Pierre Rene - baza pod cienie


Przeglądając dzisiaj kosmetyczkę i bloga zdałam sobie sprawę, że nie pojawiła się jeszcze recenzja bazy pod cienie. Nie wiem jak mogłam do tego dopuścić gdyż mam swojego absolutnego ulubieńca od ponad roku. W swoim życiu testowałam również inne bazy (essence, l'oreal, virtual, art deco) i przyznam, że z żadnej nie byłam na tyle zadowolona by stosować ja systematycznie a tym bardziej kupić kolejne opakowanie. Obecnie pozbyłam się wszystkich nieużywanych i w mojej kosmetyczce została tylko ta niezawodna- jedna jedyna baza Pierre Rene do której chętnie powracam.


Baza dostępna jest w wielu mniejszych drogeriach kosmetycznych które posiadają w swoim asortymencie kosmetyki marki. Znajdziemy ją również w popularnej drogerii Natura, allegro i sklepie online TUTAJ

Za 6,5 ml pojemności zapłacimy niecałe 14 zł co dla wielu osób może okazać się dość atrakcyjną ceną jak za produkt takiej jakości. 


Opakowanie w tym wypadku jak najbardziej na plus. Przyznam, że nie lubię baz w słoiczku, często są twarde lub po prostu szybko wysychają. W przypadku długich paznokci duża ilość produktu wchodzi nam pod paznokieć, trudno ją wydobyć już nie mówiąc o tym że się marnuje i nieestetycznie to wygląda.  

Wydobywanie bazy z czasem nie stanowi problemu. Zużywam ją do ostatniej kropli. Po czasie kiedy staje się to trudniejsze ściągam plastikową część (niestety nie mogę jej pokazać gdyż już jakiś czas temu to zrobiłam i wylądowała w koszu) która odpowiedzialna jest za to aby aplikator nie wyciągał zbyt dużej ilości bazy dzięki czemu łatwiej mi się manewruje po wnętrzu buteleczki.


Baza ma bardzo naturalny kolor, jest lekko kryjąca dzięki czemu z łatwością kamufluje wszystkie zaróżowienia, zaczerwienienia i wszystkie widoczne żyłki na oku. Nanoszę ją aplikatorem a następnie delikatnie rozcieram palcem. Miałam ja na sobie w dosłownie 95% makijaży zamieszczonych na moim blogu które możecie zobaczyć TUTAJZapach produktu jest bardzo delikatny, wręcz niewyczuwalny. Nie podrażnia oczu.


 Podbija ładnie pigmentację cieni co można zobaczyć na załączonym zdjęciu. Zdecydowanie poprawia jakość. Dzięki niej mam pewność, że pozostaną na oku do samego końca. Nie powoduje rolowania, nie wchodzi w załamania i wszelkie zmarszczki. Nadaje się zarówno do jasnych jak i ciemnych cieni. Jej wielką zaletą jest kremowa konsystencja która łatwo się rozprowadza. Baza nie jest tłusta, daje lekko pudrowy efekt po wyschnięciu. 
Jestem z niej bardzo zadowolona ! 

Jakie bazy polecacie? Co sprawdza się u was najlepiej? Macie jakieś doświadczenia z bazą Pierre Rene? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.