Co zjada MamU ?

Poranne mdłości kosztują mnie wiele wysiłku. Nie pamiętam już kiedy mój dzień zaczął się normalnie. Mimo to staram się odżywiać zdrowo i dostarczać mojemu organizmowi wszystkich potrzebnych składników do dobrego rozwoju mojej małej pociechy. 

Poniedziałek zaczęłam do pysznego zdrowego śniadania. 
Herbatka, świeże pieczywo, pół pomidora i pół ogórka z fetą a do tego pyszna jajecznica ! Mniam ! 


Muszę przyznać, że jajecznica i feta smakują mi wyjątkowo bardzo i stanowią sporą część mojego tygodniowego jadłospisu. 

Ryż z truskawkami prosto z ogródka oczywiście bez cukru za to w mega dużej porcji obiadowej dogodził nie tylko mi ale całej mojej rodzinie. Palce lizać !


Odkąd dowiedziałam się, że brudne truskawki mogą stanowić duże ryzyko zarażenia toksoplazmozą poświęcam bardzo dużo czasu. Szoruje każdą osobno ! Popadłam w małą paranoję...


Na desero-podwieczorek oczywiście coś słodkiego ! Tym razem padło na Grześka ! Nie powiem, żeby to był mój ulubieniec ale na pewno zaspokoił moją potrzebę na cukier. Mega słodycz i rozkosz w ustach ...


Na kolację banan mega sycący !


I na koniec leżąc w łóżku ...
zjedzmy sobie po jabłuszku... 

Uwielbiam jeść w nocy ! Moja słabość ! Staram się jednak aby moje podżeranie było zdrowe... Tym razem się udało. 

I tak wiem . Leniwa bałaganiara nie wyrzuciła papierka !

19 komentarzy:

  1. Nieźle, ja potrafię zjść z moją córcią kg bananów haha :D a jajecznicy jakoś na śniadanie bym nie wcisnela, na drugie owszem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam ;) mogłabym ją jeść na śniadania obiad i kolację ;D

      Usuń
  2. Nie wiem jak z fetą ale mi odradzaną jeść ją w ciąży, za to o truskawkach nie wiedziałam hmmm.... Dla pocieszenia dodam, że w drugim trymestrze wszystkie dolegliwości mijają - przynajmniej ze mną tak było. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego odradzano Ci jeść fetę ?

      Usuń
  3. Te truskawki z ryżem... mniammmmm :) Już wiem co jutro sobie zaserwuję ;)
    Faktycznie, moja ginekolog odradziła mi jeść truskawki kiedy byłam w ciąży, właśnie przez toksoplazmozę. W ostatnim trymestrze i tak się nimi objadałam, nie umiałam się pohamować, ale szorowałam je, aż sok puszczały... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też swoje bardzo dokładnie myję ;)

      Usuń
  4. ryż i truskawki mnie urzekły a jednocześnie wpadłam na pomysl , aby zjeśc tak jutro dziekuje za pomysl :p
    http://laura-lauurka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. SPOCZI, GRATULUJE CI!!!:D:D:D aż chce mi się powiedzieć po prostu Omg Spoczi - super!!!:D:D:D:D powiem Ci nie boj sie tokso, zrob badania na odpornosc :) ja jestem odporna :D jak byłam na przełomie 5-6 tygodnia i nie miałam o niczym zielonego pojęcia to przez 3 dni jadłam tatar bo miałam taką zachcianę a też podobnież zagrożenie taką wołowinką ;D ale jest git :D pamietaj wlasnie by nie popadac w paranoje, dzidzia po wyjsciu na swiat bedzie miała do czynienia z taka iloscia bakteri ze nawet nie ogarnelabys sie w tym wiec polecam zdrowy rozsadek:D mnie mdliło cały pierwszy trymestr i to przez całe dnie... ale wytrwałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D robiłam badanie wyszło negatywnie nie jestem uodporniona bo nie chorowałam , mam też kota ale nie dam się zwariować ! :)

      Usuń
  6. Aj, uwielbiam takie dogadzanie sobie (i małemu też) :) za to za mną chodzą naleśniki - wczoraj były na obiad, a dzisiaj na deser :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naleśniki <3 ale mi zrobiłaś ochotę !

      Usuń
  7. LIEBSTER BLOG! Gratulacje!
    Zapraszam do mnie: mamablogujepl.blogspot.com po szczegóły nominacji:-)
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Co do fety i ogólnie serów w ciąży, to chodzi o to, że muszą one być po prostu pasteryzowane. Trzeba zwracać na to szczególną uwagę, jeśli takie są śmiało można je jeść:) Wiadomo, że pleśniowych i późno dojrzewających nie jemy w ciąży.
    Z herbatką, zwłaszcza mocną uważaj w ciąży, bo podnosi ciśnienie i Twoje i Dzidziusia. Odnosząc się do Twoich mdłości polecam Rooibos, wskazana właśnie na te dolegliwości plus zawiera dużo żelaza. Ja preferowałam na początku ciąży miętową i pomarańcz z meliską. Fajnie działa też starty korzeń imbiru i dodany do czegoś i wypity przed wstaniem z łóżka - mnie to pomagało.
    A co do jajeczniczki to ja się nasłuchałam wielu opinii od mądrych ludzi i zawsze należy dobrze wymyć jajka przed użyciem, potem dokładnie rączki i dopiero brać się za jajecznicę pamiętając, by ją dobrze ściąć.
    Truskawki? Mniam. U mnie stwierdzono brak przeciwciał toksoplazmozy, ale i tak jem truskawy. Myję je bardzo dokładnie przed zjedzeniem. Poza tym toksoplazmoza odnosi się jak pewni wiesz również i do kotów, zwłaszcza ich odchodów, ale i przykładowo do surowego mięsa, którego nie można jeść.
    Uf... ale się rozpisałam, ale może znajdziesz tu jakąś przydatną wskazówkę dla siebie.
    Pozdrawiam - również przyszła mamusia z Jasła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki , każda informacja jest niezwykle cenna ;)

      Usuń



SZABLON BY: PANNA VEJJS.