Vichy - woda termalna

Jak znosicie tegoroczne upały? Lubicie gdy jest gorąco i nie ma czym oddychać?
Ja zdecydowanie NIE. Nigdy nie byłam fanką opalania czy długiego przebywania na gorącym słońcu. Męczy mnie to strasznie a w tym roku nawet podwójnie. Jak więc radzę sobie z upałami? Oto odpowiedź na moje pytanie....


Vichy Eau Thermale 

Pojemność 150ml za cenę około 26zł. 
Produkt dostępny w aptekach, dobrych drogeriach i sklepach online. Opakowanie przypomina dezodorant.

Dla kogo ? 
Pielęgnacja wszystkich typów skóry niezależnie od wieku.  Szczególnie polecana do skóry wrażliwej, skłonnej do podrażnień. 



Od producenta :
"Stworzona przez naturę, nie do odtworzenia przez człowieka. Swoje wyjątkowe właściwości Woda Termalna z Vichy zawdzięczna długiej, powolnej wędrówce przez krystalicznie czyste wnętrza wulkanów w rejonie Owernii. Nasycona minerałami - jest naturalnie czysta i dobroczynna.
Bogata w ponad 15 minerałów niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania skóry, takich jak: żelazo, potas, wapń, mangan i krzem. Woda Termalna z Vichy jest znana z niezwykłych właściwości łagodzących, wzmacniających i regenerujących skórę. Jej wyjątkowe działanie udowodnione zostało w 34 testach przeprowadzonych pod kontrolą dermatologiczną na grupie ponad 600 osób o różnych typach skóry, nawet o skórze bardzo wrażliwej."

Jak stosować ?
"Stosować na dokładnie oczyszczoną skórę przed nałożeniem kremu. Rozpylić na twarz trzymająć pojemnik 30 cm od twarzy. Pozostawić przez kilka sekund, a następnie delikatnie osuszyć skórę chusteczką.
Można ją również wykorzystywać, aby przedłużyć trwałość makijażu lub by odświeżyć skórę w dowolnym momencie w ciągu dnia."


Moja opinia na temat produktu ....

Od pierwszych gorących upałów tego lata nie rozstaję się z wodą termalną. Przyznam, że nigdy sama nie sięgnęłabym po tego typu produkt gdyż płacenie prawie 30 zł za wodę w spreju nieco mnie przerażało... dlatego kiedy otrzymałam ją w prezencie od konsultantki Vichy przeleżała w mojej szafce dobrych kilka miesięcy aż wreszcie nadszedł ten dzień. Sama nie wiem co mnie skłoniło żeby ją wypróbować. Chyba desperacko szukałam ratunku. Było mi strasznie gorąco. 
Pierwszy raz odbył się w domu. Nie miałam na sobie makijażu i przyznam, że było całkiem przyjemnie.  Później wylądowała w mojej torebce. Wahałam się, nie wiedziałam czy mogę jej użyć na makijaż ale stwierdziłam raz "kozie śmierć" najwyżej zostanę pandą z odbitym tuszem i zaciekami z podkładu. Wypróbowałam, rozpyliłam jak należy a makijaż pozostał na miejscu. 
To wydarzenie zrewolucjonizowało moje samopoczucie w upalne dni. Myśl o wyjściu z domu nie przyprawia mnie już o migrenę. Dodatkowo bardzo podoba mi się fakt, że produkt zawiera 100% wody termalnej i nie posiada żadnego zapachu ani substancji konserwujących itd. Obecnie stosuję ją na makijaż poza domem w celu ochłodzenia i odświeżenia. Nie podrażnia i nie powoduje przesuszenia skóry. 

Czy polecam produkt ? 
Jeśli nie lubicie upałów tak jak ja, myślę, że będzie to produkt stworzony dla was ale warto ja mieć również podczas wakacji zwłaszcza nad morzem. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.