Pielęgnacja ciała w ciąży . UPDATE .


Odkąd jestem w ciąży przywiązuję więcej uwagi od tego czym myję i smaruję moje ciało. Kilka produktów poszło w odstawkę jednak większość skończyłam. Tak nakazał mi zdrowy rozsądek. Kolejne rzeczy które trafiały na półkę w mojej łazience były już bardziej przemyślane, delikatne i przyjazne nawet dla wrażliwej skóry ale starałam wybrać się te które zapewnią mi odpowiednie nawilżenie.

Każda pielęgnacja zaczyna się pod prysznicem lub jak kto woli w kąpieli. Wcześniej nie przywiązywałam uwagi do żeli pod prysznic. Ważne podczas wyboru takiego produktu było to aby silne oczyszczał i miał ciekawy aromat[?]. 
Obecnie zrezygnowałam z zapachu i silnego oczyszczania które mogłoby podrażnić moją wrażliwą skórę. Wybrałam: 

Johnson's Body Care 24 h nawilżenie z gliceryną. 



Przyznam, że świetnie się sprawuje. Ma fajną kremową konsystencję i lekki kremowy zapach który w zupełności mi nie przeszkadza. Dobrze myje i oczyszcza skórę, nie powoduje podrażnień. W ciągu miesiąca udało zużyć mi się pół butelki więc myślę, że ten produkt zasługuje na miano bardzo wydajnego produktu. Koszt takiej butli 400ml w supermarkecie to niecałe 14zł. Na promocji wyhaczyłam go za 8zł. 


Za radą mojego lekarza miejsca intymne myję zawsze przy pomocy specjalnego płynu przeznaczonego to tych właśnie miejsc. Wybór padł na świetny produkt którego recenzja pojawi się niebawem na blogu ponieważ jest to moja pierwsza buteleczka tej własnie firmy i nie chciałaby wydać pochlebnych opinii zbyt wcześnie. Póki co jestem zadowolona.


Dwa razy w tygodniu staram się wykonywać peeling całego ciała. Moim super odkryciem okazał się wygładzający peeling do ciała o  którym dość sporo napisałam TUTAJ.


Od niedawna włączyłam również do mojej wieczornej pielęgnacji oliwkę do ciała z olejkiem ze słodkich migdałów. Jak widać nie użyłam jej zbyt wiele razy dlatego o jej działaniu napiszę innym razem. Póki co powiem tylko, że zakochałam się w jej zapachu. Wcześniej używałam olejku do ciała Synesis. 


Rano dla lepszego nawilżenia stosuję lekki balsam dla dzieci BabyDream. Szybko się wchłania, nadaje skórze delikatności i miękkości. 

Dzięki takiej pielęgnacji pomimo dość szybko zwiększających się centymetrów w obwodzie brzuszka i piersi udało mi się uniknąć swędzenia skóry. Czuję się komfortowo i póki co nie narzekam. 

Warto też wspomnieć, że w okresie pomiędzy jednym postem pielęgnacyjnym a drugim zużyłam kilka ciekawych produktów godnych waszej uwagi.
Polecam więc poczytać recenzję na moim drugim blogu :




Jakie jest/było wasze stanowisko odnośnie stosowania kosmetyków w ciąży? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.