To już jutro !

Kiedy czytacie tego posta ja pewnie stoję już jedną nogą w szpitalu i czekam na przyjęcie na oddział położnictwa. To będzie długa środa! CC mają wykonać dopiero w czwartek wnioskuję więc, że cały ten dzień będą mnie przygotowywać do tego wielkiego wydarzenia... Trzymajcie kciuki! Obiecałam sobie, że jeśli przetrwam noc, tzn. nie padnę na zawał serca i nie dostanę nerwicy jak usłyszę czyjeś chrapanie to przetrwam już wszystko... ;-) 


Jednak dzisiejszy wpis nie będzie o uczuciach które na chwile obecną mi towarzyszą! Chciałam wam pokazać, że wszystko jest gotowe, że ja jestem gotowa - przynajmniej tak mi się wydaje! Ciuszki wyprane i wyprasowane widzieliście już w poprzednim wpisie - ostatnio jeszcze ich przybyło więc żadna pogoda nam niestraszna... czy słońce czy deszcz damy radę! 


Zaopatrzyliśmy się też w pościel, ciepły i cienki koc, ręczniki z kapturkiem, kombinezon, wanienkę, stojaczki, rożki i wiele innych mniej lub bardziej "dziwnych" rzeczy. 


Zapas kosmetyków też mamy spory. Brakuje nam jeszcze tylko pampersów i szczotki z naturalnego włosia ale to w rękach Tatusia. Mam nadzieję, że zapamięta i zakupi wszystko do naszego powrotu. Jeśli chodzi o butelki i smoczek postawiliśmy na Lovi. Było gorąco ale jak zawsze postawiłam na swoim =] !


Pokój jest prawie gotowy. Brakuje tylko dywanu który stoi zwinięty i czeka na swoją premierę. Przyznam, że dopiero po zrobieniu zdjęć zauważyłam, że czegoś mi tu brakuje... to właśnie dywan!

Do zobaczenia ! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.