Golden Rose Maxim Eyes Mascara


Wiele z was zwraca uwagę na moje rzęsy które są długie, mocne i dość ładnie podkręcone. 
Sekretem mojego spojrzenia jest odpowiednia pielęgnacja o której możecie poczytać TUTAJ ale także zawsze dobrze dobrany tusz do rzęs, który idealnie zabarwi moje blond włoski, delikatnie je pogrubi, podkręci i wydłuży. 


Bez odpowiedniego kosmetyku moje rzęsy niczym się nie wyróżniają. Właściwie są niewidoczne, dlatego tak ważne jest dla mnie aby zawsze mieć w swoim zbiorze produkt spełniający kilka podstawowych zasad ( czarny, rozdzielenie, pogrubienie, wydłużenie ).



Golden Rose Maxim Eyes Mascara to pogrubiający tusz o mega czarnym kolorze przeznaczony dla kobiet które nie są zadowolone z objętości swoich rzęs. 

Opakowanie jest wykonane z dobrej jakości plastiku. Mam go od marca i muszę przyznać, że zarówno opakowanie jak i napisy są nadal w nienaruszonym stanie. 


Plastikowa, giętka szczoteczka została tak zaprojektowana aby docierać do nasady nawet najmniejszych włosków co pozwala na uzyskanie jeszcze większej objętości.  

Tusz nie należy do tych wodoodpornych ale muszę przyznać, że jest niezwykle trwały i dawał radę podczas deszczu. 

Po 3 miesiącach czynnego użytkowania jego konsystencja nie uległa zmianie, tusz nadal świetnie maluje i nie osypuje się. Jest bardzo wydajny i kosztuje zaledwie 11zł.

Po pierwszej warstwie tuszu możemy zaobserwować :


-idealnie pokryte włoski od nasady aż po końce
- delikatne wydłużenie 
- podkreślenie podkręcenia każdego włoska 

Po drugiej warstwie da się zauważyć :


- intensywne pogrubienie 
-jeszcze mocniejsze wydłużenie

Podsumowując :

Tusz zdecydowanie jest godny polecenia. Możemy nabyć go w rozsądnej cenie i każdy może sobie na niego pozwolić. Jest łatwo dostępny w wielu większych i mniejszych drogeriach oraz na wysepkach w centrach handlowych. Możemy go nabyć również na stronie internetowej golden rose , sklepach online i allegro. Jest bardzo wydajny, nie kruszy się i nie rozmazuje. Nadaje spojrzeniu charakteru i zawsze świetnie wygląda. Ja jestem zachwycona. Z pewnością powrócę do niego nie raz ! 

Jakich kosmetyków golden rose używacie najczęściej ?

Zakupy Rossmann


Wszyscy już odwiedzili Rossmanna. 
A ja nie musiałam. 
Rossmann przyszedł do mnie sam ! Właściwie to przyjechał i przywiózł mi wszystko to czego właśnie potrzebowałam. 

Dziękuję  J :*








Same niezbędne cudowności ! 
Życzę wam żeby wasi mężczyźni o was dbali i zawsze wiedzieli czego w danej chwili potrzebujecie ! 


Pozdrawiam ! :)

Classics nr 192


Przedstawiam wam moją nową wiosenno-letnią miłość lakierową z kolekcji Golden Rose seria Classics nr192. 


Lakier posiada zwykły tradycyjny pędzelek który odnajdziemy w wielu kolekcjach GR.


Zdecydowanie jest to mój ulubieniec w świecie pędzli. Nie lubię ani tych krótkich ani tych zbyt grubych i szerokich. W kwestii pędzelków jestem tradycjonalistką. 



Jest to moje drugie opakowanie. Pierwsze zniknęło w sposób co najmniej magiczny ale mam nadzieje, że kiedyś się znajdzie.

Jaki jest wasz ulubiony niebieski lakier ?

Mięta na wieczór [Sleek PPQ ]


Od poprzedniego już sezonu wiosenno-letniego prawdziwą furorę robi kolor miętowy. Osobiście przyznam, że unikam tego typu odcieni ze względu na odcień mojej tęczówki jednakże trzeba pamiętać - dla chcącego nic trudnego! 


Jako, że niedawno stałam się w szczęśliwym posiadaniu palety PPQ postanowiłam rozpocząć serię w której pokażę wam jak przy użyciu jednej palety wyczarować kilka fajnych makijaży. Dziś pierwszy z nich ! 


Do wykonania tego makijażu użyłam zaledwie 4 cieni (barry white - biały, salt n peppermint- mięta, supernova- jasny kawowy brąz, blue monday - ciemna zieleń ), a sam makijaż nie był bardzo skomplikowany. 


Mam nadzieję, że moja propozycja makijażu na wieczór z użyciem mięty przypadła wam do gustu i kogoś zainspiruje do wykonania podobnego makijażu. 


Jaka paletka należy do waszych ulubionych (niekoniecznie ze sleek'a) ?  Na jakich cieniach pracuje wam się najlepiej ?

MOJE WŁOSY UPDATE ( maj 2013r. )


Moje włosy od kwietnia strasznie straciły na jakości. Stały się przesuszone i kruche od połowy  długości co strasznie utrudnia mi ich pielęgnacje. 


Wypadanie włosów stało się 6 razy mocniejsze niż do tej pory . 


Podczas rozczesywania gubię dość spore pasmo w skład którego wchodzą pokruszone włosy ale także włosy wraz z cebulką. Koszmar. Największą garść włosów zbieram po myciu i rozczesywaniu. Bywa nawet 2 x większa od tej przedstawionej na zdjęciu. 

Staram się w swojej pielęgnacji używać jedynie produktów podstawowych, nie obciążam swoich włosów zbędnymi według mnie piankami czy lakierami. 


Używam jedynie tego co jest naprawdę konieczne. 


Jak w poprzednim poście zacznę od szamponów. Używałam na zmianę dwóch moich ulubieńców z tym, że jednego używałam 2 razy częściej.

Biorąc pod uwagę, że włosy myję średnio 3 razy w tygodniu, 2 razy częściej sięgałam po delikatny szampon dla dzieci Hipp z którego jestem bardzo zadowolona. Nivea używałam przeważnie raz w tygodniu ponieważ moje włosy lubią od czasu do czasu skorzystać z nieco cięższej pielęgnacji która nieco je oblepi i zabezpieczy przed czynnikami zewnętrznymi takimi jak czesanie, kurz itd. 


Jeśli chodzi o maski czy też odżywki używałam od kwietnia aż do ostatniego tygodnia maja L'biotica Biovax serii intensywnie regenerującej z keratyną i jedwabiem. Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że ta maska mi nie służy. Zużyłam ją do końca ale z pewnością sama jej nie kupię. 

Maskę Pilomax seria regenerująca do włosów nie zapeszając  sprawdza się lepiej ale niestety użyłam jej dopiero dwa razy więc zobaczymy jak będzie nam się razem żyło dalej. 

Muszę dodać, że obie te maski nakładałam na całość wilgotnych włosów na około godzinę a następnie spłukiwałam letnią a na koniec zimniejszą wodą aby dokładnie zamknąć łuskę włosa. 


Do stylizacji włosów, dodania im blasku i wygładzenia używałam Kymona Macadamia Oil który przelałam sobie do buteleczki po produkcie z Avonu. Wspominiałam o tym produkcie już nie jeden raz i nadal uważam to za mój mega hit bez którego ciężko będzie mi się obejść. 


Choć wystawiłam negatywną recenzję suplementu L'B po namowach dziewczyn z fb które używały tego  produktu i były bardzo zadowolone postanowiłam skusić się na jeszcze jedno opakowanie i przekonać się o pozytywnym działaniu tabletek. Niestety 2 miesięczna kuracja nadal nie przyniosła pożądanego efektu dlatego pozostaję przy swojej pierwszej opinii którą wyraziłam -> tutaj.

Denko - Maj


Majowe denko nie jest zbyt duże ale przyznam, że z chęcią pozbędę się już tych pustych opakowań !


Na pierwszy ogień idą saszetki. 

*Joanna Multi Effect nr 013 Hebanowa czerń - przyznam, że w moim przypadku tego typu produkty się nie sprawdzają. Nie wiem czemu kolejny raz próbowałam i liczyłam na cud. Porażka- zero koloru i zero odświeżenia. 

*Wella Pearl Styler Gel - żel do stylizacji włosów. Nie używam takich produktów za często dlatego ciesze się, że mogłam spróbować akurat tego produktu ten jeden raz. Był całkiem dobry, ale z pewnością nie kupię go w pełnym wymiarze ponieważ tego typu produkt jest mi zbędny.

*DermoMask - maseczka intensywne nawilżenie. Przyznam, że całkiem przyzwoita i chętnie zakupię kolejną sztukę. 

John Masters Organics
-intensywnie nawilżający krem z japońskiej mandarynki 
-serum z zieloną herbatą i różą 
-wzmacniający żel pod oczy 

 zużyłam je podobnie na wyjeździe majowym. Spisał się całkiem fajnie ale nic więcej nie mogę powiedzieć po takiej ilości produktu. 


Sweet Secret - piernikowy peeling cukrowy do ciała - jeden z najmniej przyjemnych peelingów jakie miałam. Sama konsystencja była bardzo dobra, fajnie ścierała naskórek- jednakże zapach był dość mdlący i nieprzyjemny. 

Biały Jeleń- żel pod prysznic- kalina i melisa na którego temat wypowiadałam się już -->tutaj 

Sól do stóp- eukaliptusowo-miętowa - tego typu produktów nie używam zbyt często dlatego z tym kosmetykiem męczyłam się już ponad rok. Ale jeśli ktoś lubi to polecam- ma bardzo silny i przyjemny zapach który świetnie odświeża i relaksuje zmęczone stopy.


Chusteczki babydream - świetne chusteczki do oczyszczania pędzli po każdym stosowaniu. Przydadzą się osobą które nie mają w swoje kolekcji zapasów pędzli a chciałaby stworzyć kolorowe makijaże przy użyciu 2-3 sztuk. Używam ich również do oczyszczania dłoni i blatu toaletki. 

Adidas Control- jeden z lepszych antyperspirantów które można u mnie spotkać. Pojawia się systematycznie co jakiś czas w różnych wariantach zapachowych na moim blogu.


Krem pod oczy Mariza o którym miałam przyjemność pisać już --> tutaj 


L'biotica Biovax - keratyna+ jedwab - przyznam, że jestem dość odporna na produkty tej firmy ponieważ do tej pory na mnie nie zadziałał żaden z ich produktów. Wielkie rozczarowanie. 


Na koniec kolorówka !

-podkład Revlon ColorStay który w moim przypadku się nie sprawdza ponieważ bardzo mnie zapycha ! Feee !

- tusz do rzęs - Lovely Spectacular Me - jedna z lepszych tanich maskar jakie miałam okazję mieć. Świetnie rozczesuje, wydłuża i pogrubia rzęsy! Polecam !

-baza na powieki Pierre Rene - według mnie najlepsza z drogeryjnych baz w przystępnej cenie. Nadaje bardzo naturalny kolor i zatrzymuje cień na powiece przez cały dzień. 

A Ty co zużyłaś w tym miesiącu ?




WYNIKI ROZDANIA !!!!!!!!!!!!



Przyszedł czas na wyniki rozdania!
 Nie przedłużając zwycięzcami zostali :



Gratulacje :) ! Czekam na adresy do 27.05 :) !
Niebawem kolejne rozdanie !

Virtual Fashion Mania nr 185 Bed of roses


Dziś krótki post prezentujący mój OBECNIE ulubiony lakier do paznokci. Jak wam się podoba ?




Lubicie różowe kolorki ? 
Jaki lakier należy do waszych ulubieńców ?

Niedziela.


Powrót do regularnego blogowanie nie jest dla mnie czymś zupełnie naturalnym. Po wybiciu się z rytmu ciężko jest mi wskoczyć na dobry tor. Myślę jednak, że jestem już jedną nogą w blogowym świecie i postawienie drugiej nie zajmie mi zbyt wiele czasu. 


Dziś kolejna dzienna odsłona makijażu. Wiem, że powiewa nudą ale ostatnio właśnie tak się maluję i ciężko jest mi wysupłać odrobinę czasu na stworzenie czegoś specjalnie dla mojego bloga. 


Wróćmy więc do tematu dzisiejszego posta.
Czym jest dla was niedziela? 


Dla mnie jest to najnudniejszy ze wszystkich dni tygodnia. Zupełnie nic się nie dzieje, wszyscy odpoczywają i leżą do góry brzuchem- tragedia ! Przyznam, że dawno już mi się nie nudziło do tego stopnia. 


Na koniec myśl podnosząca na duchu : 

"Kiedyś myślałam, że jestem gorsza. Sama sobie odbierałam prawo do zabaw i sukcesów. Dzisiaj wiem, że nie ma gorszych. Każdy jest tak dobry jak sam chce być. Ja chcę!"
-B.Pawlikowska. 


SZABLON BY: PANNA VEJJS.