Do przodu.


Obecnie mamy połowę 27 tygodnia. Przyszedł więc czas na pierwsze drobne zakupy. Powoli zaczynamy gromadzić potrzebne rzeczy i formować listę zakupów. Nie wpadamy w szał, nie kupujemy wszystkiego  co rzuci się nam w oczy ponieważ na to przyjdzie czas kiedy nasze maleństwo się urodzi. Wtedy lepiej będziemy mogli określić co do niego pasuje i co tak naprawdę jest mu  jeszcze potrzebne.


Ręczniczek kąpielowy z kapturem w cudownym żółtym, wesołym kolorze nasz synek otrzymał w prezencie od swojej babci. 


Kilka sztuk ciuszków dorwaliśmy na dziale dziecięcym w realu gdzie obecnie trwa super promocja. Niestety towar mocno przebrany i na maleństwa w rozmiarze poniżej 56 raczej nic nie znajdziemy samych 56 do 62 jak widzicie nie udało nam się zbyt wiele wychwycić ale jeśli wasze dzieciątka są już większe z pewnością znajdziecie wiele fajnych rzeczy. 


W Castoramie udało nam się kupić olbrzymi zestaw naklejek którymi zamierzamy ozdobić fragment ściany przy łóżeczku synka. Tak jak zawsze marzyłam będą to Puchatkowe ozdoby ze stumilowego lasu. Według mnie Kubuś i jego przyjaciele to najlepsi towarzysze dzieciństwa każdego malucha.

****************************************
26-27 tydzień.
**********************************

W zeszłym tygodniu byliśmy kolejny raz odwiedzić naszego lekarza prowadzącego. Była to pierwsza nasza wspólna wizyta na której razem mogliśmy popatrzeć jak rozwija się nasze dziecko. 


Do tej pory do gabinetu wchodziłam sama. Za dokładnie 3 tygodnie mamy kolejną wizytę na której jeszcze bardziej szczegółowo będziemy mogli się mu poprzyglądać. Mdłości nadal nie ustępują, kręgosłup powoli wysiada a ja czuję się coraz bardziej ciężka. Czasem mam wrażenie, że męczy mnie nawet oddychanie. Nacisk na pęcherz jest tak olbrzymi, że wieczorami mogłabym siedzieć tylko i wyłącznie na toalecie. Ułożenie się w wygodny sposób na łóżku graniczy z cudem... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.