Pielęgnacja: twarz, dłonie , stopy i ciało + demakijaż .


Staram się być rozsądna. Nie pobiegłam do apteki nie nakupiłam nowych kosmetyków przeznaczonych dla kobiet w ciąży a tego co miałam nie wyrzuciłam do kosza. Zużywam  to co już mam, nie lubię gdy coś się marnuje. Oczywiście kilku rozpoczętych kosmetyków musiałam się pozbyć ze względu na pewne substancje występujące w składzie ale przysięgam, że trafiły w dobre ręce. Kosmetyki z datą ważności do maja przyszłego roku trafiają cały czas na rozdania na moim drugim blogu. Okres po urodzeniu maluszka podczas gdy będę karmić piersią traktować będę podobnie jak okres ciąży więc szkoda marnować tyle cudowności. 

Każda pielęgnacja w moim przypadku zaczyna się pod prysznicem. Tutaj nie znajdzie się nic specjalnego. Tym razem trafiło na żel nawilżający Frutto Fresco firmy Barwa o zapachu zielonego winogrona. Przyznam, że jest bardzo fajnym orzeźwiającym produktem do kąpieli właśnie na lato. Nie używam go zbyt długo ale póki co jestem zadowolona. Przepięknie pachnie i dobrze myje. 

Dwa razy w tygodniu robię sobie peeling całego ciała. Ostatnio zakupiłam coś co u mnie jest nowością mianowicie Bielenda o zapachu granatu do skóry normalnej. Przyznam, że peeling idealnie nadaje się do brzucha i piersi w okresie ciąży ponieważ nie jest zbyt ostry i nie podrażnia wrażliwej skóry która w tym okresie jest narażona na wszelkie podrażnienia. Po ciąży pewnie z niego zrezygnuję, wolę jednak coś ostrzejszego.


Po starciu niepotrzebnej warstwy naskórka wcieram w ciało olejek perfumowany Synesis "Czas dla mnie" który świetnie nawilża i nadaje miękkości mojej skórze.


W pozostałe dni wieczorem wybieram masła do ciała. 
W upały zazwyczaj jest Sweet Secret firmy Farmona o zapachu słodkiego kokosa i banana. Niezwykle egzotyczny zapach który szybko się wchłania świetnie nawilża i nie pozostawia na skórze tłustej powłoki. Jego zapach długo się utrzymuje. W chłodniejsze wieczory takie jak ostatnio wybieram Mariza SPA o zapachu poziomkowym gdyż konsystencja tego produktu jest nieco cięższa ale nadal nie pozostawia ona nieprzyjemnej tłustej powłoki. Świetnie nawilża jednak dość intensywnie pachnie co może na dłuższą metę być męczące. 


Rano sięgam po lekkie mleczko dla dzieci z Rossmanna BabyDream z witaminą E.  Szybko się wchłania i jest niewyczuwalne dzięki czemu nie miesza się z zapachem perfum i daje mi poczucie komfortu. 


Raz na jakiś czas wykonuję też peeling enzymatyczny moim zmęczonym stopom a każdego wieczoru przed pójściem do łóżka smaruję je balsamem dzięki temu cały czas wyglądają w miarę dobrze i nie muszę się ich wstydzić !


Dłonie pielęgnuję zwykle raz góra dwa razy w tygodniu wykonując bardzo dokładny perfumowany peeling "Spokój kokosowy" firmy Synesis. Nadaje on skórze niecodziennej delikatności i miękkości. 

Na co dzień używam kremu do rąk z ekstraktem z porzeczki firmy Barwa który świetnie je nawilża i cudownie pachnie. 


Do demakijażu twarzy używam znowu kremu AA Ultra Nawilżanie który u mnie sprawdza się idealnie oraz koszmarka dwufazowego firmy Nivea który mam nadzieje, że szybko się skończy.


Rano do wyrównania pH mojej skóry używam nadal hydrolat oczarowy o którym pisałam już wcześniej. Następnie nakładam Vichy Idealia ( wkrótce pojawi się recenzja) oraz żel pod oczy ze świetlikiem lekarskim firmy Floslek. 
Przed snem smaruję usta obficie brzozowa pomadką Sylveco. Od święta nakładam serum z Tołpa bo zwykle o nim zapominam.
Raz góra dwa razy w tygodniu wykonuję peeling całej twarzy i nakładam maseczkę. Nie mam obecnie żadnego ulubieńca w tej dziedzinie a wszystko co zużywam pokazuję na bieżąco w projekcie denko. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.