13 tydzień.

Właściwie to mam wrażenie, że czas jednocześnie wlecze się i goni. Każdego dnia zastanawiam się nad upływem czasu, dlaczego jeszcze tyle muszę czekać na pierwszego wyraźnego kopniaka, kolejną wizytę u lekarza, pierwszy płacz i pierwszego całusa a z drugiej strony kiedy otwieram okno bloga w którym zaczynam o tym pisać patrzę, że od poprzedniego posta minął już ponad tydzień! Nie mogę w to uwierzyć! Od tego czasu nic się nie zmieniło. Zachcianki, poranne mdłości, lekkie zmęczenie towarzyszą mi nadal i chyba prędko nie odejdą. 



Coraz częściej zaczytuję się w książkach na temat ciąży, porodu itd., śledzę wszystkie programy telewizyjne jakie tylko przychodzą mi do głowy które w jakiś sposób mogłyby pomóc. 

Chyba mam obsesję =) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



SZABLON BY: PANNA VEJJS.