Denko wrzesień.


Jako, że awaria aparatu nadal trwa, pogoda nie sprzyja podróżom w poszukiwaniu nowego sprzętu za waszym pozwoleniem postanowiłam dodać kilka postów w nieco gorszej jakości. Postaram się być na bieżąco ale robienie fotek tabletem niestety nie należy do moich ulubionych zajęć. Kocham zdjęcia dlatego zawsze staram się aby były dobrej jakości i przyznam, że boli mnie fakt wrzucania takich bubelków. 


  
Na pierwszy ogień produkty do włosów. 

*Babydream - szampon dla dzieci. Używam go na zmianę z drugim szamponem. Nie zauważyłam nic specjalnego po jego wielokrotnym zastosowaniu. Ładnie pachnie, dobrze myje włosy, jest łagodny niestety słabo się pieni. 

*L'Oreal Elseve Total Repair do włosów bardzo zniszczonych z tendencją do rozdwajania. Produkt bardzo wydajny, mocno się pieni, świetnie oczyszcza włosy. Nadaje blasku i zdrowego wyglądu. Lubię powracać do serii Elseve gdyż świetnie sprawdza się na moich włosach. 

*Wellaton (kolor czarny 2.0) zdecydowanie najgorsza farba jaką miałam okazję używać. Niesamowicie trwale farbuje skórę i ciężko się jej pozbyć. Kolor zmywa się z włosów powoli jednak po umyciu trwale osadza się na ręcznikach które później nadają się jedynie do wyrzucenia, plam nie da się niczym zmyć. 

*Marion Nature Theraphy - spray regenerujący do włosów - ocet z malin & koktajl owocowy. Jego największym plusem jest zdecydowanie zapach. Nie regeneruje włosów w sposób zadowalający, po dłuższym stosowaniu widać minimalna różnicę. Wspomaga rozczesywanie włosów i lekko nawilża. 

*Pilomax Natural Classic - Regenerująca maska do włosów. 
Produkt wpisuje się w moich ulubieńców na dłużej. Stosowałam go rzadko, raz na dwa tygodnie nakładając na całą długość włosów. Po 2 godzinach spłukiwałam i mogłam cieszyć się super gładkimi i lśniącymi włosami. Świetnie regenerował i odżywiał przesuszone końcówki. Rozglądam się za kolejnym opakowaniem. 

* Wella SP- Elegant Shape- utrwalająca pianka nadająca objętości. Najlepsza pianka jaką do tej pory stosowałam. Świetnie unosi włosy u nasady, ładnie podkreśla loki i fale. Nie skleja włosów, łatwo się wyczesuje. Taniej można zakupić ją na stronie klik.

*Wella SP - Styling Perfect Hold- lakier bardzo mocny. Przyznam, że rzadko sięgam po lakiery do włosów a ten miło mnie zaskoczył. Świetnie utrwala, nie skleja włosów, nie tworzy "skorupy", pięknie pachnie, łatwo się wyczesuje, nie obciąża - dosłownie same plusy.  Taniej można zakupić ją na stronie klik .



*Oriflame - puder o bardzo jasnym porcelanowym zabarwieniu. Używałam go głównie pod oczy odkąd sięgnęłam dna opakowania. Świetnie sprawdzał się również na twarzy. Szkoda, że jest niedostępny obecnie w sprzedaży. 



*Dada- chusteczki nawilżane. Na chwilę obecną moje ulubione chusteczki głównie ze względu na cenę. Używam je do oczyszczania pędzli podczas wykonywania makijażu, wycierania rąk po aplikacji podkładu lub innych kremowych kosmetyków. Ścierania blatów, czasem kurzu... 

*Bielenda - maseczka karotenowa przywracająca blask. - Dobra chociaż po wielokrotnym przetestowaniu maseczek tej firmy w ostateczności powracać będę do serii Awokado która najlepiej służy mojej skórze. 

*Bandi Hydro Care- krem i serum intensywnie nawilżające. Jako, że po próbkach niewiele można wywnioskować nie chcę wydawać ostatecznej opinii na temat tych produktów. Czuję się jednak zachęcona gdyż skóra po zastosowaniu tej niewielkiej ilości wyglądała rewelacyjnie. Obecnie poszukuję kremu więc może akurat skuszę się właśnie na niego. 



*Lakier Essence z limitowanki Circus 04 Cotton Candy. Piękny kolor ! Kiedyś mój ulubiony. Szkoda, że na chwilę obecną niedostępny.

*Lakier Classic (granatowy, niestety nie wiem jaki numerek).  Całkiem fajnie wyglądał na paznokciach, dobrze się utrzymywał, na ogół potrzebna była tylko jedna warstwa. 

*BeBeauty- zmywacz do paznokci z lanoliną i gliceryną. Stały bywalec w projekcie denko. Dobrze zmywa i jest wydajny. Plus za pompkę, dostępność i cenę. 



*Floslek żel po oczy i na powieki ze świetlikiem lekarskim. 
Całkiem fajny żel, dobrze nawilża- idealny dla młodych dziewczyn do 25 roku życia kiedy to skóra pod oczami nie jest jeszcze zbyt wymagająca. 

*DermoKrem - Ultra Nawilżenie. Początkowo sprawdzał się świetnie z czasem jednak nie radził sobie z nawilżeniem mojej przesuszonej skóry więc musiałam go zmienić. Ostatecznie denka sięgnęła w nim moja przyjaciółka.

*Vichy Idealia- bardzo lekki, dobrze nawilżający krem idealny na wiosnę i lato. Ma tylko jeden minus- cena. Wytrwale szukam go na promocji gdyż mam ochotę do niego wrócić. Recenzja-Klik




*Joanna z apteczki babuni- Peeling do ciała z ekstraktem z bzu. Rewelacyjny, cudowny ! Bardzo polecam, jestem nim oczarowana. Niestety trudno go dostać ale jak tylko gdzieś go zauważycie koniecznie wypróbujcie bo naprawdę warto. Zapach nie do przebicia ! Recenzja-Klik

*Green Pharmacy - Masło do ciała drzewo herbaciane i zielona glinka. Jeśli spodoba wam się jego zapach i nieco dziwna konsystencja z pewnością będziecie zadowolone. Całkiem fajny, mam zamiar kupić kolejne opakowanie jak tylko wykończę zapasy mazideł do ciała. Recenzja-Klik

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.