13 tydzień.

Właściwie to mam wrażenie, że czas jednocześnie wlecze się i goni. Każdego dnia zastanawiam się nad upływem czasu, dlaczego jeszcze tyle muszę czekać na pierwszego wyraźnego kopniaka, kolejną wizytę u lekarza, pierwszy płacz i pierwszego całusa a z drugiej strony kiedy otwieram okno bloga w którym zaczynam o tym pisać patrzę, że od poprzedniego posta minął już ponad tydzień! Nie mogę w to uwierzyć! Od tego czasu nic się nie zmieniło. Zachcianki, poranne mdłości, lekkie zmęczenie towarzyszą mi nadal i chyba prędko nie odejdą. 



Coraz częściej zaczytuję się w książkach na temat ciąży, porodu itd., śledzę wszystkie programy telewizyjne jakie tylko przychodzą mi do głowy które w jakiś sposób mogłyby pomóc. 

Chyba mam obsesję =) 

Jestę kolorę !


 Tak to własnie bywa, że kiedy człowiek traci sprzęt i nie ma czym fotografować wena twórcza przybywa ze zdwojoną mocą! Na szczęście na świecie są jeszcze dobrzy ludzie którzy pragną ratować człowieka w opresji! Dzięki miłosiernej duszy udało mi się przygotować dla was skromną metamorfozę składającą się aż z II zdjęć! 


Tak właśnie wyglądam każdego dnia kiedy tylko nie wychylam nosa z domu. Staram się jedynie ogarnąć włosy nałożyć lekki krem tonujący lub krem BB. Nie maluję nawet brwi i rzęs bo niby po co się męczyć. 


Kiedy jednak ogarnia mnie wena twórcza, czuję, że nie ma kolorystycznych zahamowań! 
Tak więc dziś 
JESTĘ KOLORĘ ! 

Dla ciekawskich makijaż wykonałam paletką Sleek Ultra Matte V1


12 tydzień.

Zupełnie nic się nie działo. Poranne mdłości nadal doskwierają ale w ciągu dnia wszystko wraca do normy. 
Dzidziuś rośnie a mama razem z dzidziusiem. Wszystko za sprawą coraz częstszych zachcianek. 

Dwunasty tydzień ustanawiam tygodniem pod znakiem gołąbka z ryżem. Zachcianka niespełniona - niestety. Nigdzie w Jaśle nie można dostać takiego przysmaku. 


Gdyby ktoś jednak był chętny wykonać dla mnie takie cudo będę wdzięczna ! 

Ogólnie dużo odpoczywam bo nic mi się nie chce. Dziesięć kroków i czuje się jak po maratonie biegowym. Mam nadzieje, że to uczucie zmęczenia niebawem minie. 


Mix zdjęć + kilka informacji


Niepublikowane makijaż. Niestety wyszło tylko jedno zdjęcie.


Jeden z ulubieńców z Donegala w odcieniu MIDNIGHT SKY o którym pisałam tutaj .


Sezon truskawkowy jak najbardziej udany. 
Nie obejdzie się również bez lodów bakaliowych z posypką bananem i truskawką dla zabicia słodyczy. 


Lody w wersji kakaowo-bananowej z czekoladową posypką - pycha ! A na kolację truskawki !


Świeże pieczywo, biały twaróg, szczypiorek i rzodkiewka prosto z ogródka . Na drugie śniadanie znowu truskawki. 


Świeże pieczywko, polędwica, pomidorek i jarmuż. Smak dzieciństwa ! Bez kawusi ani rusz...


Miał być post o ulubionych pomadkach tego lata ale aparat przeszedł na emeryturę no i klapa! 


Łowca w akacji. 


Mamusiowe kwiaty.

-------------------------------------------------------------

Informacje 

-------------------------------------------------

*Awaria
W związku z tym, że zepsuł mi się aparat, ciężko będzie mi tworzyć regularnie posty. Postaram się jednak wrzucać coś, kiedy tylko nadarzy się taka okazja. 
Poszukuję dobrej cyfrówki więc jeśli możecie mi coś polecić  dajcie znać w komentarzu.

*Google+ 
Na blogu pojawił się  nowy gadżet dzięki któremu będziecie mogli śledzić mnie na bieżąco. Znajdziecie go po prawej stronie. 

Jeśli macie ochotę klikajcie !

*Rozdanie 
Przypominam o rozdaniu które trwa do soboty.
Regulamin znajdziecie tutaj .

Beauties Factory - paleta 15 podkładów kamuflaży - model BF- 615


Must have czy zbędny wydatek? 



Paleta znalazła się w moim zbiorze w grudniu. Zamówiłam ją w sklepie cocolita.pl i przyznam, że jest solidnie wykonana. Opakowanie jest plastikowe, niestety bardzo szybko się brudzi i niełatwo jest ją doczyścić ale ogólnie jestem na tak.

Cena waha się od 30 paru złotych w górę w zależności od miejsca w którym chcecie ją zamówić.



Konsystencja kamuflaży jest dość kremowa i tłusta cięższa od podkładu i tradycyjnego korektora, świetnie buduje się nią krycie. Dzięki temu, że do dyspozycji mamy aż 15 kolorów możemy je dowolnie mieszać i uzyskiwać więcej odcieni co jeszcze bardziej ułatwia nam prace. 
Utrzymywanie jest stosunkowo dobre, nie mogę narzekać. Oczywiście nie sięgam po paletę za każdym razem kiedy wykonuję makijaż. Przydaje się ona głównie w makijażach do "sesji" gdzie mamy większe pole do popisu. 


Pomimo wielu zalet tej palety przyznam, że dla osoby która nie zajmuje się amatorsko czy też profesjonalnie wizażem jest ona zbędna. Nie polecam jej do codziennego użytku gdyż tak naprawdę dla przeciętnej osoby przyda się od 1 do 3 kolorów a cała reszta po prostu się zmarnuje. Lepiej więc zainwestować w jeden kamuflaż lub podkład dobrze kryjący niż zagracać swoją toaletkę dość sporych rozmiarów paletą.
W przypadku jeśli jednak zajmujecie się malowaniem innych  osób warto mieć ją w kolekcji, zdecydowanie ułatwia pracę i oprócz właściwości kamuflujących świetnie nadaje się do konturowania twarzy podczas sesji fotograficznych. 

Delikatnie i kolorowo.

Specjalnie dla osób obserwujących mnie na blogu i na facebook'u postanowiłam wykonać delikatny a zarazem kolorowy makijaż który nada się na letnie wieczory i pasuje do każdego koloru oczu ze względu na swoją bogatką gamę kolorystyczną.


Makijaż wykonałam przy pomocy palety 180 cieni Beauties Factory którą zakupiłam jakiś czas temu. Przyznam, że nie często po nią sięgam ale postanowiłam to zmienić. 


Używałam głównie wkładu z kolorowymi perłowymi cieniami na sucho i mocno rozcierałam aby uzyskać efekt idealnego przejścia pomiędzy kolorami. 



Cienie dostępne są w sklepie online Cocolita.pl za niecałe 90zł więc jeśli ktoś szuka uniwersalnej dobrze napigmentowaniej palety to serdecznie polecam. 



W razie gdyby ktoś był zainteresowany recenzją dajcie znać poniżej w komentarzu. 

Pierwszy raz z rajstopami Lida.

Kiedy rozglądam się po ulicy i widzę kobiety w ciąży przyznam, że nie spotykam ich w sukienkach. Zazwyczaj noszą długie leginsy lub te nieco szczuplejsze czasem pokuszą się o szorty. Jak przystało na sukienkową dziewczynę nie mam zamiaru rezygnować z tej namiastki kobiecej garderoby choć przyznam, że posiadanie leginsów jest obowiązkowe i zdecydowanie bardzo wygodne. 


Dlaczego kobiety w ciąży nie noszą sukienek ? 
Postanowiłam odpowiedzieć sobie na to pytanie bo przyznam, że w ciągu ostatniego miesiąca unikałam tej części garderoby jak ognia. Było to spowodowane głównie tym, że noszenie rajstop przestało być dla mnie czymś przyjemnym i wygodnym. Stawiałam głównie na leginsy które wydawały się sto razy bardziej wygodniejsze. Nigdy nie noszę sukienek bez towarzystwa rajstop czy pończoch bo moje nogi są sino blado białe i ich widok przyprawia mnie o mdłości.
Kiedy otrzymałam paczkę od firmy Lida w której znalazły się rajstopy postanowiłam spróbować. Po rozpieczętowaniu opakowania okazało się, że są mega wysokie i mega rozciągliwe. Włożyłam i się zakochałam. Nic mnie nie uciskało, wszystko dobrze leżało a ja wbiłam się w jedną z moich ulubionych sukienek i ruszyłam z moim mężczyzną w miasto. 

Na pierwszy raz wybrałam model " Puszysta Mama 17 den " który producent opisuje tak :

"Relaksacyjne rajstopy o specjalnie zaprojektowanej konstrukcji dla kobiet w ciąży o większych, niesztandarowych rozmiarach. Cześć majtkowa rozciąga się bardzo mocno dzięki zastosowaniu specjalnych przędz o dużych parametrach rozciągliwości, czemu służy także półokrągły klin z przodu oraz wysoko umieszczona bezuciskowa guma. Nogawki również posiadają duża rozciągliwość. Rajstopy są cienkie, przejrzyste. "

wiem jednak, że kiedy brzuszek stanie się bardziej strzelisty i wystający a ciąża będzie już bardziej zaawansowana lepiej sprawdzi się model który będzie odcinał i kończył się zaraz pod brzuszkiem. Z pewnością sprawdzę go  jak tylko nadarzy się taka okazja .

Denko- czerwiec

Przed nami druga połowa czerwca i kolejny projekt denko. W tym miesiącu udało mi się wykończyć już kilka produktów a biorąc pod uwagę, że nie lubię gromadzić śmieci, postanowiłam już teraz podsumować czerwiec pod względem wykończeń - przynajmniej częściowo. 


Jako pierwszy produkt znajdzie się tutaj Salon Spa witalizujący scrub do ciała Mediterranian. Jest to jeden z lepszych produktów tego typu jakie używałam. Bardzo ostry i  dobrze nawilżający pozostawiał skórę gładką i przyjemną w dotyku. Nie powodował podrażnień. 

Antyperspirant w kulce Nivea Pearl& Beauty to jeden z częściej goszczących produktów w tej kategorii zaraz obok Garniera i Adidasa. Kupuję go od lat w różnych wersjach zapachowych. Zawsze sprawdza się na piątkę z plusem. 

Próbki: Farmona Tutti Frutti masło do ciała (piękny zapach), Barwa- Siarkowa moc - antybakteryjny krem do twarzy (mocno wysusza), John Masters Organics  odżywka do włosów miód i hibiskus (fatalna) oraz Bandi krem redukujący zaczerwienienia (mam zamiar kupić go w pełnym wymiarze). 


Zmywacz do paznokci BeBeauty należy do moich ulubionych zmywaczy i też często pojawia się w projekcie denko w parze z dwoma "muszkieterami" z Manhattanu którzy podobnie jak on mieli okazję gościć już na blogu.

Orly- lakier nie wart swojej ceny. Fakt faktem na paznokciach wyglądał przepięknie ale jego utrzymywanie pozostawiało wiele do życzenia a usunięcie go graniczyło z cudem. 


Clarena mikroemulsja do demakijażu oczu którą mogliście zobaczyć w recenzji tutaj <- oraz żel do mycia twarzy o którym pisałam niedawno tutaj . <- 


I na koniec tym razem produkty do włosów :
szampon Hipp i szampon Nivea czyli ulubieńcy których używam na zmianę wymiennie z szamponem BabyDream i Pantene oraz Ziaja maska intensywna odbudowa  która okazała się zbawieniem dla moich niedopieszczonych włosów. 

Rajstopy dla mam.


Dziś otrzymałam przesyłkę od firmy Lida w której znalazły się 4 pary rajstop ; dwie dla kobiet w ciąży i dwie dla mam które mają tu i ówdzie za dużo. 


Rajstopy zostały skonstruowane tak aby dawały przyjemny komfort noszenia i nie uciskały brzuszka. 
Więcej z pewnością pojawi się w recenzji. Mam nadzieję, że sprostają moim wymaganiom. Przyznam szczerze, że nie jestem fanką noszenia rajstop - zdecydowanie wolę pończochy przy tak niskim kryciu ale zobaczymy, czas pokaże ! 

Rimmel Lycra Pro - Riviera red


Uwielbiam gdy dłonie są zadbane a paznokcie pomalowane. Często wracam do klasyki czyli beżów i czerwieni. Obecnie moim ulubionym klasykiem jest Rimmel Lycra Pro w kolorze Riviera red. 


Kolor cudownie się prezentuje a i jego utrzymywanie nie należy do najgorszych. Średnio wytrzymuje 3-4 dni. Choć zdarzyły się mu małe wpadki kiedy odprysk pojawił się po drugim dniu. 


Wybaczam, to moja druga buteleczka tego lakieru. 
Lubicie lakiery Rimmel ?

Zmiany.

Ostatni raz byłam u fryzjera w marcu 2012r. zrobiłam sobie wtedy grzywkę i delikatnie ścięłam końcówki moich włosów. 
Miały one wtedy długość delikatnie wychodzącą za ramiona i niczym nie przypominały mojej wymarzonej czarnej czupryny ! Wzięłam się w garść i postanowiłam ostro zapuszczać moje włosy. Od tego czasu tylko raz przycinałam końcówki w okolicach zimy. Dziś postanowiłam nagrodzić swój trud i wytrzymałość i nadać mojej fryzurze odpowiedni kształt.


Nie ma tutaj ogromniej różnicy jednak włosy zdecydowanie lepiej się prezentują i mają ładniejszy kształt z czego jestem bardzo zadowolona.

Nadal mam zamiar walczyć o długość idealną dla mnie... Myślę, że w ciągu najbliższego roku uda mi się zapuścić włosy do pasa a wtedy pewnie z radości przefarbuję je na czerwono  ! 

Zapraszam !

Niektórzy z was śledzący bardzo wnikliwie mojego bloga zauważyli, że po prawej stronie pojawił się niewielkich rozmiarów suwak, który odlicza tygodnie... 




Tygodnie do mojego porodu !

Ciężko było mi się zebrać do napisania tego posta, bo nie mam doświadczenia w ogłaszaniu światu, że jestem w ciąży. Sama nie wiedziałam jak mam to zrobić dlatego dziś ogłaszam wszem i wobec, że nie żartuję! Tak... Jestem w ciąży. 

Ponieważ pisanie bloga daje mi wiele radości i lubię dzielić się dobrą energią postanowiłam jakiś czas temu założyć drugiego. Dzięki temu nie wkradnie się tutaj bałagan a osoby zainteresowane (głównie mamy, lub przyszłe mamy- tak podejrzewam) będą mogły obserwować mnie na bieżąco i będziemy wymieniać się doświadczeniami. Liczę na wasze cenne rady! 

Zapraszam więc osoby zainteresowane na blog :



gdzie postaram się pisać jak najczęściej o tym co wiem, co przeżyłam i czego obecnie się obawiam. 

Żeby ułatwić wam przejście na drugiego bloga jeśli nie jesteście zainteresowani stałą obserwacją znalazł się odnośnik MAMU BLOG  który odeśle was do bloga jeśli tylko poczujecie taką chęć. 


Zachęcam was również do udziału w rozdaniu włoskich kosmetyków RiccoSpa. 


które odbywa się na blogu i na facebook'u.
Więcej szczegółów znajdziecie tutaj <--

11 tydzień.

Kolejny tydzień mojej ciąży zbliża się ku końcowi. Minęły zaledwie 2 tygodnie od wizyty u lekarza a ja nie mogę doczekać się kolejnej !
Jeśli wszystko pójdzie jak należy 2 lipca będę mogła spodziewać się informacji odnośnie płci. Strasznie się denerwuję...

zdj. ze str. polki.pl

Nieee... to nie są nerwy, po prostu jestem ciekawa i już nie mogę się doczekać pierwszych zakupów. Spodnie i bluzy a może sukienki i spódniczki ? Zżera mnie ciekawość! 

W każdym razie : 
Kimkolwiek jesteś Mały Człowieku mama Cię bardzo kocha! 

Jeśli chodzi o moje samopoczucie... w tym tygodniu czułam się stosunkowo dobrze! Można powiedzieć, że obeszło się bez zawirowań. Mdłości nadal nie ustały a ziemniaki w moim jadłospisie są niedopuszczalne. 
Włosy wypadają mi jak szalone, do grudnia  moja głowa będzie przypominać kolano- jestem tego pewna. 

Must have !










Kołyska 





Odzież ciążowa (Jolinesse, Esmara for Mums) .

Jakiś czas temu Lidl uraczył nas promocyjną kolekcją odzieży ciążowej dla mam, która w moim przypadku okazała się absolutnym hitem. 



Podczas promocji skusiłam się na zwykłą dłuższą bokserkę ciążową oraz leginsy. Dziś żałuję, że nie zakupiłam jeszcze kilku sztuk ponieważ okazało się, że ciuchy te są bardzo dobrej jakości i są mega przyjemne w dotyku.
Top ciążowy składa się aż z 95% bawałny i tylko 5% elastyny dzięki czemu czuję się w nim bardzo swobodnie a moja skóra może oddychać. 
Leginsy, kryjące bezszwowe wykończone są Aloe Vera dzięki czemu ich powierzchnia jest aksamitna w dotyku. Posiadają bardzo wysoką część majtkową z miękkim elastycznym pasem który nie uciska brzuszka. 

Mam nadzieje, że jeszcze podczas  tej kilkumiesięcznej przygody natchnę się na równie wygodne ciuchy w tak dobrej cenie. 

ROZDANIE !

Ostatnio bardzo wzrosła aktywność na moim blogu i facebook'u dlatego chciałam wam bardzo serdecznie podziękować i zorganizować dla was kolejne rozdanie !


Nagrodą jest zestaw włoskich kosmetyków RicoSpa z czerwonych alg.
W skład zestawu wchodzi : krem na dzień, krem na noc i balsam do ciała.

Co zrobić aby wygrać ?

Wystarczy, że spełnisz podstawowy warunek:

*Zostaniesz publicznym obserwatorem mojego bloga i napiszesz komentarz pod tym właśnie postemw treści wpisz swój adres e-mail. Dodatkowy los otrzyma osoba która udostępni informację na swoim blogu. (Należy o tym poinformować w komentarzu Pod tym postem i podać link do tej informacji!)

lub 

*Polubisz mój profil na FB <-, skomentujesz zdjęcie "nagrody" podasz swój adres e-mail i udostępnisz zdjęcie publicznie na swojej tablicy. 



Rozdanie trwa od 10 do 28 czerwca 2013r. do godziny 23:59. 
Aby wziąć udział w losowaniu należy spełnić wszystkie warunki ! 

Udostępniając informację na facebook'u pamiętaj, że aby informacja została prawidłowo udostępniona innym musi być ona publiczna i pochodzić z oryginalnego pierwotnego wpisu na moim blogu nie z udostępnień znajomych !

Pozdrawiam ! 

Lekki wieczorowy.


Ostatnio poszalałam z kolorami dlatego dziś dla odmiany postanowiłam pokazać wam coś bardziej stonowanego w kolorze chłodnego brązku.


Taki makijaż z łatwością sprawdzi się wieczorem podczas wyjścia ale także w dzień u osób które lubią mocniej podkreślać swoje spojrzenie. 


Mam nadzieje, że i ta propozycja przypadnie wam do gustu.

Jeśli chodzi o loki wykonałam je prostownicą Braun Satin Hair Colour i utrwaliłam lakierem do włosów. 

AA - ultra nawilżanie - aksamitny żel do mycia twarzy


Nie wyobrażam sobie codziennego demakijażu twarzy bez żelu firmy AA który doskonale usuwa makijaż i wszystkie zanieczyszczenia. 

Swój żel kupiłam w grudniu i jak mogliście widzieć służył mi w pielęgnacji przez te wszystkie miesiące. Dzięki promocji -40% mogłam go odkupić jeszcze taniej. Jego stała cena to mniej więcej 14 zł .

Jestem z niego niesamowicie zadowolona. Jest bardzo wydajny i delikatny dlatego nadaje się do skóry wrażliwej i skłonnej do alergii. 


Konsystencja jest bardzo przyjemna i aksamitna dzięki czemu z łatwością rozprowadza się po twarzy. Zapach dla mnie jest niewyczuwalny. 


Tubka w której znajdziemy produkt jest świetnie zaprojektowana a produkt nie cieknie i nie wylewa w nieskończoność. 


I choć skład nie jest rewelacyjny jestem zadowolona z produktu ponieważ nie zauważyłam aby wysuszał moją twarz czy w jakikolwiek inny sposób jej szkodził. 

Żel jest ogólnodostępny także znajdziecie go w praktycznie każdej drogerii, dużym sklepie czy też aptece. 


SZABLON BY: PANNA VEJJS.