Donegal - ZMYWACZ DO PAZNOKCI O ZAPACHU TRUSKAWKOWYM - BEZACETONOWY


Od producenta :

Bezacetonowy zapachowy zmywacz do paznokci naturalnych i sztucznych, nie powoduje ich rozpuszczania się ani zniekształcania. Zmywacz zawiera witaminę F oraz składniki zapobiegające matowieniu i wysuszeniu paznokcia oraz naskórka wokół nich. Zmywacz o zapachu truskawkowym nie osłabia płytki paznokcia oraz nie zmiękcza jej, skutecznie usuwa nawet kilka warstw lakieru do paznokci.

Cena : 5,19 

Pojemność : 150 ml 

Dostępny : sklepy kosmetyczne, sieć drogerii Wispol lub sklepy internetowe . (klik)


Co ja o nim myślę ?

Brat jednego z moich najbardziej ulubionych zmywaczy w żelu o zapachu mango. Choć ten jest z zwykłej płynnej konsystencji zdecydowanie różni się od swoich kolegów. Nie śmierdzi, nie wysusza płytki paznokcia i skórek wokół niej. Szybko radzi sobie z rozpuszczeniem lakieru. 
Zdecydowanie produkt godny polecenia. 

Znacie ?

Marks & Spencer cień do powiek (odcień Autograph)


Niesamowicie trwały i dobrze na pigmentowany cień w kremie marki Marks& Spencer nie jest zbyt popularnych w sieci. Niestety nie znalazłam na jego temat żadnych informacji. Dlatego chciałam zapytać czy znacie ten kosmetyk i jak się u was sprawdza ?


Według mnie prezentuje się całkiem korzystnie i co najważniejsze nie jest tłusty i nie roluje się w załamaniu powieki. 

MOJE WŁOSY UPDATE (kwiecień 2013)



Pielęgnacja przynosi pożądane efekty a moje włosy są w coraz lepszej kondycji. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa i cieszę się, że osiągnięcie celu jest tak blisko. 

Póki co pokarzę wam produkty z których jestem niesamowicie zadowolona i których używam obecnie. 


Produktów nie jest szalenie dużo dlatego postaram się opisać każdy z nich w kilku słowach. Zacznę oczywiście od szamponów które towarzyszą mi przez cały kwiecień :


- BabyDream - szampon dla dzieci posiadający wyciąg z kiełków pszenicy który umożliwia łatwe rozczesywanie, nie zawiera środków barwiących i składników pochodzenia zwierzęcego. Jest niezwykle delikatny więc nie podrażnia skóry. Zawiera rumianek i pantenol. Nadaje włosom niesamowitej miękkości i delikatności. 

- Hipp - szampon dla dzieci z wyciągiem z ekologicznych migdałów Bio. Nie zawiera substancji konserwujących, olejków eterycznych, parabenów, surowców pochodzenia zwierzęcego i emulgatorów PEG. Nadaje włom miękkość, blask i nie pozwala im się kołtunić.

Po każdym myciu spryskuję moje włosy odżywką dwufazową   
Kymona Keratin Bi-Phase  o której miałam okazję pisać już wcześniej -> klik. 


Dwa razy w tygodniu nakładam maskę L'biotica Biovax z keratyną i jedwabiem która intensywnie regeneruje moje włosy. Trzymam ją około 2- 3 godzin po czym spłukuję letnią wodą. Włosy po niej są lśniące, gładkie i niesamowicie przyjemne w dotyku. 


Na koniec w wilgotne włosy wcieram 2 pompki olejku makadamia, a kiedy włosy wyschną ponownie wcieram w nie 2 pompki tego samego olejku skupiając się głównie na końcówkach w celu wygładzenia i wzmocnienia blasku. 
O olejku możecie przeczytać tutaj -> klik. 

To już wszystkie produkty które systematycznie używałam w kwietniu. Dużo ? Mało ? Sami oceńcie ! 

Podsumowując :
Od marca przybyło mi 4 cm  na paśmie włosów. Obecna długość pasma (najdłuższego) to 51cm. 

Sylveco - brzozowa pomadka ochronna z betuliną


Od producenta : 


Brzozowa pomadka ochronna z betuliną jest hypoalergiczna i zawiera tylko naturalne składniki. Masło Shea (karite) i masło kakaowe wygładzają i uelastyczniają usta, natomiast olej sojowy, jojoba i wiesiołkowy nawilżają je oraz zapobiegają ich wysychaniu i pękaniu.  Pomadka stanowi doskonałą barierę ochronną przed mrozem, wiatrem i promieniami słonecznymi. Aktywny składnik - betulina - działa kojąco i regenerująco na wszelkie podrażnienia, łagodzi objawy opryszczki.


Obietnice / Działanie 

stanowi doskonałą barierę ochronną przed mrozem, wiatrem i promieniami słonecznym / + 

łagodzi objawy opryszczki / + 

działa kojąco i regenerująco na wszelkie podrażnienia
intensywnie nawilża spierzchnięte usta, zapobiega ich wysychaniu i pękaniu / + 

wygładza, natłuszcza i uelastycznia usta / +

4 razy TAK !



Składniki :

Masło karite (Shea),  Wosk pszczeli,  Lanolina,  Olej sojowy,  Olej jojoba,  Olej z wiesiołka,  Masło kakaowe,  Betulina,  Wosk carnauba 

Cena : 7,78 zł 
Pojemność : 4,4g

Hipoalergiczna, bez zapachowa ! 



Opakowanie :

Opakowanie pomadki jest wykonane z dobrej jakości plastiku. Nie ma problemu w wykręcaniem produktu. Dodatkowo produkt zapakowany jest w tekturowy kartonik który zawiera wiele przydatnych informacji. 


Co ja myślę o brzozowej pomadce ochronnej firmy Sylveco?? 

Przyznam, że jestem zachwycona pomadką ochronną od Sylvecko ! Nigdy nie spodziewałabym się, że sztyft da mi taki rewelacyjny efekt już po 1 dniu stosowania. 


Od wczoaj moje usta przeszły ogromną metamorfozę. Stały się gładkie, miękkie i dobrze nawilżone! Aż trudno uwierzyć gdy patrzymy na zdjęcie powyżej. 


Produkt idealny, noszę go zawsze ze sobą w torebce. Usta smaruję w każdej wolnej chwili.  Daje mi to olbrzymią satysfakcję i pewność, że moje usta są dobrze chronione; przed wiatrem, słońcem i innym złem tego świata. 

Produkt możecie dostać tutaj : 


Kolorowe kreski.


Po kilkugodzinnym sobotnim wygrzewaniu się na słońcu moje usta odczuwają lekki dyskomfort . Dlatego obecnie smaruję je wyłącznie pomadką ochronną brzozową marki Sylveco. Jak więc poszaleć i się nie namęczyć ? 


Najprostszym i najbardziej efektownym rozwiązaniem będzie tutaj użycie eyelinerów w różnych kolorach. 
Na standardowej czarnej kresce malujemy kolorowe kropeczki, plamki i ciapki. 


Prawda, że fajnie to wygląda ? 

Avon - nowości w mojej kosmetyczce


Ostatnio kompletnie pomijałam wpisy zakupowe dlatego dzisiaj postanowiłam pokazać wam kilka kolorowych nowości z mojej kosmetyczki. Wszystkie pochodzą z Avon'u; seria Color Trend.

Błyszczyk odcień "Fluorescent Pink"
Pomadka odcień "Doll Pink"
Eyeliner "Rich in Gold"
Kredka "Purple Star" 

Wkrótce postaram się pokazać te produkty w akcji. Używacie? Lubicie? 



Mix zdjęć z ostatniego tygodnia .


Wczoraj zakończyłam zajęcia ostatnim egzaminem. Czuję się wspaniale i w końcu mogę się zająć tym co lubię =)
"Nabieram wiatru w skrzydła" ! 













xoxo

Summer love


W poszukiwaniu inspiracji na makijaż natchnęłam się  na dobrze znany utwór "Summer love" 


w wykonaniu Justina Timberlaka.  


W 90% makijaż oka  wykonałam cieniami z paletki Sleek Ultra Matts V1. Przyznam, że jest to jedna z moich ulubionych szaleńczych palet która idealnie sprawdza się u osób odważnych które lubią poszaleć z kolorami. 


Dla mnie jest idealna. Ciekawi mnie co wy myślicie o takich zwariowanych makijażach i jaka jest wasza ulubiona paleta Sleek'a ?



Jaka jest wasza ulubiona pora roku  i dlaczego ? 


Ja zdecydowanie lubię końcowy etap wiosny i początek lata. Wszystko wtedy wygląda najpiękniej- aż chce się żyć ! 

Pielęgnacja ciała, dłoni i stóp.


Od dawna planowałam zrobić wpis odnośnie mojej pielęgnacji ciała. Obecnie większość kosmetyków które używam mile mnie zaskoczyła i z pewnością pojawią się ich obszerne recenzje w późniejszym czasie, kiedy będę mogła więcej powiedzieć na ich temat. Póki co postaram się wam krótko zaprezentować produkty którymi konserwuję się na co dzień.



Produkt ten znalazł się w mojej łazience za sprawą spotkania blogerek w Rzeszowie. Sama z pewnością bym go nie wybrała gdyż nie lubię aż tak słodkich zapachów. Postanowiłam jednak dać mu szansę i wcale tego nie żałuję jako peeling sprawdza się świetnie! Myślę, że poszukam innych cukrowych peelingów z tej firmy w nieco mniej mdlącym zapachu. 


Po dokładnym peelingu skórę należy odpowiednio nawilżyć. Dlatego w mojej łazience czekają na mnie 3 super produkt które o to nawilżenie dbają.


Najtańszy z produktów który obecnie mam wam do pokazania ale zdecydowanie nie gorszy. Jego największą zaletą jest zapach. Konsystencja zdecydowanie najlepsza w porównaniu do maseł które używałam, bardzo maślana. 


Najlepszy olejek do ciała jaki miałam w całym swoim życiu. Pięknie pachnie, super szybko się wchłania i nawilża skórę nie pozostawiając przy tym uczucia tłustości. Zawiera 5 aktywnych składników. 


Od kiedy pierwszy raz zaznajomiłam się z asortymentem firmy największą chętkę miałam właśnie na produkty z trawy cytrynowej dlatego bardzo ciesze się, że jestem w posiadaniu takiego produktu. Używanie to sama przyjemność. Produkt cudownie nawilża moją skórę a dzięki pompce aplikacja jest zdecydowanie łatwiejsza i szybsza. 



Rewolucja  w pielęgnacji moich dłoni. Produkt choć do najtańszych nie należy zdecydowanie wart jest każdej złotówki. Nie chcę zdradzić zbyt wiele bo wkrótce pojawi się jego recenzja. 


Kolejna pielęgnacyjna rewolucja ! Choć nie cierpię zapachu kremów oliwkowych ten absolutnie zawładnął moim sercem. Pięknie pachnie- naprawdę ! Używanie go to sama przyjemność. Odkąd go mam chyba nie pominęłam ani jednego dnia ponieważ wcieranie kremu przed snem sprawia mi wiele przyjemności. Stópki jak ta lala !


Uwielbiam go za zapach, opakowanie, konsystencję i odpowiednią dawkę nawilżenia oraz za to, że szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Kocham go bardzo bo to właśnie dzięki niemu pozbyłam się suchych skórek wokół płytki paznokcia. 

To by było na tyle. Kolejna część to update pielęgnacji twarzy, akcesoria do pielęgnacji i update pielęgnacji włosów. 

Czy w mojej pielęgnacji ciała brakuje jakiegoś produktu ?

Eveline - 3 tusze o których warto by wspomnieć .


Z tuszami Eveline miałam już różne przygody. W projekcie denko mogliście zauważyć nawet jednego bubla i kompletny niewypał firmy jednak dziś zajmiemy się tymi którym udało się zawładnąć moim sercem i do których po dziś dzień wzdycham z utęsknieniem. 



*Eveline Big Volume Lash tańszym odpowiednik L'Oreal Volume Million Lashes

Jedna z najlepszych maskar jakie miałam okazję mieć w swojej kolekcji. Idealnie wydłuża i pogrubia rzęsy nie sklejając ich. Nie kruszy się i nie odbija. Jej główną zaletą jest optyczne zwiększenie objętości które daje delikatny efekt sztucznych rzęs. Cena jak najbardziej na plus. 12 zł za 9ml zdecydowanie wystarczy na 2 miesiące intensywnego używania. Miałam ją  już 3 razy.



 Sama szczoteczka (gumowa) nie jest identyczna jak ta którą znajdziemy w tuszu L'Oreala. Jest minimalnie mniejsza jednak nie przeszkadza jej to aby osiągnąć spektakularny efekt niemalże identyczny jak w przypadku tamtego tuszu. 


*Eveline Volume Celebrity to mój kolejny ulubieniec tej firmy. Maskara świetnie utrwala rzęsy w podkręceniu zalotką, jest mega czarna, idealnie rozdziela, pogrubia o wydłuża nasze rzęsy. Miałam ją tylko dwa razy ale z pewnością jeszcze kiedyś do niej powrócę, obecnie używa jej moja przyjaciółka. 


Gumowa szczoteczka która została wybrana do tego tuszu jest lekko wygięta dzięki czemu lepiej utrzymuje efekt podkręcenia. Liczne gumowe włoski idealnie wyczesują rzęsy nie pozwalając na ich sklejenie. 
Cena 12 zł za 9 ml.


Eveline - Big Volume Lash Professional Mascara 5D False Definition 

Jedna z lepiej pogrubiających maskar jakie miałam okazję używać która dodatkowo pięknie wydłuża rzęsy i nadaje im niebywałej objętości bez efektu sklejenia. Aby uzyskać taki efekt potrzebujemy 3 warst. Pierwsza warstwa zdecydowanie  jest bardzo delikatna i nadaje się na co dzień. Efekt pogrubienia jest wtedy niemalże niewidoczny, rzęsy są jedynie mega wydłużone i ładnie rozdzielone. 


 Z tego co udało mi się wyczytać w sieci szczoteczka nazywana jest mianem BIG BALL BRUSH i kształtem przypomina bombkę. Trzeba przyznać, że konstrukcja szczoteczki samej w sobie a także długości plastikowych włosków jest idealnie dopasowana do moich potrzeb. Dociera w każdy zakamarek bez większego wysiłku. 
Cena 14zł za 9ml . 

Żaden z przedstawionych tuszy nie jest wodoodporny. 

Używacie tuszy firmy Eveline ? 

Wieczorowy.


Kolejna propozycja makijażu wieczorowego przed nami. 
Tym razem stawiam na perłową odsłonę oka w 3 kolorach (biel, czerń i szarość). Usta pozostawiam w zimnej tonacji beżo-brązu które świetnie współgrają z całością. 


Makijaż oka wykonałam kosmetykami :
paleta Sleek PPQ (cień : szary, czarny, biały)
czarna kredka Avon


Brwi podkreśliłam :
czarna kredka Avon 


Na twarzy mam :

podkład Rimmel Match Perfection nr 101 (classic ivory)
puder ryżowy Mariza 
bronzer Virtual "rock me baby" nr 141 


 Na ustach mam :
pomadka Kobo 211 "caffe latte"


A Ty z jakich kolorów korzystasz tworząc makijaż wieczorowy ? 



SZABLON BY: PANNA VEJJS.