczyć jednak, że od jakiegoś czasu nie mam problemów ze skórą i większość podkładów dobrze na mnie wygląda. 

Recenzje innych podkładów:
- Maybelline New Affinitone nr 09 Opal Rose
- Beauties Factory - paleta 15 podkładów kamuflaży - model BF- 615
Rimmel Wake Me Up Ivory 
MIRACULUM IDEAL SATIN MAKE UP beż

Do przodu.


Obecnie mamy połowę 27 tygodnia. Przyszedł więc czas na pierwsze drobne zakupy. Powoli zaczynamy gromadzić potrzebne rzeczy i formować listę zakupów. Nie wpadamy w szał, nie kupujemy wszystkiego  co rzuci się nam w oczy ponieważ na to przyjdzie czas kiedy nasze maleństwo się urodzi. Wtedy lepiej będziemy mogli określić co do niego pasuje i co tak naprawdę jest mu  jeszcze potrzebne.


Ręczniczek kąpielowy z kapturem w cudownym żółtym, wesołym kolorze nasz synek otrzymał w prezencie od swojej babci. 


Kilka sztuk ciuszków dorwaliśmy na dziale dziecięcym w realu gdzie obecnie trwa super promocja. Niestety towar mocno przebrany i na maleństwa w rozmiarze poniżej 56 raczej nic nie znajdziemy samych 56 do 62 jak widzicie nie udało nam się zbyt wiele wychwycić ale jeśli wasze dzieciątka są już większe z pewnością znajdziecie wiele fajnych rzeczy. 


W Castoramie udało nam się kupić olbrzymi zestaw naklejek którymi zamierzamy ozdobić fragment ściany przy łóżeczku synka. Tak jak zawsze marzyłam będą to Puchatkowe ozdoby ze stumilowego lasu. Według mnie Kubuś i jego przyjaciele to najlepsi towarzysze dzieciństwa każdego malucha.

****************************************
26-27 tydzień.
**********************************

W zeszłym tygodniu byliśmy kolejny raz odwiedzić naszego lekarza prowadzącego. Była to pierwsza nasza wspólna wizyta na której razem mogliśmy popatrzeć jak rozwija się nasze dziecko. 


Do tej pory do gabinetu wchodziłam sama. Za dokładnie 3 tygodnie mamy kolejną wizytę na której jeszcze bardziej szczegółowo będziemy mogli się mu poprzyglądać. Mdłości nadal nie ustępują, kręgosłup powoli wysiada a ja czuję się coraz bardziej ciężka. Czasem mam wrażenie, że męczy mnie nawet oddychanie. Nacisk na pęcherz jest tak olbrzymi, że wieczorami mogłabym siedzieć tylko i wyłącznie na toalecie. Ułożenie się w wygodny sposób na łóżku graniczy z cudem... 

[FotoMix] Życiowo blogowe rewolucje.

Minione miesiące to czas zmian w moim życiu prywatnym ale także blogowym i choć nie lubię być zaskakiwana bez uprzedzenia jestem zadowolona z obrotu spraw, decyzji i tego co udało się zaplanować i zrealizować pomimo przeszkód stających na drodze.  


Czas który poświęciłam mojej "internetowej stronie" finalnie mnie zadowala. Pozostało jeszcze kilka drobnych spraw które chciałabym dopieścić do końca tego roku i które z pewnością pochłoną część czasu który mogę poświęcić na blogowanie... dlatego proszę was o wyrozumiałość. 


 Życiowo jestem nieogarnięta. Wiele spraw spędza mi sen z powiek, jestem wiecznie zmęczona i zaspana przez co trudno mi zebrać myśli. Nie chciałabym aby blog któremu tak wiele poświęciłam na tym ucierpiał... Dlatego stawiam na jakość nie ilość przekazywanej treści. 

Dziś tworzę listę postów które będą pojawiać się w najbliższym czasie. Spodziewajcie się więc projektu denko, makijażu, recenzji i nieco odmiennego wpisu jakim jest TAG; mój zwierzęcy przyjaciel o którego publikację zostałam poproszona. Jeśli macie jakieś propozycje wypiszcie je w komentarzach pod tym wpisem. Dziękuję!  

Piątek, piątunio, piąteczek...

Dzisiejszy makijaż postanowiłam zaostrzyć klasyczną pomadką w kolorze czerwonym oraz nieco dłuższą czarną kreską na górnej powiece. Zdecydowanie w takim wydaniu czuję się najlepiej. 


Kosmetyki których użyłam :
podkład : Astor Skin Match 100 Ivory 
róż/rozświetlacz : W7 Africa 
bronzer : Mariza Opalony beż nr 3
baza pod cienie : Pierre Rene 
eyeliner : Wibo 
cienie : paleta 180 cieni beauties factory
pomadka: Kobo Celebrity Lips 305 wine red
+ podkreślenie brwi [klik].   

Przechodząc do dalszej części wpisu... 
jak pewnie zauważyliście blog w ostatnim czasie przeszedł niemałą metamorfozę. Mam nadzieje, że taka zmiana w jego wyglądzie przypadnie wam do gustu. Oprócz strony graficznej uporządkowałam również zakładki które umożliwią  szybką "podróż w czasie" i przemieszczanie się pomiędzy wpisami. 


Niedawno także spotkała mnie miła niespodzianka. Liczba obserwatorów mojego bloga przekroczyła 400 z czego jestem niesamowicie zadowolona. Mam nadzieje, że pod koniec października uda mi się zorganizować konkurs z okazji pierwszych urodzin które będą miały miejsce już w listopadzie ! Życzę wam udanego weekendu i zapraszam ponownie !

Jesień w stylu retro.



Makijaż który tym razem mam wam do zaprezentowania odzwierciedla nadchodzące trendy jesień/zima 2013. Mamy tutaj wyraźnie zarysowane brwi, czarną mocną kreskę która chyba nigdy nie wyjdzie z mody, naturalne usta, mocno wykonturowane policzki i retro kropki na dolnej powiece. 


Całość według mnie prezentuje się fantastycznie i pasuje na wiele różnych okazji. 


Baza pod cień której użyłam to nic innego jak produkt o którym mogliście ostatnio u mnie poczytać tutaj. Aby kreski lepiej się prezentowały najpierw namalowałam je kredką (czarna Avon, biała Rimmel) a następnie poprawiłam cieniem z paletki sleek'a.  


Na ustach moja ulubiona neutralna pomadka - Revlon w odcieniu Almost Nude nr 117.  Brwi jak zawsze wykonane tymi samymi produktami o których pojawił się specjalny post tutaj


Podkład Astor Skin Match w odcieniu 100 Ivory. Jestem z niego bardzo zadowolona. Testuję go od sierpnia i przyznam, że coraz bardziej go lubię. Wkrótce pojawi się jego recenzja. Puder Ingrid, bronzer Mariza. Mam nadzieje, że o niczym nie zapomniałam! 

Nowości kosmetyczne + Szaleństwo zakupów z ELLE (zniżki, kupony itd. na weekend 5-6 października 2013r.)


W sobotę przyszedł czas na uzupełnienie braków kosmetycznych. Wśród produktów które zakupiłam znalazło się kilku stałych bywalców: peeling z Perfecty, odżywka Joanna Naturia do włosów farbowanych i antyperspirant Rexona. 

Sięgnęłam też po kilka jeszcze nie testowanych prze zemnie produktów. Wybrałam nawilżająco ochronną mgiełkę do włosów Jantar, cukrowy peeling co ciała od Farmony oraz czarną farbę do włosów Wellaton. 

Dodatkowo w ręce wpadła mi gazeta ELLE którą kupiłam tylko i wyłącznie ze względu na akcję "Szaleństwo zakupów" która odbędzie się w pierwszy weekend października. Znajdziemy w niej całą masę kuponów zniżkowych do niezliczonej ilości sklepów ( większość zniżek obejmuje kolekcje damskie jesień/zima 2013 ). Dodatkowym prezentem jest karta na 20zł upustu przy zakupach za minimum 50 zł w H&M więc naprawdę warto zastanowić się nad zakupem tej gazety. Więcej o akcji można przeczytać TUTAJ

O zakupach słów kilka.

Przygotowując się do zakupu wózka czy też fotelika dla naszego dziecka przeczytałam masę wpisów na blogach w których to wiele z was radziło na co warto zwrócić uwagę i czym kierować się przy wyborze. Oglądnęłam też serię filmików pt.:  "Ciężarówka" prowadzoną przez Anię na BabskimTV i wszystkie was które jeszcze nie dokonały wyboru bardzo serdecznie zachęcam do obejrzenia. Osobiście bardzo skorzystałam z wszystkich tych informacji i jestem zadowolona w pełni z dokonanego wyboru.




Od jakiegoś czasu zaczęłam poszukiwać informacji na temat łóżeczka i przyznam, że dokonałam już wstępnej analizy. Wiem co, gdzie, jak i za ile i przyznam, że wcale nie jest to taki prosty wybór. Na pomoc znów Ania z nowym filmikiem. 


Jeśli chcecie podzielić się waszymi przemyśleniami na temat łóżeczka i materaca który należy wybrać serdecznie zapraszam do komentowania poniżej. Jestem ciekawa jak to jest/było w waszym przypadku ?

Recenzja zbiorcza. Pudry i korektory warte uwagi.

 

Jako, że recenzja kolorówki pojawia się stosunkowo rzadko na moim blogu postanowiłam nadrobić zaległości i pod lupą umieścić cztery produkty do których powracam i z których jestem zadowolona. Nie wiem czy jest sens pisać o bublach zwyczajnie szkoda mi na to czasu ale jeśli jesteście zainteresowani takim wpisem dajcie znać, na pewno coś się pojawi. 

Na pierwszy ogień kultowy...


Antybakteryjny korektor w sztyfcie Synergen (01 Vanilla)

Produkt możemy nabyć w drogeriach Rossmann w cenie około 6 zł za 4g . Dostępny jest w 3 odcieniach. Mój kolor to 01 Vanilla .



Nakładam go głównie palcem lub pędzelkiem bezpośrednio na wychodzące od czasu wypryski w niewielkiej ilości. Przyznam, że obecnie jego kolor jest dla mnie za ciemny ale przy odpowiednim pokryciu go z wierzchu podkładem nie zmienia swoich właściwości i świetnie zakrywa wszelkie zmiany na skórze. Nie polecam stosować go pod oczy gdyż działa wysuszając. 



Opakowanie na plus, bardzo estetyczne i z dobrej jakości plastiku. Nie otwiera się w trakcie przechowywania. Produkt nie posiada zapachu. Używam go od ponad dwóch lat.


Pierre Rene - kamuflaż i korektor w kremie (02 Beige)

Produkt możemy nabyć w drogerii natura, online lub w mniejszych drogeriach kosmetycznych posiadających asortyment Pierre Rene. 4,5 g kosztuje mniej więcej 15zł. Dostępny jest w 2 kolorach dla ciepłej-beige) i zimnej karnacji (ivory). Przyznam, że jako jedyny z recenzowanych produktów pojawił się w mojej kosmetyczce po raz pierwszy.  


Dzięki kremowej konsystencji bardzo dobrze nakłada się go palcem na wszelkiego rodzaju przebarwienia. Ja jednak wolę robić to pędzelkiem. Świetnie kryje wszelkie niedoskonałości. Jest bardzo wydajny. Nie posiada zapachu.



Jeden z lepszych drogeryjnych kamuflaży jakie możemy znaleźć w sklepach kosmetycznych. Opakowanie bardzo zgrabne, świetnie wykonane. Jestem mile zaskoczona tym produktem i często po niego sięgam. 


Ingrid puder w kamieniu (01 jasny)

Produkt dostępny jest w sieci drogerii wispol, drogeriach osiedlowych oraz sklepach online. Cena waha się od 6 do 12 zł za 7g produktu. 


Polecam go wszystkim osobom które szukają dobrego, niedrogiego pudru w bardzo jasnym kolorze. Nada się również jako puder do poprawek w ciągu dnia ze względu na fakt iż posiada lusterko i schowaną w osobnej przegródce gąbkę. Nie gwarantuję jego skuteczności u osób ze skórą mieszanką lub tłustą. Nie jestem w stanie ocenić jak długo utrzymuje się efekt matowej skóry gdyż sama osobiście nie borykam się ze świeceniem. Według mnie ideał dla osób posiadających cerę normalną lub suchą. Nakładam go głównie dużym pędzlem. 


 Posiada lekki pudrowy zapach. Jest bardzo wydajny. 
Opakowanie schludne na pierwszy rzut oka bardzo ładne, przy bliższym poznaniu i "wymacaniu" dość tandetne z nie najlepszej jakości tworzywa. 


Pierre Rene Smooth & Soft- puder w kompakcie (no.05 Soft Beige)

Produkt możemy nabyć w drogerii natura, online lub w mniejszych drogeriach osiedlowych. 12,5g produktu kosztuje około 15zł.


Puder wygładzający który nadaje mocny matowy efekt. Dostępny w dziewięciu odcieniach. Świetnie sprawdzał się tego upalnego lata. W zestawie znajdziemy dobrej jakości gąbkę która umożliwia nam poprawki w ciągu dnia. Ja polecam jednak nakładać produkt pędzlem dzięki czemu mamy pewność, że nie zrobimy sobie maski na twarzy. Dość ciężki i w miarę dobrze kryjący. Idealny dla osób z nienaganną cerą które chcą uzyskać matowy efekt i wyrównaniu kolorytu skóry.


Opakowanie bardzo fajne. Wystarczy delikatnie przekręcić wieczko aby zapobiec niepotrzebnemu otwieraniu produktu w kosmetyczce lub torebce. Posiada niewielkie lusterko. Zapach pudrowy, delikatny i przyjemny. Osobiście polecam go wszystkim. To moje drugie opakowanie. 

Podobne wpisy:



Polecam zajrzeć do zakładki recenzje gdzie znajdziecie o wiele więcej wpisów nie tylko z kolorówki.

Fioletowy zawrót głowy.


Pogoda za oknem nie nastraja mnie pozytywnie ale mimo to nie zrezygnowałam i zmalowałam dla was coś kolorowego. W zakładce "MOJE MAKIJAŻE" do której serdecznie zapraszam znajdziecie więcej mocnych ale także stonowanych propozycji na każdą porę dnia i nocy.  


Sama nie wiem jakie makijaże bardziej was interesują i które powinny pojawiać się częściej. Jeśli więc czegoś jest za mało albo za dużo dajcie znać poniżej w komentarzach. 

Dzisiejsza propozycja skierowana jest głównie dla kobiet o zielonym lub ciemnobrązowym zabarwieniu tęczówki ale oczywiście wszelkie chwyty dozwolone. Przy odpowiednim wyborze koloru makijaż nada się dla każdej z was. Jeśli chodzi o brwi w tym makijażu wykonałam je tym samym sposobem co zawsze, często eksperymentuję z ich kształtem. Cały opis krok po kroku znajdziecie TUTAJ.

 

 Całą górna powiekę pokryłam jak zawsze bazą o której pisałam TUTAJ a następnie użyłam białego cienia z paletki 2effects no25 (Champagne & Kavior) firmy Pierre Rene a następnie skośnym pędzelkiem pociągnęłam cienką kreskę przy pomocy grafitowego cienia z tej palety. Fiolety na dolnej powiece pochodzą głównie z palety Technic Electric Beauty którą mam okazję testować od kilku dni. Efekt przejścia pomiędzy kolorami zawdzięczam dobremu pędzelkowi do rozcierania który świetnie wymieszał ze sobą kolory. 
 (Makijaż dzienny który wykonałam przy pomocy palety Technic Electric Beauty wcześniej znajdziecie w zakładce "moje makijaże" lub bezpośrednio tutaj.) 


Na policzkach wybuchowa mieszanka trzech produktów. Bronzer Mariza nr 3, biały cień z paletki 2effects no25 od Pierre Rene oraz róż WetNWild niestety nie wiem w jakim odcieniu gdyż zmazała mi się nazywa. Na ustach powrót do ulubieńca wiosny Apocalips- nr 303 firmy Rimmel o którym pisałam tutaj. Podkład, tusz do rzęs oraz wszelkiego rodzaju inne produkty bez zmian. 


Na koniec chciałam wam podziękować, że tak aktywnie udzielacie się komentując moje wpisy. Jest was już prawie 400 z czego ogromnie się cieszę ! W przyszłym miesiącu postaram się stworzyć dla was jakieś specjalne rozdanie aby podziękować za to, że jesteście i uczcić nachodzący pierwszy rok w blogosferze. 
xoxoxo

Sezon jesień-zima 2013. Jeden makijaż- dwie odsłony.


Przeglądając trendy na sezon jesień zima 2013 natchnęłam się na kilka fajnych makijaży które zainspirowały mnie do stworzenia eleganckiego look'u który za pomocą odpowiedniego pomalowania ust zmieni swój charakter o sto osiemdziesiąt stopni .


Pierwsza nieco mocniejsza odsłona makijażu pewnie nie nada się do wyjścia ale przyznam, że całkiem fajnie wygląda na zdjęciach. Kto wie... może znajdzie się ktoś odważniejszy ode mnie.


Uwagę w tym makijażu przyciągają zarówno usta jak i oczy. Mówi się, że należy wybrać pomiędzy jednym a drugim. Ja lubię łamać zasady a i talent do przesadzania się u mnie znajdzie. 


Druga odsłona makijażu zdecydowanie bardziej użytkowa nada się do każdego typu urody. Kreskę na dolnej powiece można wykonać w dowolnym kolorze pasującym do naszej tęczówki. Ja najczęściej korzystam z fioletu- idealnie do mnie pasuje.  


Jak już pewnie zauważyliście oczy w przypadku odsłony pierwszej jak i drugiej zostały pomalowane w ten sam sposób. Zrobiłam to celowo. Chciałam pokazać w tym makijażu jak wiele może zdziałać pomalowanie ust ponieważ zauważyłam, że wiele kobiet o tym zapomina. 

Pielęgnacja ciała w ciąży . UPDATE .


Odkąd jestem w ciąży przywiązuję więcej uwagi od tego czym myję i smaruję moje ciało. Kilka produktów poszło w odstawkę jednak większość skończyłam. Tak nakazał mi zdrowy rozsądek. Kolejne rzeczy które trafiały na półkę w mojej łazience były już bardziej przemyślane, delikatne i przyjazne nawet dla wrażliwej skóry ale starałam wybrać się te które zapewnią mi odpowiednie nawilżenie.

Każda pielęgnacja zaczyna się pod prysznicem lub jak kto woli w kąpieli. Wcześniej nie przywiązywałam uwagi do żeli pod prysznic. Ważne podczas wyboru takiego produktu było to aby silne oczyszczał i miał ciekawy aromat[?]. 
Obecnie zrezygnowałam z zapachu i silnego oczyszczania które mogłoby podrażnić moją wrażliwą skórę. Wybrałam: 

Johnson's Body Care 24 h nawilżenie z gliceryną. 



Przyznam, że świetnie się sprawuje. Ma fajną kremową konsystencję i lekki kremowy zapach który w zupełności mi nie przeszkadza. Dobrze myje i oczyszcza skórę, nie powoduje podrażnień. W ciągu miesiąca udało zużyć mi się pół butelki więc myślę, że ten produkt zasługuje na miano bardzo wydajnego produktu. Koszt takiej butli 400ml w supermarkecie to niecałe 14zł. Na promocji wyhaczyłam go za 8zł. 


Za radą mojego lekarza miejsca intymne myję zawsze przy pomocy specjalnego płynu przeznaczonego to tych właśnie miejsc. Wybór padł na świetny produkt którego recenzja pojawi się niebawem na blogu ponieważ jest to moja pierwsza buteleczka tej własnie firmy i nie chciałaby wydać pochlebnych opinii zbyt wcześnie. Póki co jestem zadowolona.


Dwa razy w tygodniu staram się wykonywać peeling całego ciała. Moim super odkryciem okazał się wygładzający peeling do ciała o  którym dość sporo napisałam TUTAJ.


Od niedawna włączyłam również do mojej wieczornej pielęgnacji oliwkę do ciała z olejkiem ze słodkich migdałów. Jak widać nie użyłam jej zbyt wiele razy dlatego o jej działaniu napiszę innym razem. Póki co powiem tylko, że zakochałam się w jej zapachu. Wcześniej używałam olejku do ciała Synesis. 


Rano dla lepszego nawilżenia stosuję lekki balsam dla dzieci BabyDream. Szybko się wchłania, nadaje skórze delikatności i miękkości. 

Dzięki takiej pielęgnacji pomimo dość szybko zwiększających się centymetrów w obwodzie brzuszka i piersi udało mi się uniknąć swędzenia skóry. Czuję się komfortowo i póki co nie narzekam. 

Warto też wspomnieć, że w okresie pomiędzy jednym postem pielęgnacyjnym a drugim zużyłam kilka ciekawych produktów godnych waszej uwagi.
Polecam więc poczytać recenzję na moim drugim blogu :




Jakie jest/było wasze stanowisko odnośnie stosowania kosmetyków w ciąży? 


SZABLON BY: PANNA VEJJS.