Sylveco-balsam brzozowy z betuliną



Po fantastycznym balsamie do ust (KLIK) przyszedł czas na kolejny produkt Sylveco. Dziś z przyjemnością przedstawiam wam hipoalergiczny balsam brzozowy z betuliną.

Produkt dostępny jest TUTAJ w pojemności 150ml za cenę niecałych 35zł. Okres jego przydatności od otwarcia wynosi 3 miesiące. 


Plastikowa buteleczka w której mieści się balsam jest wykonana z białego tworzywa i posiada bardzo wygodną pompkę która pozwala nam na całkowite zużycie produktu. Całość opakowana jest w tekturowy kartonik na którym znajdziemy informacje o aktywnych składnikach, stosowaniu, działaniu itd.


Konsystencja przypomina biały krem, jest bardzo lekka, łatwo się rozsmarowuje, szybko wnika w skórę pozostawiając ją gładką i nawilżoną. Nie posiada zapachu dzięki czemu nadaje się nawet na upalne dni. 


Balsam stosuję po każdej kąpieli od około miesiąca na brzuch, piersi, dekolt, ramiona (czasem również nogi i ręce). Zauważyłam, że nadał mojej skórze niesamowitej sprężystości. Póki co nie nabawiałam się rozstępów i nie odnotował swędzenia skóry pomimo iż przybyło mi nieco w obwodzie jak przystało na 19 tydzień ciąży. Dużym plusem dla mnie jest brak zapachu który tego upalnego lata podejrzewam,byłby nie do wytrzymania. W każdym razie moja skóra "normalna"zaprzyjaźniła się z nim i chętnie będzie do niego wracać w przyszłości jak tylko wykończy kolejne produkty które zalegają w łazience. 

(zdjęcie pochodzi z prelekcji zorganizowanej przez firmę podczas blogerskiego spotkania w marcu )

Więcej informacji na temat produktu znajdziecie TUTAJ . Całkowicie się  z nimi zgadzam. Cieszę się, że miałam możliwość poznania tak wspaniałej polskiej marki która tworzy z pasją produkty z dobrodziejstw natury występujących tak licznie w naszym regionie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.